Moda na rokiettę siewną przybyła do Portugalii! Rúcula, bo tak ją tu ochrzczono, została bardzo dobrze przyjęta i często zastępuje zieloną sałatę. Ma pikantny, lekko pieprzowy smak, więc jest wspaniałym dodatkiem do każdego dania. Rokiettę po raz pierwszy "poznałam" w sałatce. Jest niezwykła! Wyobraźmy sobie sałatę o pikantnym, musztardowym posmaku w połączeniu z maleńkimi krążkami cukinii z grilla, plasterkami sera mozzarela, deserowymi słodkimi podmidorkami, odrobiną startego parmezanu i kroplami sosu pesto. I jak się nie zakochać? Poźniej to już kwestia inwencji twórczej z tą zieloną rośliną. Pizza udekorowana jej listakami nabiera wyjątkowego smaku.
W Portugalii zwana jest czasem musztardą perską
Moda na rokiettę to zdrowa moda. Po pierwsze ma bardzo mało kalorii, po drugie bogata jest w witaminę A i C oraz w wapno i żelazo oraz w białko. Może więc warto rozglądnąć się w sklepie, albo rozpocząć własną uprawę. Wyczytałam, że można ją hodować na balkonach i na parapetach okiennych. A więc do dzieła! Więcej o jej domowej uprawie - wystarczy kliknąc
tu. Ja jeszcze nie próbowałam jej sama wyhodować, bo sprzedają ją tu na pęczki, ale może ktoś się skusi zasiać perską musztardę i zda nam relację jak poszło. A nawiasem mówiąc w doniczkach kiełkuje mi bazylia i myślę, by zasiać szczypiorek, który kosztuje w Portugalii więcej niż kawiar. To nie żart. Za lichy pęczkek szczypioru 1, 40€... Kpina. Może macie jakieś wskazówki, co do uprawy? Nie ma jak serek biały ze szczypioreczkiem i rzodkiewką... rozmarzyłam się...