<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534</id><updated>2012-01-29T13:36:33.035+01:00</updated><category term='zupy'/><category term='argentyńskie smaki'/><category term='S-S : Sosy i Sosiki'/><category term='kanaryjskie smaki'/><category term='amerykańskie smaki'/><category term='indyjskie smaki'/><category term='portugalskie smaki'/><category term='słodkie smaki'/><category term='włoskie smaki'/><category term='meksykańskie smaki'/><category term='cupcakes'/><category term='zapiekanki'/><category term='przetworyczyli Dinozaur w kuchni'/><category term='sałatki'/><category term='francuskie smaki'/><category term='śniadaniowe smaki'/><category term='węgierskie smaki'/><category term='makarony'/><category term='hiszpanskie smaki'/><category term='przetwory czyli Dinozaur w kuchni'/><category term='szwedzkie smaki'/><category term='chinskie smaki'/><category term='kolumbijskie smaki'/><category term='Peruwiańskie smaki'/><category term='bar tapas'/><category term='świąteczne smaki'/><category term='przekąski'/><category term='chleb'/><category term='zapiski na marginesie'/><category term='polskie smaki'/><category term='ciasteczka'/><category term='grzybowe smaki'/><category term='owocowe smaki'/><category term='japońskie smaki'/><category term='mięsne smaki'/><category term='owoce morza'/><category term='greckie smaki'/><category term='rybne smaki'/><category term='wegetariańskie smaki'/><category term='napoje'/><title type='text'>SUMA WSZYSTKICH SMAKÓW</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>263</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5146221832468072853</id><published>2012-01-26T17:03:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T17:03:50.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowe smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>NALEŚNIKI Z GRUSZKAMI...</title><content type='html'>...orzechami i czekoladowym sosem rumowym oraz różowe wspomnienia ze &lt;i&gt;Słonia&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ICqAlC3nhGY/TyF3pAZNL2I/AAAAAAAADbU/vR5flgecuXE/s1600/NALESNIKI+GRUSZKA+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-ICqAlC3nhGY/TyF3pAZNL2I/AAAAAAAADbU/vR5flgecuXE/s640/NALESNIKI+GRUSZKA+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno nie serwowałam obiadu na słodko, a dziś spoglądając na na koszyk pełen owoców, rzuciły mi się w oczy gruszki, które tak lubię! To co: naleśniki?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszkańcy i bywalcy Krakowa pamiętają z pewnością bary naleśnikowe&amp;nbsp; &lt;i&gt;"Różowy Słoń"&lt;/i&gt; (chyba już żaden z nich nie przetrwał). Często, jeszcze jako uczennica, wpadałam tam na naleśniki, najbardziej smakowały mi te z wiśniami i bitą śmietaną, to były piękne czasy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale skoro teraz jestem już daleko od Krakowa, &lt;i&gt;Słoni&lt;/i&gt;e wymarły, a ja mam przed sobą te piękne gruszki, to nie ma na co czekać! Postaram się&amp;nbsp; przywrócić smak wspomnień (tym razem gruszkowy, siłą rzeczy). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(na ok. 10 szt naleśników średniej wielkości)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;CIASTO NALEŚNIKOWE BISZKOPTOWE&lt;br /&gt;(przepis pojawił się już &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/06/crepes-nalesniki-biszkoptowe-z-budyniem.html" target="_blank"&gt;&lt;u&gt;tutaj&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;):&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szklanka wody (mile widziana mineralna gazowana)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 jajka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 20 dkg mąki tortowej (najlepiej przesianej przez sitko)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki cukru waniliowego lub cynamonowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka oleju lub oliwy do ciasta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- tłuszcz (olej/oliwa) do smażenia naleśników&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;NADZIENIE:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- puszka/słoik gruszek w zalewie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;lub&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- gruszki z domowego kompotu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;lub&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- świeże gruszki obrane, pozbawione gniazd nasiennych i ugotowane na półmiękko w małej ilości wody z dodatkiem kilku łyżek cukru, soku z 1/2 cytryny, kawałeczka laski wanilii+cynamonu+1goździka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;BITA ŚMIETANA&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(śmietanę 30-36% ubijamy mikserem z dodatkiem małej ilości cukru lub korzystamy ze śmietany w aerozolu)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SOS CZEKOLADOWY:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 tabliczki ciemnej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 5-7 łyżek wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka rumu&lt;br /&gt;(wszystkie składniki wrzucamy do rondelka i cały czas mieszając podgrzewamy na małym gazie, do zupełnego połączenia) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;ORZECHY WŁOSKIE&lt;br /&gt;(drobno posiekane lub zmielone)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do wysokiego naczynia wlewamy mleko i wodę, wbijamy same żółtka, białka natomiast oddzielamy i ubijamy na sztywną pianę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do wody połączonej z mlekiem i żółtkami jaj dosypujemy mąkę (najlepiej przesiewając przez sitko) i mieszamy całość trzepaczką lub mikserem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do  tak przygotowanej masy, która powinna mieć gęstość rzadszej śmietany,  dodajemy pianę i cukier waniliowy, a na sam koniec 1 łyżkę oleju lub  oliwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto lekko mieszamy i  odstawiamy na ok. 10 min (ciasto naleśnikowe może nawet leżakować ok.  30-60 min i podobno dobrze mu to robi, w przypadku naleśników biszkoptowych, to najlepiej&amp;nbsp; je smażyć po upływie 15 min.).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Naleśniki smażę na patelni  teflonowej, lekko pokropionej (każdorazowo) olejem (wydaje mi się, że  smaży się je w ten sposób o wiele łatwiej, niż na maśle, które często  się przypala).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grubość naleśnika zależy od  naszych preferencji, ale jak sama nazwa wskazuje, są to grubsze,  biszkoptowe placuszki z dużą ilością pęcherzyków powietrza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy naleśniki są już usmażone, układamy na nich pokrojone w plasterki gruszki, posypujemy siekanymi orzechami, składamy w kopertę i oblewamy sosem czekoladowym, a na samym końcu ozdabiamy kleksem bitej śmietany (i jeszcze raz posypujemy orzechami, jeśli tylko mamy na nie ochotę). Sos czekoladowy można dodać również do środka naleśnika, a wierzch ozdobić bita śmietaną i orzechami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Połączenie czekolady, gruszek i orzechów to jedno z moich ulubionych, a do tego jeszcze ten aromat rumu! Spróbujcie sami!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PvWi_wc5FUw/TyF32e9WCDI/AAAAAAAADbc/RkiD4605ksI/s1600/Nalesniki+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="321" src="http://4.bp.blogspot.com/-PvWi_wc5FUw/TyF32e9WCDI/AAAAAAAADbc/RkiD4605ksI/s400/Nalesniki+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5146221832468072853?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5146221832468072853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5146221832468072853&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5146221832468072853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5146221832468072853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2012/01/nalesniki-z-gruszkami.html' title='NALEŚNIKI Z GRUSZKAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ICqAlC3nhGY/TyF3pAZNL2I/AAAAAAAADbU/vR5flgecuXE/s72-c/NALESNIKI+GRUSZKA+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-195762424225236924</id><published>2012-01-19T10:25:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T10:25:42.522+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>KARNAWAŁOWE RÓŻE...