
Powroty są trudne, ale wreszcie jestem!
Ostatnio mało czasu mam na gotowanie, szukam coraz to prostszych przepisów, prostych ale smacznych i wizualnie pociągających!
Dzisiaj jeden z nich.
Ciasto na naleśniki przygotowuję wg przepisu, który już kiedyś pojawił się na blogu: naleśniki smażone bez tłuszczu. Teraz przypomnę tylko potrzebne składniki:
naleśniki:
- 150 g mąki pszennej
- 200 ml mleka
- 100 ml mineralnej wody gazowanej (lub zwykłej wody)
- 2 jajka
- 25 g roztopionego masła (około 2 łyżki)
- łyżeczka oleju lub oliwy
- szczypta soli
- 200 ml mleka
- 100 ml mineralnej wody gazowanej (lub zwykłej wody)
- 2 jajka
- 25 g roztopionego masła (około 2 łyżki)
- łyżeczka oleju lub oliwy
- szczypta soli
nadzienie:
twarożek cytrynowo-ziołowy
- 250 g kremowego twarożku typu quark, bieluch itp.
- skórka otarta z 1/2 cytryny
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- 1 drobniutko posiekana szalotka lub 1/3 średniej wielkości cebuli
- drobniutko posiekany koperek (może być suszony)
- pieprz
- sól
- kilka plastrów wędzonego łososia
Ja pracę zaczynam od smażenia naleśników, ale można też najpierw zabrać się za twarożek i odstawić go do lodówki. Przygotowanie kremowego nadzienia jest dziecinnie proste: do serka dodajemy drobniutko posiekaną cebulę i koperek, następnie oparzamy cytrynę, zcieramy skórkę cytrynową, dodajemy wyciśnięty sok, a na końcu doprawiamy solą i pieprzem. Tak przygotowane nadzienie wstawiamy do lodówki na ok. 20 min. W tym czasie myjemy liście sałaty i szarpiemy/kroimy ją na drobne paseczki. Wędzonego łososia również tniemy na drobniejsze kawałki. Teraz już tylko każdego naleśnika smarujemy cytrynowo-ziołowym twarożkiem, następnie układamy na nim kawałki łososia, posypujemy sałatą (możemy jeszcze lekko porószyć koperkiem) i zawijamy. Gotowe!
*Naleśniki serwuję na zimno, choć oczywiście można je podgrzać, wtedy jednak sałata może lekko oklapnąć.
*Naleśniki serwuję na zimno, choć oczywiście można je podgrzać, wtedy jednak sałata może lekko oklapnąć.
Smacznego!
SWS