Suma Wszystkich Smaków
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą argentyńskie smaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą argentyńskie smaki. Pokaż wszystkie posty

11 marca 2011

EMPANADILLAS Z TUŃCZYKIEM...

...czyli hiszpańsko-argentyński przysmak ze specjalną dedykacją dla Jagody.


Dzisiaj, specjalnie na życzenie mojej Drogiej Koleżanki, podam przepis na pyszne pierożki. Nie można ich w żaden sposób porównywać z polskimi pierogami (za którymi zresztą przepadam, uwielbiam ruskie!), choć kształt mają bardzo podobny, jednak ciasto z którego powstają i kolejne etapy przygotowania sprawiają, że znacznie bliżej im do wytrawnych pasztecików. W Hiszpanii można kupić je w piekarniach, na straganach, sklepach typu "comida para llevar" (z jedzeniem na wynos) i w cafeteria-ch. Czasami przypominają krucho-drożdżowe wypieki wypełnione wytrawnym nadzieniem. Mogą być wielkości kobiecej dłoni lub znacznie mniejsze (jak nasze pierogi), jednak najsmaczniejsze są te przygotowane w domu. Lubię kiedy ciasto jest delikatne i bardzo cieniutkie, a często empanadillas zakupione w panaderia-ch (piekarnie) są przygotowane z grubszego ciasta, co w znaczny sposób wpływa na smak pierożka. Nadzienie mogą mieć przeróżne: tuńczyk i cebula, tuńczyk-pomidor, kurczak-warzywa, kukurydza-cebulka, pasztet-warzywa itd. Empanadillas można smażyć w głębokim oleju, ale coraz częściej (z uwagi na dietę) spotyka się empanadillas al horno (z pieca) i te właśnie najbardziej mi smakują i na ich przygotowaniu dzisiaj się skupię.

Potrzebne składniki:

Ciasto
- 500 g mąki (tortowa)
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru
- 250 ml letniej wody
- 50 g masła
- 1 jajko

*Empanadillas można przygotować również z gotowego ciasta (krążki specjalne na empanadillas), a jeżeli na takie nie traficie, możecie użyć też francuskiego, z tym że wtedy będzie to  już coś innego, ale równie smacznego.


 Przygotowanie:

Mąka umieścić w misce, dodać cukier oraz sól, zrobić wgłębienie, wbić jajko, wodę lekko podgrzać, masło również delikatnie ogrzać (powinno być bardzo miękkie, ale nie płynne). Ze wszystkich składników wyrobić (ręcznie) jednolite ciasto, powinno być równie plastyczne jak ciasto na polskie pierogi, ponieważ na końcu będziemy je wałkować i wycinać kółeczka! Tak przygotowane ciasto pozostawić pod przykryciem, w chłodnym miejscu na około 20 minut. Na końcu (kiedy farsz mamy już gotowy) ciasto wałkujemy  na bardzo cieniutkie placki (partiami) i wycinamy kółka o średnicy mniej więcej 10-12 cm.

Farsz:

- 2 puszki tuńczyka (dobrze odsączonego z oliwy/płynu)
- 3 łyżki pomidorów z puszki (bez soku)
- 3 łyżki kukurydzy z puszki (lub troszkę więcej)
- 1/2 czerwonej papryki (pokrojonej w małą kostkę i delikatnie zeszklonej)
- 1 mała cebula (pokrojona w kosteczkę i zeszklona)
- kilka oliwek (pokrojonych w kosteczkę)
- 2 gałązki zielonej pietruszki (można użyć suszonej)
- garść tartego sera żółtego
- pieprz
- sól
- papryka mielona

* Dodatkowo 1 jajko do smarowania pierożków

Przygotowanie:

Tuńczyka dobrze odsączamy (na siteczku), cebulę i paprykę drobniutko siekamy, a następnie szklimy na oliwie, wszystkie składniki łączymy ze sobą i doprawiamy do smaku. Należy pamiętać, że z farszu nie powinien wypływać płyn, który znacznie utrudnia lepienie i komplikuje pieczenie empanadillas, więc jeżeli zaobserwujemy jego nadmiar, przed lepieniem należy jeszcze odcisnąć masę tuńczykową. Teraz wystarczy nakładać przygotowaną masę na wycięte z ciasta kółka i lepić pierogi (rogi ciasta zaklejamy widelcem). Przed wsadzeniem do pieca, każdego pierożka malujemy rozbełtanym jajkiem. Pieczemy około 10 min w piecu rozgrzanym do ok. 180 stopni. Podajemy jako przystawkę lub danie, z dodatkiem dobrej, zielonej lub wielokolorowej sałatki.


Smacznego,
SWS

27 stycznia 2009

kolorowy sos argentyński

Zainspirowałam się kuchnią argentyńską jakiś czas temu za sprawą restauracji El Último Tango w Lizbonie. Pyszne mięso z grilla serwują tam z ziemniaczkami w mundurkach owiniętymi w folię aluminiową, podanymi z maślanym sosem czosnkowym i z... pewnym dodatkiem do mięsa. To właśnie jest ten kolorowy sosik do mięsa z grilla. Jadłabym tam codziennie! A, żeby nie pójść z torbami - bo to restauracja przez duże R i Rachunek też - to spróbowałam sama wyczarować ten pyszny sos. Smakuje wyśmienicie ze wszystkimi stekami - a zwłaszcza tymi, co przygotowuje się po argentyńsku, czyli skrapia jedynie sokiem z cytryny i posypuje gruboziarnistą solą. Tak proste i tak pyszne!
Sos przygotować jest bardzo prosto. Wystarczy kupić dwie, trzy papryki o różnych kolorach, i pokroić je najdrobniej, jak to możliwe. To samo z cebulką, siekamy najdrobniej, jak się da. To wszystko podsmażamy na patelni, na oliwie z oliwek. Sciągamy z ognia jak cebulka się zeszkli. Trzeba uważać, by nie przypalić! Następnie wszystko wkładamy do miseczki i doprawiamy solą, pieprzem, octem i ostrym sosem / tabasco, piri-piri itp. Można dodać też zieloną pietruszkę posiekaną drobno i dolać oliwy z oliwek, jeśli stwierdzimy, że jest jej za mało. Mieszamy i jak ostygnie to wkładamy do lodówki, by się schłodziło. Teraz już tylko wystarczy rzucić mięsko na grilla, a ziemniaki wykopać z ogniska, albo wyciągnąć z pieca! Polecam!
 

Kto jest z nami...