</title><content type='html'>...czyli wspomnienia z dzieciństwa i przygotowania do tłustego czwartku 2012 w toku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eGMEpBH-b6o/TxfdPXVX39I/AAAAAAAADYw/LQUtDuEaMa8/s1600/Karnawalowe+roze2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://3.bp.blogspot.com/-eGMEpBH-b6o/TxfdPXVX39I/AAAAAAAADYw/LQUtDuEaMa8/s640/Karnawalowe+roze2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Karnawałowe róże kojarzą mi się głownie z dzieciństwem, wycinanie kółeczek w różnych rozmiarach jawiło się jako świetna zabawa. Szczerze mówiąc już od kilkunastu lat nie przygotowywałam tych &lt;i&gt;chrupiących kwiatów&lt;/i&gt;, chrust pojawiał się zawsze i to kilka razy w karnawale, a o różach przypomniałam sobie w tym roku (taki oldschoolowy słodycz...). Jeżeli macie ochotę na karnawałową zabawę w kuchni, to zapraszam do wycinania, lepienia i koniec końców smażenia różyczek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto przygotowujemy wg sprawdzonego przepisu na faworki z Kuchni Polskiej, który pojawił się już jakiś czas temu &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/02/faworki-czyli-chrust-wg-kuchni-polskiej.html" target="_blank"&gt;(klik-tutaj)&lt;/a&gt;, a jeżeli już mowa o chruście, to zachęcam również do wypróbowania receptury na &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/kolumbijski-chrust.html" target="_blank"&gt;&lt;u&gt;kolumbijskie faworki&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;, taki międzynarodowy karnawał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(Jeżeli planujemy imprezę na większą ilość osób, najlepiej przygotować ciasto z podwójnej porcji.)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-20 dkg mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-3 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-3-4 łyżki gęstej śmietany 18 %&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-1 lub 2 łyżki spirytusu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(Jeżeli  nie mamy w barku tak mocnego spirytusu to proszę zastąpić go np. wódką.  ALKOHOL sprawi, że faworki nie napiją się zbyt dużo tłuszczu, dzięki  czemu będą zdrowsze i smaczniejsze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-50 dkg tłuszczu do smażenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(ja  używam najczęściej margaryny palmy lub oleju np. kujawskiego, wlewam go do  odpowiedniego garnka, tak aby za jednym razem móc piec ok 3-4 większych  faworków)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-10 dkg cukru pudru do posypania&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(ewentualnie wanilia lub cukier waniliowy)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;-wiśnie z zalewy/wiśniówki/konfitury&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-1 ziemniak :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;Ziemniaka obieramy i kroimy na plastry, kiedy zaczynamy grzać olej,  wrzucamy plaster, i tak podczas całego pieczenia, wymieniamy plaster  ziemniaka, kiedy poprzedni już jest ciemny; dzięki temu olej nie spali  nam się za szybko!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KH419cFiLRM/Txfdz9ig0bI/AAAAAAAADY4/vc7Su1jqU3k/s1600/Karnawa%25C5%2582owe+R%25C3%25B3%25C5%25BCe+kol2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-KH419cFiLRM/Txfdz9ig0bI/AAAAAAAADY4/vc7Su1jqU3k/s640/Karnawa%25C5%2582owe+R%25C3%25B3%25C5%25BCe+kol2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;Mąkę wsypujemy do miski lub na  stolnicę, mieszamy ze śmietaną, robimy zagłębienie, wrzucamy żółtka,  szczyptę soli, proszek do pieczenia.&lt;br /&gt;Wszystkie składniki mieszamy razem, dolewamy spirytus i wyrabiamy ciasto na jednolitą masę (staramy się nie mieć grudek, ciasto możemy kilka razy rzucić z małej wysokości na stolnicę) - ciasto powinno mieć gęstość ciasta kluskowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy ciasto jest&amp;nbsp; już dobrze wyrobione (aby to zweryfikować przecinamy je nożem na pół i sprawdzamy czy nie ma w nim żadnych grudek, kolor powinien być jednolity) dzielimy je na porcje i wałkujemy dość cienko, starając się nie podsypywać  zbyt dużo mąką (z mojego doświadczenia wynika, że im cieniej wywałkujemy  ciasto, tym bardziej kruche różyczki otrzymamy).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Przed wywałkowaniem, ciasto możemy jeszcze kilka razy wybić wałkiem, co sprawi, że na powierzchni różyczek/faworków pojawi się więcej pęcherzyków powietrza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy 3 szklanki/kieliszki/foremki o różnej średnicy (u mnie: szklanka, literatka, malutki kieliszek) i z wywałkowanego ciasta wycinamy kółka. Następnie składamy 3 krążki (od największego do najmniejszego), dociskamy je w środku (tak, aby dobrze się zlepiły) i nacinamy 3 -warstwowy "zlepek" (nie dochodząc do środka). Druga szkoła mówi o pierwotnym nacięciu kółeczek i składaniu ich tak, aby nacięcia na poszczególnych krążkach nie pokrywały się (ta metoda zajmuje troszkę więcej czasu, ponieważ każde kółeczko musimy naciąć indywidualnie). Najlepiej wypróbować obie metody. Teraz już tylko rozgrzewamy tłuszcz i smażymy róże na złoty kolor z 2 stron. Wyjmujemy na papierowy ręcznik, odsączamy z tłuszczu i kiedy lekko przestygną posypujemy cukrem pudrem, a środki ozdabiamy wisienką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Hw_HOYY5AyQ/TxfeFuiYVwI/AAAAAAAADZA/wyFbNagga8g/s1600/Karnawalowe+roze1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Hw_HOYY5AyQ/TxfeFuiYVwI/AAAAAAAADZA/wyFbNagga8g/s400/Karnawalowe+roze1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-195762424225236924?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/195762424225236924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=195762424225236924&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/195762424225236924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/195762424225236924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2012/01/karnawaowe-roze.html' title='KARNAWAŁOWE RÓŻE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-eGMEpBH-b6o/TxfdPXVX39I/AAAAAAAADYw/LQUtDuEaMa8/s72-c/Karnawalowe+roze2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-1600946808627114506</id><published>2012-01-11T16:28:00.003+01:00</published><updated>2012-01-19T11:07:46.439+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='węgierskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięsne smaki'/><title type='text'>GULASZ SEGEDYŃSKI...</title><content type='html'>... węgierski odpowiednik bigosu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9gOudvs-bJs/Tw2lHwon-8I/AAAAAAAADYQ/_2-3BGpzqFk/s1600/Gulasz+sege+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-9gOudvs-bJs/Tw2lHwon-8I/AAAAAAAADYQ/_2-3BGpzqFk/s640/Gulasz+sege+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie w&lt;b&gt; 2012 &lt;/b&gt;roku!&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Suma Wszystkich Smaków&lt;/i&gt; życzy wszystkim stałym i sporadycznym Gościom &lt;i&gt;Bloga&lt;/i&gt; wielu pięknych i radosnych dni w Nowym Roku! Prospero Año Nuevo y Felicidad!