Suma Wszystkich Smaków

2 grudnia 2010

KORZENNO-MIODOWE MLEKO...

... i opowieść o Dwóch Światach.



Dzisiejszy wstęp będzie rozbudowany (głównie od strony graficznej), a to za sprawą spacerów, które odbyłyśmy z Ariadną w ciągu ostatnich 3 dni. Spacerowałyśmy równolegle, niestety jakieś 2000 km od siebie. Ariadna kroczyła wartkim krokiem przez zimowy, zmrożony Kraków, a ja(MZ) przechadzałam się jesiennymi uliczkami Elche. Obie z aparatem w ręku i szeroko otwartymi oczami .  A to nasz krótki fotoreportaż. Piękne, ale jak różne krajobrazy, każdy ma swój urok! 

 Elche                                           Kraków

 rozkwit...                                                wegetacja... 

 za oknami...

  hiszpański kot pod palmą                             polski kot w śniegu :)

może usiądziemy Ariadno...

A po takim spacerku zapraszamy na ciepłe, korzenne mleko...
pewnie zmarzłaś Ariadno
Potrzebne składniki:
(na jeden kubek mleka ok 200 ml)


- mleko (w dowolnej ilości)
- 2 łyżeczki miodu 
- 1/2 łyżeczki masła
- 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu
- 1 goździk
- 1 cm laski wanilii lub troszeczkę cukru z prawdziwą wanilią

Przygotowanie:

Nic prostszego: mleko wlewamy do rondelka, dodajemy masło, przyprawy korzenne i grzejemy, ale nie zagotowujemy! Do ciepłego mleka dodajemy miód i gotowe!
Dobrze robi na chrypkę i katar!


Smacznego,
SWS

* Tym przepisem przyłączamy się do Akcji Korzenny Tydzień.

6 komentarze:

Anonimowy pisze...

Niesamowite ze 2000km moze az tak roznic !!! Swietny pomysl i piekne zdjecia, dzieki dziewczyny za ten wirtualny spacer :):):)

Komarka pisze...

Kontrast widoczków na zdjęciach porażający. Sama nie wiem, po której stronie wolałabym teraz być ;)
A kubek, koniecznie gorącego mleka z korzeniami i miodem poproszę, bo uwielbiam :)

Paula pisze...

dobiły mnie te zdjęcia :) ale mleko ekstra :)

lepszysmak pisze...

Piękne zdjęcia! Bardzo fajny miałyście pomysł na to ich zestawienie!!! Pzdr Aniado Ps. A ja się przyznaję... ja już mam DOŚĆ tej zimy!!! Ja chcę do Hiszpanii!!!

ewelajna pisze...

Miotam się lewa, prawa...? Właśnie byłam po lewej, aczkolwiek tylko język był ten sam..., ale ... mimo wszystko z radością wracam do prawej:)
Świetny ten pomysł na mleko!

ptasia pisze...

Świetna opowieść w obrazkach ;) Wycieczką na lewo nie pogardziłabym, choć na co dzień wolę być w tych krajobrazach na prawo ;) Dziękuję za wspólną zabawę!

 

Kto jest z nami...