Suma Wszystkich Smaków

10 lutego 2011

HISZPAŃSKIE MAGDALENKI...

...czyli magdalenas de cacao y naranja: bardzo puszyste i niezwykle aromatyczne.


Hiszpańskie magdalenki nie przypominają francuskich ciastek o charakterystycznym muszelkowatym kształcie, ale jeżeli chodzi o podstawowe składniki, to są im bliskie (jajka, masło, cukier,  cytrusowa skórka). Iberyjskich magdalenki wyglądają w zasadzie jak muffinki, ale  nimi nie są. Tak jak w przypadku dyskusji na temat cupcaków i muffinów, i tu pojawia się temat dotyczący różnic między muffinkami i magdalenkami. A Pierwsza różnica dotyczy samego procesu przygotowania: przy wyrobie magdalenek kładzie się duży nacisk na odpowiednie napowietrzenie ciasta, co w przypadku muffinów nie jest ważne. Inną cechą charakterystyczną , o której mówią hiszpańscy cukiernicy, jest skład: do wyrobu muffinów możemy używać oleju, śmietany, a nawet jogurtu, a w przypadku magdalenek tłuszczem będzie zawsze masło! I jeszcze jedna sprawa: muffiny mogą być zarówno na słodko jak i na słono, a magdalenki to zawsze słodkie, puszyste ciastka w papilotkach. Tyle z teorii, teraz przejdźmy do konkretów...

Potrzebne składniki:
 

- 100 g masła
- 100 g cukru
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 2 jajka
- 50 g kakao
- 130 g mąki tortowej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- sok z 1/2 pomarańczy
- 1/3 szklanki grubych wiórek z ciemnej czekolady
(ja kupiłam już gotowe wiórki, do zdobienia deserów)

Masło delikatnie roztapiamy na parze (najlepiej zrobić to w ten sposób: do miski wrzucamy masło pokrojone w kostkę i kładziemy na garnku napełnionym wrzącą wodą, mieszamy rózgą do momentu, aż masło zrobi się bardzo miękkie i masne, ale nie płynne). Do tłuszczu dosypujemy odmierzony cukier, cukier waniliowy i energicznie mieszamy całość przy pomocy rózgi lub miksera. Następnie , cały czas mieszając, dodajemy jaja, kakao, skórkę pomarańczową. Kiedy składniki są już dobrze wymieszane, dolewamy połowę wyciśniętego soku i cały czas mieszając przesiewamy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia (przesiana mąka sprawi, że ciasto będzie bardziej puszyste). Pod koniec dodajemy resztę soku oraz wiórki czekolady i mieszamy jeszcze dobrą chwilę, do momentu uzyskania aksamitnej, puszystej masy, w której pojawiają się bąbelki powietrza (ciasto ma być gęste, ale dobrze napowietrzone!). Tak przygotowanym ciastem wypełniamy muffinkową blachę wyłożoną papilotkami (jeżeli chcemy, aby babeczki były wysokie, należy wypełniać papilotki po same brzegi). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do ok 160-170 stopni przez około 20 minut. Gotowe!
*Tak przygotowane magdalenki podajemy bez żadnych dodatków czy ozdóbek, do herbatki czy kawki (zaraz po  przestygnięciu smakują najlepiej), ale możemy oblać je również czekoladą (wtedy jednak zbliżymy się do idei cupcaków).


Smacznego,
SWS

14 komentarze:

Panna Malwinna pisze...

takich rzeczy to ja nie wiedziałam, ale przez całe życie człowiek się uczy. spojrzałam na zdjęcie - patrzę muffinki. ale teraz będę już znała różnicę;)

Maggie pisze...

Milo jest dowiedziec sie czegos nowego. Magdalenki piekne, skusilabym sie na jedna!

Kubełek Smakowy pisze...

Patrze muffinki. Czytam magdalenki. Pomarańcza z czekoladą? Uaa.

aga pisze...

pomarancza i czekolada to juz zapowiada pysznosci:)

Anoushka pisze...

mam powazne problemy z dopieciem spodni, a Wy mi tutaj z takimi cudami wyskakujecie... Zrobie w WE i utucze znajomych ;)

Arvén pisze...

Ostatnio w sklepie dopadłam pakowane pojedynczo ciasteczka o nazwie 'magdalenas' i zdrowo się uśmiałam.
A tu widzę, niesłusznie i jeśli wyszła tu czyjaś ignorancja to tylko moja ;-)

Paula pisze...

już sam ich wygląd jest megasłoneczny!

Paula pisze...

a! i jeszcze jedno, kiedy tu wchodzę i patrzę na słoneczne zdjęcia, mam ochotę przebrać się w kostium kąpielowy :)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ależ piękne, słoneczne zdjęcia i babeczki! Cudne!

lo pisze...

Patrzę na to zdjęcie drzewa pomarańczowego i wzdycham... Nie wiedziałam, że Hiszpanie mają swoją wersję magdalenek. Tym bardziej muszę je szybko zrobić i spróbować.

MZ pisze...

Lo,Drzewka pomarańczowe zawsze przyciągają moją uwagę, a w słoneczny dzień, przy błękicie nieba, prezentują się najlepiej! Anno-Mario, Paulo, Maggie-dziękuję za miłe słowa!
Anoushko, też mam taki problem...
Kubełek Smakowy, Panno Malwino, w nazewnictwie rzeczywiście można się pogubić, ale ważne, że smakuje! Ago, ja też bardzo lubię połączenie pomarańczowo-czekoladowe, dodaje energii!
Pozdrawiam!
MZ

Escapade Gourmande pisze...

Myślałam,że tylko Francuzi mogą się poszczycić swoimi magdalenkami, ale się myliłam!! Twoje pomarańczowe babeczki wyglądają fantastycznie, a do tego jeszcze ozdobione przepięknymi zdjęciami :)

kabamaiga pisze...

No to teraz jak zobaczę takie zdjęcia to będę się zastanawiać czy muffinki czy magdalenki czy może cupcakes :) Śliczne

MZ pisze...

Escapade Gourmande, Kabamaiga!
Witam, dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam,
MZ

 

Kto jest z nami...