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po świątecznym menu długo nie mogłam się zabrać do poważnego gotowania, brakowało chęci, a nawet apetytu na bardziej konkretne dania, i tak aż do dzisiaj:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A dziś, za sprawą zalegającego w lodówce słoika kiszonej kapusty (niemieckiej, bo właśnie taką można dostać w Hiszpanii) postanowiłam zabrać się do roboty! (koniecznie chciałam wreszcie jakoś sensownie wykorzystać kiszoną). Bigos chętnie bym zjadła, ale dość dużo przy nim roboty (za dużo jak na początek roku, nie tym razem). Kartkując ostatni dodatek do czasopisma &lt;i&gt;Kuchnia: Tanie Gotowanie (obiad od 2-5 zł porcja)&lt;/i&gt;, w oczy rzucił mi się przepis na &lt;i&gt;gulasz segedyński:&lt;/i&gt; mało skomplikowane, 1-garnkowe danie, a do tego w skład wchodzi kiszona: coś na dzisiejszy dzień! Jeszcze tylko skok do mięsnego po kawałek chudej wieprzowiny bez kości i obiad zaplanowany! Muszę przyznać, że przepisów na to danie jest wiele, ale różnią się głównie proporcjami (kapusta/mięso) i procesem gotowania (w niektórych surową kapustę dodajemy do podsmażonego mięsa, w innych osobno dusimy kapustę, osobno mięso, a następnie łączymy i jeszcze chwilę gotujemy razem). Niektóre przepisy zalecają jedynie dodatek papryki słodkiej, inne wspominają jeszcze o przecierze pomidorowym (ten pomysł akurat mi się spodobał). Po przeglądnięciu kilku receptur doszłam do następujących wniosków...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50-70 dkg chudej wieprzowiny bez kości*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(wykorzystałam polędwiczkę wieprzową, może to być łopatka)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 60 dkg kapusty kiszonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2-3 łyżeczek koncentratu pomidorowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 cebule średniej wielkości&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki mielonego kminku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szklanka wywaru (może być wywar z bulionu w kostce lub z wegetariańskiego)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1,5 łyżki słodkiej papryki mielonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka ziarenek pieprzu &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz, sól do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- śmietana kwaśna*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- olej/oliwa &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kapustę drobno pokroić, dolać do niej pół szklanki wrzątku i zagotować. Następnie zmniejszyć ogień, dodać łyżkę oliwy, kilka ziarenek czarnego pieprzu, przykryć i gotować do miękkości (co jakiś czas weryfikując ilość płynu, w razie konieczności podlać wodą). W między czasie obrać cebulę, pokroić w piórka i podsmażyć na łyżce oliwy na złoty kolor. Mięso wymyć i pokroić w kostkę (wg. uznania, ja wolę mniejsze kawałki mięsa). Tak przygotowane mięso wrzucamy na gorącą patelnię z podsmażoną cebulą, lekko solimy, dodajemy 2 łyżeczki mielonego kminku, słodką paprykę, mielony pieprz i rozgniecione ząbki czosnku, całość dokładnie mieszamy, a po chwili dolewamy 1/3 szklanki wody i dusimy pod przykryciem około 25-30 minut. Po tym czasie mięso podlewamy szklanką niezbyt słonego bulionu i dodajemy do niego ugotowaną kapustę kiszoną (jeżeli kapusta wydaje się zbyt kwaśna, łamiemy jej smak łyżeczką cukru), całość mieszamy, doprawiamy przecierem pomidorowym i weryfikujemy raz jeszcze smak (w razie konieczności dodajemy jeszcze pieprzu, papryki, soli czy cukru). Teraz gulasz pozostawiamy pod przykryciem na małym ogniu na około 40-60 minut (w razie potrzeby podlewając wodą, czas gotowania zależy od rodzaju mięsa). Gdy wszystkie składniki są już miękkie, danie wykładamy na talerze, dekorujemy kleksem śmietany i prószymy słodką papryką. Serwujemy z chrupiącym pieczywem lub ziemniakami. Danie jest pyszne, ma piękny kolor i świetnie rozgrzewa, na jesienną aurę w połowie stycznia jak znalazł!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Niektóre przepisy mówią o zaprawianiu śmietany mąką i wmieszaniu jej w  danie, ja jednak preferuję prosty kleks na indywidualnej porcji (jeśli  oczywiście nie zrezygnujemy całkiem z tego tłustego dodatku).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Jeżeli bardzo lubimy mięsko, to możemy dodać ok. 70 dkg na 60 dkg kapusty, ja dałam 50 dkg mięsa na 60 dkg kapusty i ta proporcja mi odpowiada, ponieważ bardzo lubię gotowaną kiszoną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;*Uwaga!&lt;/b&gt; Porada Koleżanki mocno zainteresowanej kuchnią węgierską: "Aby potrawa miała bardziej węgierski charakter, zamiast oliwy powinniśmy użyć smalcu. Paprykę powinno się natomiast dodawać w momencie, kiedy patelnia jest ściągnięta z ognia, wtedy mamy pewność, że przyprawa się nie przypali (co grozi zgorzknieniem!).&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DdVvgUXLzJQ/Tw2lYH53lBI/AAAAAAAADYY/HK-ubK8VWm4/s1600/gulasz+sege+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="358" src="http://3.bp.blogspot.com/-DdVvgUXLzJQ/Tw2lYH53lBI/AAAAAAAADYY/HK-ubK8VWm4/s400/gulasz+sege+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-1600946808627114506?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/1600946808627114506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=1600946808627114506&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1600946808627114506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1600946808627114506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2012/01/gulasz-segedynski.html' title='GULASZ SEGEDYŃSKI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9gOudvs-bJs/Tw2lHwon-8I/AAAAAAAADYQ/_2-3BGpzqFk/s72-c/Gulasz+sege+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-2683867181809952415</id><published>2011-12-14T11:25:00.003+01:00</published><updated>2011-12-14T16:35:59.958+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>MIGDAŁOWA TARTA DE SANTIAGO...</title><content type='html'>&lt;div style="color: red; text-align: center;"&gt;...czyli świąteczny wypiek prosto z hiszpańskiej Galicji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iMWH6p9Ygf4/TuOfxQBwX1I/AAAAAAAADXk/ZptODiohqZA/s1600/cruz-de-Santiago.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-iMWH6p9Ygf4/TuOfxQBwX1I/AAAAAAAADXk/ZptODiohqZA/s400/cruz-de-Santiago.png" width="294" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Święta zbliżają się wielkimi krokami. Większość z Was ma już na pewno zaplanowane wszystkie wypieki, bo jednak u nas nad Wisłą tradycja domowych ciast ciągle jest żywa. Troszkę inaczej wygląda to w Hiszpanii. Mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego są bardziej leniwi i rzadko kiedy zajmują się sami przygotowaniem słodkości. Zgodnie z tutejszym obyczajem, w wielu hiszpańskich domach&amp;nbsp; w okresie Bożego Narodzenia pojawią się specjalne stoliki, na których wylądują świąteczne łakocie (niestety w większości kupne): &lt;i style="color: red;"&gt;polvorones &lt;/i&gt;(sypkie ciastka, przygotowane z mąki, migdałów, tłuszczu i cukru, po zgnieceniu zamieniają się w pył, skąd też nazwa: polvo-pył), &lt;i style="color: red;"&gt;figuritas de&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt; &lt;span style="color: red;"&gt;mazapán&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; (czyli marcepanowe figurki: rybki, chlebki i róznego typu zawijasy),&lt;i style="color: red;"&gt; pan de &lt;/i&gt;&lt;span class="st" style="color: red;"&gt;&lt;i&gt;Cádiz&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; (marcepanowy chlebek), &lt;i style="color: red;"&gt;mantecados caseros&lt;/i&gt; (nazwa pochodzi od słowa &lt;i&gt;manteca&lt;/i&gt;-smalec, w skład tych łakoci również wchodzi mąka, tłuszcz zwierzęcy, cukier, cynamon i sezam), oraz oczywiście różnego typu&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt; &lt;span style="color: red;"&gt;Turrones&lt;span style="color: black;"&gt; (najbardziej znane: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="st" style="color: red;"&gt;&lt;i&gt;turrón&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt; de Alicante&lt;/span&gt; i &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="st" style="color: red;"&gt;&lt;i&gt;turrón&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt; de Jijona&lt;/span&gt;) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;czyli nugaty i &lt;i&gt;chałwopodobne&lt;/i&gt; wyroby.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Jeżeli ktoś z Was w okresie świątecznym pojawi się w Hiszpanii, to z pewnością w każdym sklepie trafi na tzw. &lt;i&gt;Surtido de Navidad &lt;/i&gt;czyli świąteczną mieszankę słodkości (tych, które wymieniłam i wielu innych).