Suma Wszystkich Smaków

6 października 2010

GAZPACHO...

...al estilo de Patricia.


Witam serdecznie!

O gazpacho pisała już kiedyś Ariadna (klik-tutaj), porównywała wtedy 2 przepisy : hiszpański i portugalski. Ja dzisiaj, korzystając z przepisu Jose Andresa (codziennie przeglądam Jego książkę kucharską i zawsze wynajduję coś dobrego, a dodatkowo to moja pierwsza książka kucharska w języku hiszpańskim), zaprezentuję jeszcze inny przepis na hiszpański chłodnik, który zawiera elementy obu przepisów przedstawionych przez Ariadnę. Podstawa zupy będzie zmiksowana na homogenną masę, ale podaje się ją z warzywną wkładką.
Gazpacho wg Patrycji, bo tak można przetłumaczyć tytuł Gazpacho al estilo de Patricia, to kolejny przepis pochodzący z książki pt. Recetas made in Spain. Patrycja, jak się dowiadujemy z lektury Recetas..., to żona autora-kucharza, rodowita mieszkanka Andaluzji - regionu, który za sprawą sławnego gazpacho stał się światowej sławy stolicą chłodników (Andalucia, the cold-soup capital of the world).
Chłodnik Patrycji został delikatnie zmodyfikowany  na moje potrzeby, wiec jest to kolejna wariacja przepisu na andaluzyjską cold-soup.


Potrzebne składniki:

Gazpacho

- 1 świeży ogórek (może być gruntowy lub szklarniowy)
- 1 zielona papryka średniej wielkości
- 1 czerwona papryka średniej wielkości (w przepisie oryginalnym 1 duża zielona p.)
- 2 dojrzałe, duże pomidory
- 2 duże ząbki czosnku
- 60 ml octu z Jerez (możemy go zastąpić innym octem winnym)
- 40 ml wina Oloroso (w przepisie oryginalnym 60 ml, można spróbować zastąpić go innym sherry)
- 150 ml oliwy z oliwek extra virgen (w przepisie oryginalnym 200 ml)
- 400 ml przegotowanej, zimnej wody (może być mineralna niegazowana) 
- sól, pieprz, cukier do smaku 


Sherry oloroso (oloroso) - białe szlachetne wino wytrawne (18 - 24 proc. alkoholu) wytwarzane w hiszpańskiej Andaluzji, produkowane z winogron uprawianych na obszarze okręgu Jerez. Hiszpańskie słowo oloroso oznacza "pachnący". Zanim wino zostanie dopuszczone do sprzedaży, leżakuje przez co najmniej 3 lata (nawet do kilkunastu lat). Charakteryzuje się barwą od ciemnobursztynowej do mahoniowej. Często spotyka się też oloroso półwytrawne, półsłodkie lub słodkie, jednak oznacza to, że wino było dosładzane.

Przygotowanie:

Pomidory oparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, podobnie postępujemy z ogórkami i papryką. Czosnek obieramy i siekamy drobniutko. Wszystkie składniki wrzucamy do wysokiego naczynia, dolewamy wodę, oliwę, ocet, oloroso, dodajemy szczyptę soli, pieprzu oraz pół łyżeczki cukru i wszystkie składniki miksujemy na jednolitą masę. Autor przepisu radzi przepuścić jeszcze zupę przez drobne sitko, ale ja tego nie robię, trochę z lenistwa, ale drobinki ważywne wogóle mi nie przeszkadzają, a mikser spisuje się świetnie, więc nie ma co dodawać sobie pracy! Tak przygotowane gazpacho wsadzamy do lodówki na około 2 godziny. Jeżeli brakuje nam czasu można przyspieszyć proces chłodzenia w zamrażarce.

Wkładka

- białe pieczywo na grzanki lub gotowe grzanki
- pół ogórka
- pomidorki koktajlowe
- papryka
- zielone oliwki pokrojone na krążki (to już mój osobisty dodatek)
- 1 cebula fioletowa pokrojona w piórka 
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz


Jeżeli sami przygotowujemy grzanki, to najlepiej pokroić kromki pieczywa w kostkę, skropić oliwą, wrzucić na lekko rozgrzaną, suchą patelnię i podpiec za złoty kolor.
Małe pomidorki kroimy na połówki lub ćwiartki, jeżeli nie mamy akurat pomidorków koktajlowych, możemy użyć zwykłych, nic wielkiego się nie stanie. Ogórka obieramy ze skórki i kroimy w kosteczkę lub przy pomocy obieraczki wycinamy ozdobne, cieniusienkie, wręcz przezroczyste, ogórkowe paski. Paprykę siekamy w kosteczkę lub kroimy na cieniutkie paseczki. 

Na talerze wykładamy warzywa i podpieczone grzanki, a gazpacho serwujemy w wazie lub w dzbanku, wtedy każdy z biesiadników ma szansę podziwiać bogactwo warzywnej wkładki.

Buen provecho!

SWS

4 komentarze:

ana pisze...

Uwielbiam gazpacho, chętnie zjadłabym porcję, a jeszcze chętniej przeniosłabym się teraz do Hiszpanii.

monika pisze...

Ech, jak widzę takie przepisy to jeszcze bardziej tęsknię za latem, chociaż dopiero się skończyło.. :) Za rok :)))

Pozdrowienia ślę :)

magda k. pisze...

pięknie to wygląda napatrzeć się nie mogę :)

Paula pisze...

wyśmienicie się prezentuje!

 

Kto jest z nami...