Suma Wszystkich Smaków

20 maja 2010

MAKARON TOKYOTO Z DOMOWYM SOSEM CHINSKIM...

... smak świeżego imbiru, chrupiącej dymki i prażonego sezamu w kilka minut ląduje na talerzu.


Witam serdecznie!

Tak długo czekaliśmy na pierwsze oznaki wiosny, a tak krótko mogliśmy się nimi cieszyć...
Oczywiście nadziei tracić nie wypada, a nawet nie wolno, ale to chyba już bardziej dotyczy lata, którego teraz będziemy wypatrywać z niecierpliwością !
Póki co, południowa Polska walczy z powodzią, Warszawa szykuje się na walkę z kulminacyjną falą !
Mam szczerą nadzieję, że do wszystkich powodzian pomoc dotrze na czas, a słoneczne dni nadejdą szybciej niż myślimy i osuszanie zalanych terenów stanie się faktem.
A ja już 3 dzień siedzę sobie w domku z powodu zalania okolic mojego miejsca pracy ...
Skoro mam trochę więcej czasu niż na co dzień, opowiem o moim kolejnym odkryciu kulinarnym,
a mianowicie makaron TOKYOTO, który zachęcił mnie przede wszystkim swoją formąi  jednak, co tu dużo mówić, opakowaniem.
Często kupuję rożnego rodzaju makarony i w tej kwestii szczególnie chętnie eksperymentuję.
Wedle mojego gustu, dobra pasta powinna przede wszystkim dobrze smakować, nie kleić się i nie zapychać  za nadto, jak przysłowiowe kluchy. Pod tym względem bardzo odpowiadają mi makarony sojowe i ryżowe, które trafiają dosyć często na mój stół i tak już od kilku lat. Tym razem sięgnęłam po ładnie opakowany, powiedziałabym lekko ekskluzywny, japoński (podobno, ile w tym prawdy, tego nie wiem) makaron Tokyoto Somen. Ja wybrałam wersję pszenną, ale dostępny jest również odpowiednik gryczany.
Japoński makaron połączyłam z lekko zmodyfikowanym sosem chińskim (klik), mam nadzieję, że ten melanż wybaczą mi obie nacje...


Na początek przypomnę podstawowe składniki potrzebne do przygotowania sosu słodko-kwaśnego :

-koncentrat pomidorowy (kilka łyżeczek)
-1/2 szklanki białego wina
-1/2 szklanki bulionu /z kostki lub b.wegetariański /
-2 łyżki mąki kukurydzianej /skrobia kukurydziana /
-czosnek (2-3 ząbki)
-imbir
-cebula (1 większa)
-oliwa
-pieprz
-sól
-ocet winny

Dodatkowe składniki :

- 1/3 szklanki małych cebulek marynowanych
- 1 garść czerwonego pieprzu (nazywanego również różowym) 
- 1/4 szklanki sezamu 

Przygotowanie :


Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekaną drobno cebulkę (najlepiej piórka), posiekany w słupki  imbir (ok ½ korzenia średniej wielkości), wyciśnięty czosnek.
Kiedy warzywa się lekko zrumienią, dolewamy bulion, część wina, dodajemy cebulki marynowane, czrwony pieprz, podgrzewamy. Kolejno dodajemy 3 łyżki koncentratu pomidorowego, całość mieszamy i podgrzewamy, mąkę kukurydzianą mieszamy z pozostałym winem i dolewamy do sosu, mąka ułatwi nam uzyskanie odpowiedniej konsystencji (jeżeli sos okazałby się zbyt rzadki należy dodać mąki kukurydzianej lub 1 łyżeczkę ziemniaczanej).
Sos doprawiamy solą, pieprzem i octem do smaku, jeżeli chcemy zaostrzyć smak dodajemy  ostrą paprykę.
Sezam prażymy kilka minut na suchej patelni (do momentu, aż lekko się zarumieni), makaron gotujemy zgodnie z instrukcją zamieszczoną na opakowaniu, odcedzamy i jeszcze chwilkę podsmażamy na oliwie w rondlu, woku, lub na dużej patelni.
Aby danie wyglądało efektownie, proponuję wyłożyć porcje makaronu na talerze, a następnie polać je sosem i posypać prażonym sezamem.


Smacznego,

SWS

5 komentarze:

Muscat pisze...

Obawiam się, że makaron tokioto nie ma z Japonią nic wspólnego oprócz nazwy... ;)

MZ pisze...

Tym lepiej dla mojej mieszanki pseudo chińsko-japońskiej ;)

Pozdrawiam,

My pisze...

ten domowy sos chiński bardzo mi się spodobał i już zapisuję przepis :)

asieja pisze...

myślałam, że te małe czerwone kuleczki to coś pysznego z tej przyprawowej mieszanki, która kiedyś była konkursowa..
musi byc pysznie aromatyczny taki makaron.

Anonimowy pisze...

co do makaronu to wygląda to na kluski zwane udon, somen jest bowiem o wiele cieńszy.Ten z gryki nazywa się soba.

 

Kto jest z nami...