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Mile jednak zaskoczyło mnie to, że w moim regionie (Comunidad Valenciana) jest kilka osób, które z okazji Bożego Narodzenia przygotują galicyjską tartę migdałową. Jest to niezwykle prosty, a zarazem smaczny wypiek. Jeżeli macie ochotę na eksperymenty to zapraszam do przygotowania &lt;i&gt;tarty z krzyżykiem&lt;/i&gt;: jest bardzo aromatyczna, dość zdrowa (bez dodatku mąki!) i niezwykle wilgotna, a przygotowanie jej nie zajmie Wam więcej niż 50 minut.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(użyłam foremki o średnicy 26 cm)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g. mielonych migdałów (mączka migdałowa)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g. cukru (ja dałam 220 g.)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 5 dużych jaj&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka otarta z 1/2 oparzonej cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- masło do wysmarowania formy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżka mąki do wysypania formy&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier puder do oprószenia &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tpgDYTlWP3A/Tuhc5w61-9I/AAAAAAAADX0/Dgbxfq_LBNE/s1600/Tarta+de+Santiago+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://1.bp.blogspot.com/-tpgDYTlWP3A/Tuhc5w61-9I/AAAAAAAADX0/Dgbxfq_LBNE/s640/Tarta+de+Santiago+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tortownicę lub formę do tarty smarujemy masłem i delikatnie prószymy mąką. Piekarnik podgrzewamy do temperatury 170 stopni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jajka wbijamy do wysokiej miski i ucieramy razem z cukrem na puszystą masę (najlepiej przy pomocy miksera). Z cytryny ocieramy skórkę i dodajemy do masy jajecznej, kolejno dosypujemy zmielone migdały (1 garstkę migdałów odkładamy na bok!) i cynamon. Całość dokładnie mieszamy i wylewamy do wcześniej przygotowanej formy. Wierzch tarty wysypujemy garstką odłożonych migdałów, wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 35-40 minut (początkowo używam funkcji "podpiekanie od dołu" po 10 minutach "termoobieg góra-dół"). Ciasto studzimy w formie, a następnie delikatnie wyciągamy na kratkę lub drewnianą deskę, na środku wykładamy papierowy szablon krzyża (Cruz de Santiago:&lt;span style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://i33.tinypic.com/2v921hs.png" style="color: red;" target="_blank"&gt;tutaj znajdziecie szablon&lt;/a&gt;&lt;span style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;do druku lub odrysowania) i prószymy cukrem pudrem (najlepiej zrobić to używając drobnego siteczka). Teraz już tylko delikatnie usuwamy szablon i gotowe! Galicyjska tarta prosto z Santiago ląduje na naszych polskich stołach.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Na sam koniec kilka uwag na temat oryginalnej &lt;/i&gt;&lt;i&gt;tarty de Santiago:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;* Do przygotowania oryginalnej tarty należy użyć jednej ze śródziemnomorskiej odmiany migdałów: Mallorca, Mollar, Marcona, Comuna, Largueta lub Planeta.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;* Jeżeli tarta przygotowana jest z dodatkiem mąki, nie jest już klasycznym wypiekiem z Santiago.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;* Mąka tylko i wyłącznie może pojawić się w spodzie ciasta (tzw. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;tarta de santiago forrada: el forro-spód, podszewka). Spód ciasta można przygotować następująco: 1 jajko, 1 łyżka masła, mąka (ile zabierze), letnia woda (ile zabierze), szczypta soli. Ciasto wyrabiamy jak na pierogi i bardzo cieniutko wałkujemy, wykładamy do wysmarowanej i wysypanej mąką formy i na tak przygotowany spód wylewamy masę migdałową. Ja jednak wolę wersję bez spodu.&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;* Jajek nie trzeba ubijać na puszystą masę, można je wbijać do migdałów połączonych z cukrem i całość dokładnie mieszać do uzyskania jednolitej masy. Ja jednak wolę bardziej napowietrzone ciasto.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;* Tartę można aromatyzować na różne sposoby: ja zaproponowałam cytrynę i cynamon, ale te aromaty można zastąpić też innymi: pomarańcz, brandy, wanilia itp.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To już chyba wszystkie najważniejsze informacje na temat &lt;i&gt;tarty z krzyżem&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dv-YO_89UQ4/TuhuRqEbDZI/AAAAAAAADYE/60IiyZ2ci_g/s1600/tarta+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://2.bp.blogspot.com/-dv-YO_89UQ4/TuhuRqEbDZI/AAAAAAAADYE/60IiyZ2ci_g/s400/tarta+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-2683867181809952415?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/2683867181809952415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=2683867181809952415&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2683867181809952415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2683867181809952415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/12/migdaowa-tarta-de-santiago.html' title='MIGDAŁOWA TARTA DE SANTIAGO...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iMWH6p9Ygf4/TuOfxQBwX1I/AAAAAAAADXk/ZptODiohqZA/s72-c/cruz-de-Santiago.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8852517969420927474</id><published>2011-12-08T18:02:00.001+01:00</published><updated>2011-12-08T18:03:18.096+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='francuskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rybne smaki'/><title type='text'>ZUPA BOUILLABAISSE...</title><content type='html'>... na mój sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Snu-hs9SnEc/TpQ584854nI/AAAAAAAADV8/GRs_K3R9TFk/s1600/la+bouillabaisse1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://2.bp.blogspot.com/-Snu-hs9SnEc/TpQ584854nI/AAAAAAAADV8/GRs_K3R9TFk/s640/la+bouillabaisse1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czas hiszpańskich upałów dobiegł już końca, więc na moim stole coraz częściej będą pojawiać&amp;nbsp; się zupy. Oczywiście nie zabraknie kremów, które uwielbiam, ale pomyślę też o mocno rozgrzewających rosołkach i bulionach. Jak już wspominałam, hiszpańskie mieszkania najczęściej nie są ogrzewane, a podłogi wyłożone marmurem latem przynoszą niesamowitą ulgę, natomiast zimą najlepiej byłoby je pokryć pluszową wykładziną, no ale tego nie robimy (oznaczałoby to zbyt dużo zamieszania). Oczywiście kuchnia ma swoje tajniki, a jednym ze sposobów na podgrzanie "domowej atmosfery " są właśnie gorące, aromatyczne zupy, których latem raczej się nie jada na południu Półwyspu Iberyjskiego, natomiast zimą mogą sprawić dużo przyjemności!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tak przygotowując się do "sezonu grzewczego" testuję różne receptury, ostatnio głównie na bazie ryb, których mamy tu pod dostatkiem. A ponieważ od dłuższego czasu chodziła za mną zupa prosto z Marsylii, a w Polsce jej przygotowanie było dość trudne ze względu na brak/ubogość składników, pomyślałam, że nie ma na co dłużej czekać i zabrałam się za &lt;i&gt;bouillabaisse&lt;/i&gt; prosto z Elx!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapoznałam się z wieloma przepisami na francuską &lt;i&gt;bouillabaisse&lt;/i&gt;, a moja wersja jest ich swego rodzaju melanżem. Generalnie &lt;i&gt;bouillabaisse&lt;/i&gt; można przygotować na dwa sposoby: tylko na bazie bulionu rybnego, lub wzbogacając ją o owoce morza. Ja &lt;i&gt;mariscos&lt;/i&gt; uwielbiam, więc oczywiście różnego typu muszle i krewetki są mile widziane w mojej wersji tej zupy. Muszę przyznać, że zanim zupa trafiła na stół minęło trochę czasu, ale bez wątpienia warto było czekać! &lt;i&gt;Bouillabaisse &lt;/i&gt;ma niesamowity kolor i wspaniały aromat. Jest pożywna, ale zarazem bardzo delikatna i oczywiście cudownie rozgrzewająca. Ja do pochodzącej z południa Francji, a przygotowanej w Hiszpanii &lt;i&gt;bouillabaisse&lt;/i&gt; dodałam na koniec&amp;nbsp; nutkę portugalskiego smaku, czyli drobno posiekane listki kolendry i wydaje mi się, że to był strzał w dziesiątkę, taka wisienka na torcie. Spróbujcie sami! Każdy eksperyment jest mile widziany!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 1,2-1,5 kg mieszanki rybnej na zupę (w hiszp. &lt;i&gt;morralla de pescado&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 2,5 litra wody do przygotowania bulionu rybnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 dorady&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 300-400 g. ulubionych owoców morza (krewetki, małże, ośmiorniczki itp.) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 duże cebule&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 marchewki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 większy por (biła część)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kopru włoskiego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka gałązek zielonej pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 ząbki czosnku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 500 g. pomidorów lub 1 puszka krojonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 200 ml. białego wina wytrawnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 szklanki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka nitek szafranu lub 1/4 łyżeczki mielonego szafranu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz czarny (najlepiej świeżo zmielony)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka obrana z 1/3 pomarańczy (bez białej części)&lt;br /&gt;- 1 cytryna &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka gałązek świeżej kolendry (jako dodatek do już gotowej zupki)&lt;br /&gt;- grzanki z białego pieczywa &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Sos Rouille&lt;/b&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok 50 ml oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2&amp;nbsp; łyżeczki musztardy &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta szafranu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki mieszanki mielonej papryki (słodka+ostra)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Sos Rouille:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(do grzanek) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka należy sparzyć wrzącą wodą (w ten sposób pozbędziemy się ewentualnych zanieczyszczeń ze skorupki) i wybić żółtka. Czosnek drobniutko siekamy (lub przeciskamy przez praskę) i ucieramy ze szczyptą soli na kremową masę. Do miski wrzucamy żółtka, dodajemy musztardę, utarty czosnek, szczyptę&amp;nbsp; szafranu i pieprzu, wszystko dokładnie mieszamy przy pomocy rózgi. Następnie, cały czas energicznie mieszając, dolewamy oliwę (bardzo cienką stróżką, podobnie jak przy przygotowaniu majonezu.) Kiedy nasza mieszanka uzyska konsystencję majonezu, pod koniec dodajemy mieloną paprykę wymieszaną w łyżeczce wody (w ten sposób papryka łatwiej wmiesza się w gotowy już sos). Tak przygotowany sos odstawiamy do lodówki. Jeżeli macie ochotę zobaczyć jak sos &lt;i&gt;rouille&lt;/i&gt; przygotowuje specjalista, zapraszam do obejrzenia &lt;a href="http://www.dailymotion.com/video/x8yl3w_recette-de-la-rouille-par-le-restau_travel#rel-page-1" target="_blank"&gt;tego filmiku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7ftDjFzWsIc/TuDnGCzk-TI/AAAAAAAADXM/TXGcPLvWkm0/s1600/Bouillabaisse+kolaz+multi.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://3.bp.blogspot.com/-7ftDjFzWsIc/TuDnGCzk-TI/AAAAAAAADXM/TXGcPLvWkm0/s640/Bouillabaisse+kolaz+multi.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracę rozpoczynamy od przygotowania bulionu rybnego (dla ułatwienia sprawy, bulion ten możemy ugotować dzień wcześniej): wypatroszone rybki (kiedy kupujemy mieszankę "&lt;i&gt;morralla&lt;/i&gt;" sprzedawca patroszy nam wszystkie, nawet malutkie rybki) myjemy i wrzucamy do garnka, zalewamy ciepłą wodą (ok. 2,5 litra), dorzucamy łyżkę soli, kilka ziarenek pieprzu i gotujemy na dość dużym ogniu do momentu wrzenia, wtedy zmniejszamy gaz i gotujemy jeszcze przez około 20 min. Tak przygotowany&amp;nbsp; wywar nie jest "efektowny" ponieważ jest dość mętny, ale to nie będzie nam przeszkadzać. Wywar odcedzamy, a niestety wszystkie rybki wyrzucamy (nie nadają się one do jedzenia, możemy nimi nakarmić koty). Kolejnym etapem jest przygotowanie warzywnej bazy naszej zupy: cebulę, por, kilka ząbków czosnku, marchewkę i&amp;nbsp; koper włoski drobno  kroimy. Pomidory oparzamy ze skórki i kroimy w kostkę lub w cząstki (zimą wykorzystujemy pomidory z puszki). W  rondlu rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę, kiedy cebula się zeszkli dodajemy wszystkie posiekane warzywa. Dodajemy skórkę  pomarańczową, gałązki pietruszki oraz szafran i dusimy około 15 minut. W między czasie filety z dorady kroimy na duże kawałki (odcinamy łby i zachowujemy) i skrapiamy sokiem z cytryny - odstawiamy. Po 15 minutach warzywa zalewamy ok 2 litrami wcześniej przygotowanego wywaru rybnego , dorzucamy rybie łby i gotujemy pod przykryciem. Po kolejnych 30 minutach wywar odcedzamy, podlewamy winem, doprawiamy solą i pieprzem, a po kolejnych 10 minutach dodajemy filety dorady&amp;nbsp; i oczyszczone owoce morza (możemy wykorzystać mrożone krewetki) i gotujemy całość jeszcze przez &amp;nbsp; 15 minut. Kiedy ryba i owoce morza są już miękkie wyjmujemy je i obieramy (oczywiście tego nie musimy robić, ale ułatwi to nam znacznie konsumpcję). Na końcu przygotowujemy grzanki (u mnie w formie małych kromeczek z bagietki), siekamy kolendrę, sos nalewamy do sosjerki lub podajemy w małych kokilkach (indywidualne porcje). Zupę możemy podać solo, a rybki obok (tak oczywiście powinno się ją serwować w restauracjach: wtedy rajczęściej zupa podawana jest w wazie, a ryby serwuje się na osobnym półmisku w całości i na oczach gościa kelner pozbawia je ości), ja natomiast, w warunkach domowych, lubię kiedy kawałki obranej rybki i owoce morza pływają w "pomarańczowym" bulionie. Do każdej porcji proponuję podać obok posiekaną kolendrę i kawałeczek cytryny. Każdy biesiadnik indywidualnie zadecyduje czy ma ochotę dokwasić swoją porcję i czy portugalska nutka (świeża kolendra) będzie odpowiednim dodatkiem dla jego podniebienia. I w ten oto sposób dochodzimy do najprzyjemniejszego momentu,&amp;nbsp; kiedy to każdy smaruje sobie chrupiące grzanki sosem &lt;i&gt;rouille&lt;/i&gt; i zajada się rybną zupą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-amMAvoguBDQ/TuDroruUznI/AAAAAAAADXc/ZaVfON5ghsc/s1600/Bouillabaisse+zupa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://1.bp.blogspot.com/-amMAvoguBDQ/TuDroruUznI/AAAAAAAADXc/ZaVfON5ghsc/s400/Bouillabaisse+zupa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-8852517969420927474?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/8852517969420927474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=8852517969420927474&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8852517969420927474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8852517969420927474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/12/zupa-bouillabaisse.html' title='ZUPA BOUILLABAISSE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Snu-hs9SnEc/TpQ584854nI/AAAAAAAADV8/GRs_K3R9TFk/s72-c/la+bouillabaisse1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8705382794895718315</id><published>2011-11-11T13:29:00.000+01:00</published><updated>2011-11-11T13:29:25.904+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowe smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>CZEKOLADOWA TARTA GRUSZKOWA Z MASCARPONE...</title><content type='html'>...i &lt;i&gt;III URODZINY Sumy Wszystkich Smaków&lt;/i&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jaNGCS5ux40/Tr0Sh8kZRPI/AAAAAAAADW4/8VBeEqHS6zk/s1600/Cisato+mascarpone1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="462" src="http://1.bp.blogspot.com/-jaNGCS5ux40/Tr0Sh8kZRPI/AAAAAAAADW4/8VBeEqHS6zk/s640/Cisato+mascarpone1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;11 listopada to oczywiście Narodowe Święto Niepodległości, ale tak się też składa, że to również&amp;nbsp; dzień narodzin naszego bloga!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejszym wypiekiem pragniemy uczcić 3 rok istnienia &lt;i&gt;Sumy Wszystkich Smaków&lt;/i&gt;! Naszym czytelnikom, ale i wszystkim tym, którzy trafiają do nas przypadkowo, dziękujemy za miłe słowa i odwiedziny! A teraz już nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić Was Kochani na pyszny deser!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(użyłam szklanej foremki do tarty o średnicy 26 cm)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g mąki tortowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g serka mascarpone&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3-4 gruszki (raczej twardawe)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 całe jajka +&amp;nbsp;1 żółtko &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 35 g ciemnego kakao w proszku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier puder do posypania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ew. lody waniliowe/gruszkowy sorbet&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*deser można również serwować z polewą czekoladową&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wo8oF6Q3XIQ/Tr0TCokvS5I/AAAAAAAADXA/Hfxwrk1OHeE/s1600/Tarta+Gruszkowa+Mascarpone+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://3.bp.blogspot.com/-wo8oF6Q3XIQ/Tr0TCokvS5I/AAAAAAAADXA/Hfxwrk1OHeE/s640/Tarta+Gruszkowa+Mascarpone+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gruszki obieramy i kroimy w grubszą kostkę lub dłuższe kawałeczki. Jajka łączymy z cukrem i ubijamy na puszystą masę (najlepiej przy pomocy miksera). Serek mascarpone delikatnie mieszamy i stopniowo dodajemy do masy jajecznej, cały czas miksując. Mąkę łączymy z proszkiem i kakao, a następnie stopniowo dodajemy do ubitych składników i dokładnie mieszamy w celu uzyskania jednolitej masy. Foremkę smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Piekarnik podgrzewamy do 180 stopni. Do przygotowanej wcześniej masy dodajemy pokrojone owoce i delikatnie mieszamy (teraz już tylko dużą łyżką). Tak przygotowane ciasto wylewamy do wysypanej foremki i pieczemy ok. 30-35 min (pod koniec pieczenia weryfikujemy "suchość" ciasta drewnianym patyczkiem). Gotową, lekko przestudzoną tartę możemy poprószyć cukrem pudrem i podawać z dodatkiem gałki lodów waniliowych lub sorbetu gruszkowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-8705382794895718315?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/8705382794895718315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=8705382794895718315&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8705382794895718315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8705382794895718315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/11/czekoladowa-tarta-gruszkowa-z.html' title='CZEKOLADOWA TARTA GRUSZKOWA Z MASCARPONE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jaNGCS5ux40/Tr0Sh8kZRPI/AAAAAAAADW4/8VBeEqHS6zk/s72-c/Cisato+mascarpone1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4278126197181966306</id><published>2011-11-07T13:34:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T13:34:51.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><title type='text'>FASZEROWANE BAKŁAŻANY...</title><content type='html'>...czyli &lt;i&gt;jesienne menu&lt;/i&gt; i kolejny sprawdzony przepis Cioci Maryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-T2Q6mkLNUyI/TrfMqBoK0pI/AAAAAAAADWM/FZRJlK7X_ls/s1600/jesien+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://1.bp.blogspot.com/-T2Q6mkLNUyI/TrfMqBoK0pI/AAAAAAAADWM/FZRJlK7X_ls/s640/jesien+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie!&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio na stole &lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt; gościła gracka musaka, a dzisiaj ciąg dalszy &lt;i&gt;bakłażanowego menu&lt;/i&gt;. Jeżeli brakuje Wam pomysłów na jesienne posiłki, macie dość mięsa i makaronów, serdecznie zapraszam do wypróbowania tego prostego przepisu. To wegetariańskie danie idealnie nadaje się zarówno na obiad, jak i na elegancką kolację. Jest lekkie, ale i pożywne, a smakuje nawet zwolennikom mięsiwa...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 średniej wielkości bakłażany&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 cebulki dymki ze szczypiorkiem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 czerwona papryka (lub czerwona i żółta pół na pół)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 20 dkg serka brie (lub camembert)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 10 dkg żółtego sera (do zapiekania, startego na tarce)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka łyżek oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Opcjonalnie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;na sos&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 puszka przetartych/rozdrobnionych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oregano&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XakwmfqhGN4/TrfNJoZkXyI/AAAAAAAADWU/WWf48PxeKzU/s1600/Bak%25C5%2582a%25C5%25BCany+zapiekane+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://4.bp.blogspot.com/-XakwmfqhGN4/TrfNJoZkXyI/AAAAAAAADWU/WWf48PxeKzU/s640/Bak%25C5%2582a%25C5%25BCany+zapiekane+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bakłażany myjemy, osuszamy i kroimy wzdłuż na 2 połowy. Przy pomocy łyżki z bakłażanów usuwamy miąższ (z nasionkami), tak na głębokość&amp;nbsp; ok. 1 cm. Wydrążony miąższ solimy i odstawiamy na około 15-20 minut. W tym czasie siekamy cebulkę, szczypior oraz paprykę (w drobną kostkę) i tak przygotowane warzywa podsmażamy na 2 łyżkach oliwy. Po upływie 20 minut miąższ bakłażana wrzucamy na sitko i dokładnie go opłukujemy, następnie bardzo dobrze odciskamy, drobno siekamy i dodajemy do lekko podsmażonych warzyw i teraz przez chwilę jeszcze smażymy wszystkie warzywa. Pod koniec smażenia (kiedy bakłażan już zmięknie) dodajemy posiekane ząbki czosnku, sól i pieprz do smaku. Patelnię z farszem zdejmujemy z ognia i po chwili, do lekko ostudzonej masy, dodajemy ser brie pokrojony w kostkę i całość energicznie mieszamy (pod wpływem ciepła ser się rozpuści i stworzy z warzywami jednolitą masę). Bakłażanowe łódeczki delikatnie solimy i skrapiamy oliwą, a następnie wypełniamy farszem i posypujemy tartym serem. Naczynie żaroodporne/blachę delikatnie smarujemy oliwą i wykładamy napełnione bakłażany, które pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20-30 min. Pod koniec pieczenia używamy funkcji grill/podpiekanie od góry. Jeżeli lubicie różnego rodzaju sosy, to do tak upieczonych bakłażanów świetnie będzie pasował prosty, pomidorowy dodatek. Aby go przygotować, wystarczy podgrzać i lekko odparować puszkę przetartych pomidorów (mocno rozdrobnionych) z dodatkiem przypraw (sól, pieprz, oregano) i gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Ps. Bakłażany można odgrzewać w piekarniku następnego dnia i smakują równie dobrze!&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VbarL78GJrY/TrfNdFTK6jI/AAAAAAAADWc/-Yhji8CyP-E/s1600/papryka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-VbarL78GJrY/TrfNdFTK6jI/AAAAAAAADWc/-Yhji8CyP-E/s400/papryka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4278126197181966306?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4278126197181966306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4278126197181966306&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4278126197181966306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4278126197181966306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/11/faszerowane-bakazany.html' title='FASZEROWANE BAKŁAŻANY...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-T2Q6mkLNUyI/TrfMqBoK0pI/AAAAAAAADWM/FZRJlK7X_ls/s72-c/jesien+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-1085483823883454022</id><published>2011-10-19T22:37:00.005+02:00</published><updated>2011-10-20T08:28:40.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='greckie smaki'/><title type='text'>Musaka (by Miriam)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="PL" style="color: black; line-height: 115%;"&gt;Dziś na&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-converted-space"&gt;&lt;span lang="PL" style="color: black; line-height: 115%;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;b&gt;&lt;span lang="PL" style="color: black; line-height: 115%;"&gt;Sumie Wszystkich Smaków&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-converted-space"&gt;&lt;span lang="PL" style="color: black; line-height: 115%;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="PL" style="color: black; line-height: 115%;"&gt;goście wyjątkowi: Miriam i Szwagier F. To oni dziś rządzą w mojej kuchni. Będzie &lt;i&gt;musaka&lt;/i&gt;, sałatka grecka i dużo wina. Będzie zorba i trochę tradycyjnych tańców. Nie będzie &lt;i&gt;ouzo&lt;/i&gt;, bo gdzieś już nam wyparowało niczym kamfora, ale będzie za to kulinarna opowieść Miriam, o tym jak przygotować to pyszne greckie danie. Panie i Panowie – oddaję głos:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uw9O8p3SEkg/Tp8JdH-VbJI/AAAAAAAADpA/_l1fSXsIfp4/s1600/musaka+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://2.bp.blogspot.com/-uw9O8p3SEkg/Tp8JdH-VbJI/AAAAAAAADpA/_l1fSXsIfp4/s640/musaka+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #134f5c;"&gt;&lt;b&gt;Musaka by Miriam&amp;amp;Szwagier F.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;Do zrobienia musaki potrzebną są:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;2 duże ziemniaki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;3 małe bakłażany&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;0,5 kg mielonego mięsa wołowego lub cielęcego&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;puszka pomidorów pokrojonych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 duża cebula&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;4 ząbki czosnku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;750ml mleka &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;ok. 100g mąki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;3 żółtka&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;ok. 150g startego parmezanu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;oliwa z oliwek lub olej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;4-5&amp;nbsp; łyżek masła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: bold;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KeGLYr5dgWo/Tp8qgdCsoxI/AAAAAAAADqQ/Lvewe8OPqZc/s1600/musaka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="403" src="http://1.bp.blogspot.com/-KeGLYr5dgWo/Tp8qgdCsoxI/AAAAAAAADqQ/Lvewe8OPqZc/s640/musaka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: 800;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przyprawy:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;łyżka cynamonu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;1,2 łyżki kminku zmielonego&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;2 liście laurowe&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;1,5 łyżki gałki muszkatołowej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;pieprz i sól – według uznania&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p03fdfdrYW8/Tp8iuYYiSEI/AAAAAAAADp4/164ShibSLXM/s1600/cozinheiros+copy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-p03fdfdrYW8/Tp8iuYYiSEI/AAAAAAAADp4/164ShibSLXM/s640/cozinheiros+copy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span lang="PL" style="color: blue; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;PRZYGOTOWANIE:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;Ziemniaki:&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie plastry. Smażymy na oleju tak aby były złocisto brązowe. Możemy delikatnie posolić. Odstawiamy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;Bakłażany:&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Odcinamy część zieloną i „dupkę”. Możemy obrać, ja nie obieram- nie widzę różnicy w smaku i na blaszce wyglądają ładniej&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL" style="font-family: Wingdings; vertical-align: baseline;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;. Pokrojone układamy na blachę, skrapiamy oliwą i doprawiamy solą i pieprzem. Następnie odwracamy je i robimy dokładnie to samo. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 200 st. Po 15min odkładamy do wystygnięcia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;Sos mięsny:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Mięso smażymy ok. 15min. Dodajemy posiekaną cebulę, sól, pieprz, połowę cynamonu i połowę kminku. Smażymy przez następne 10min., ciągle mieszając. Dodajemy pomidory z puszki, posiekany czosnek oraz resztę cynamonu i kminku. Próbujemy. W razie czego dosalamy i dopieprzamy. Sos ma być jak najmniej wodnisty. Możemy zostawić go na malutkim ogniu i robić beszamel.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;b&gt;Sos beszamelowy&lt;/b&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Mleko podgrzewamy w garnku. Nie doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy masło. Czekamy aż się rozpuści. Następnie intensywnie mieszając trzepaczką dodajemy mąkę. Mieszamy tak długo aż sos będzie miał gładką konsystencję. Dodajemy żółtka. Mieszamy. Przyprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Dobra rada Miriam: w przepisach mąkę dodaje się na rozgrzany tłuszcz i zalewa mlekiem. Mnie zawsze wychodzą grudy, dlatego w moim przepisie jest inna kolejność co daje gwarancję gładkiej konsystencji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Łączymy wszystkie składniki:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;W żaroodpornym naczyniu układamy kolejno: plastry ziemniaków, plastry bakłażanów, sos mięsny oraz sos beszamelowy. Posypujemy parmezanem.Wkładamy do piekarnika. Zapiekamy w 180 st. ok. 30 min.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Ważne: nie podajemy od razu, czekamy, aż trochę przestygnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;Czas zabijamy śpiewając, tańcząc i pijąc wino…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N-zl7UQp0l0/Tp8m_Bg0H9I/AAAAAAAADqI/nLoAmU9kp18/s1600/alors+on+dance+copy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://1.bp.blogspot.com/-N-zl7UQp0l0/Tp8m_Bg0H9I/AAAAAAAADqI/nLoAmU9kp18/s640/alors+on+dance+copy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span lang="PL" style="vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;SMACZNEGO!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a ja tam byłam, musakę zjadłam i wino wypiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4ZbimDmgr60/Tp8bPmkRdoI/AAAAAAAADpg/06q64VPcRdI/s1600/rodos+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-4ZbimDmgr60/Tp8bPmkRdoI/AAAAAAAADpg/06q64VPcRdI/s640/rodos+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-1085483823883454022?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/1085483823883454022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=1085483823883454022&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1085483823883454022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1085483823883454022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/10/musaka-by-miriam.html' title='Musaka (by Miriam)'/><author><name>Ariadna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08558255404544847813</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-J0eC---7sV8/TfT4nGCwj2I/AAAAAAAADhM/1lSs8_34Pns/s220/Krzanowice%2Bczerwiec%2B2011%2B036.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-uw9O8p3SEkg/Tp8JdH-VbJI/AAAAAAAADpA/_l1fSXsIfp4/s72-c/musaka+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3344329270421905378</id><published>2011-10-11T11:31:00.000+02:00</published><updated>2011-10-11T11:31:00.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>KAWIOR-TAPAS...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... czyli drobna przekąska na zaostrzenie apetytu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_MI-1Rb6oag/TpQJFsK6TQI/AAAAAAAADVc/fqGuBnMhTZM/s1600/kawior+tapas3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-_MI-1Rb6oag/TpQJFsK6TQI/AAAAAAAADVc/fqGuBnMhTZM/s640/kawior+tapas3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio dużo było na temat słodkości, a dzisiaj znowu zabieram Was do wirtualnego tapas baru! Wiele już pisałam o tych miejscach (zapraszam do zakładki pt. &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/search/label/bar%20tapas"&gt;bar tapas&lt;/a&gt;), ale menu hiszpańskich knajpek zakąskowych jest tak bogate, że jeszcze na pewno pojawi się wiele nowości w tym temacie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj o bardzo prostej do przygotowania i&amp;nbsp; efektownej przekąsce, która łączy dwa szykowne kolory, skądinąd moje&amp;nbsp; ulubione!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest elegancka i zarazem klasyczna, świetnie pasuje również jako przystawka, a jej przygotowanie zajmie tylko kilka minut!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bcmu8p3Z-Ac/TpQLAC3rNpI/AAAAAAAADVk/sIuFNzxakto/s1600/kawior+tapas+kolaz2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://4.bp.blogspot.com/-bcmu8p3Z-Ac/TpQLAC3rNpI/AAAAAAAADVk/sIuFNzxakto/s640/kawior+tapas+kolaz2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- słoiczek grillowanej papryki bez skórki (w zalewie oliwnej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(użyłam popularnej w Hiszpanii &lt;i&gt;pimiento del piquillo&lt;/i&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- opakowanie mini-babeczek (słonych) lub mini vol-au-vent z ciasta francuskiego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- malutki słoiczek czarnego kawioru lub substytutu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;(użyłam &lt;/i&gt;&lt;i&gt;huevas de lumpo negras) &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Paprykę wyjmujemy z zalewy i osuszamy na papierowym ręczniku, a następnie bardzo drobno siekamy (najlepiej przy użyciu noża, blender o zbyt dużej mocy potrafi rozwodnić masę). Następnie rozdrobnioną paprykę doprawiamy czarnym pieprzem i tak&amp;nbsp; przygotowaną masą&amp;nbsp; napełniamy babeczki, wierzch ozdabiamy czarnym kawiorem i serwujemy! Nic prostszego, udaje się zawsze i wszędzie, a efekt niczego sobie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy eleganckiej kolacji polecam podawać z szampanem (lub jego substytutem:), a w barze tapas wystarczy zamówić lampkę wina lub po prostu zimne piwko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fJx9FKLZULI/TpQLsBuiB3I/AAAAAAAADVs/cG1w7zqiMLY/s1600/kawior+tapas2+bis.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://1.bp.blogspot.com/-fJx9FKLZULI/TpQLsBuiB3I/AAAAAAAADVs/cG1w7zqiMLY/s400/kawior+tapas2+bis.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3344329270421905378?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3344329270421905378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3344329270421905378&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3344329270421905378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3344329270421905378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/10/kawior-tapas.html' title='KAWIOR-TAPAS...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_MI-1Rb6oag/TpQJFsK6TQI/AAAAAAAADVc/fqGuBnMhTZM/s72-c/kawior+tapas3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-9176954831076906423</id><published>2011-10-01T09:24:00.000+02:00</published><updated>2011-10-01T09:24:56.171+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>ROGALICZKI DROŻDŻOWE KINGI...</title><content type='html'>... i ciąg dalszy wakacyjnych wspomnień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4dNw5q8Wmws/ToRT8ZrjDYI/AAAAAAAADVQ/pbe2KxT8rtg/s1600/rogaliczki+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-4dNw5q8Wmws/ToRT8ZrjDYI/AAAAAAAADVQ/pbe2KxT8rtg/s640/rogaliczki+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyjemnie się wraca do zielonych wspomnień z wakacji. W porównaniu z otaczającą mnie teraz przyrodą (a są to głównie palmy i sucha, żółtawa gleba) polskie lasy i łąki to jedna wielka eksplozją kolorów, tych najbardziej soczystych. Oczywiście palmy też bardzo lubię, szczególnie przyjemnie jest się przechadzać pod ich kopułami w upalne dni, no ale zawsze tęsknimy do tego, czego akurat nie mamy w danej chwili. Dlatego warto podróżować i podziwiać tak różne klimaty, radykalne zmiany często powodują zachwyt, a dzięki temu obrazy dłużej pozostają w naszej pamięci. Możemy do nich wracać, kiedy tylko mamy ochotę na jakąś odmianę. No i oczywiście zdjęcia mają tą wielką moc, można się rozmarzyć...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PsJDDn5lLog/ToRXHeakeYI/AAAAAAAADVU/cGJBSEvq-zI/s1600/Willa+Szperlinga+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-PsJDDn5lLog/ToRXHeakeYI/AAAAAAAADVU/cGJBSEvq-zI/s640/Willa+Szperlinga+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli mowa o wakacyjnych wspomnieniach, które przychodzą razem z jesiennym chłodem, proponuję drobny wypiek na ogrzanie atmosfery. Przepis na rogaliczki, jak sam tytuł posta wskazuje, dostałam od Kingi i jestem z niego bardzo zadowolona! Ciasto wyrabia się łyżką w dosłownie kilka minut, a potem bardzo łatwo się wałkuje. Rogale szybko się pieką i wspaniale pachną!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 szklanki mąki tortowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 5 dkg. drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki gęstej śmietany (18%)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 całe jaja&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 masło lub margaryna (250g)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 saszetka cukru waniliowego lub 1,5 łyżki cukru z prawdziwą wanilią&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- powidło śliwkowe lub inna twardsza marmolada &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 jajo do smarowania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ew. cukier puder do posypania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło rozpuścić, cukier i drożdże wymieszać razem. Mąkę przesiać do dużej miski i dodawać kolejne składniki: drożdże połączone z cukrem, jaja, śmietanę, cukier, letnie mleko, wanilię, a na końcu przestudzony tłuszcz. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy na jednolitą masę przy pomocy drewnianej łyżki (mi zajęło to ok. 5 minut). Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny. Następnie wałkujemy na stolnicy (lub papierze do pieczenia) obficie podsypując mąką (ciasto jest dość miękkie). Z cienkiego ciasta wycinamy trójkąty (moje były o bokach ok. 12/13x10 cm). Im mniejsze rogaliczki, tym bardziej chrupiące ciasto. Każdy trójkąt lekko smarujemy po środku marmoladą i zawijamy. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia&amp;nbsp; i smarujemy rozbełtanym jajkiem, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 12 minut na złoty kolor (czas pieczenia zależy od mocy piekarnika).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Jeżeli rogaliczki planujemy posypać cukrem pudrem, to nie musimy smarować ich jajkiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-raVvQ997CHc/ToRa0QyARDI/AAAAAAAADVY/HzRokyvRWCQ/s1600/rogaliczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://3.bp.blogspot.com/-raVvQ997CHc/ToRa0QyARDI/AAAAAAAADVY/HzRokyvRWCQ/s400/rogaliczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-9176954831076906423?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/9176954831076906423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=9176954831076906423&amp;isPopup=true' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/9176954831076906423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/9176954831076906423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/10/rogaliczki-drozdzowe-kingi.html' title='ROGALICZKI DROŻDŻOWE KINGI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-4dNw5q8Wmws/ToRT8ZrjDYI/AAAAAAAADVQ/pbe2KxT8rtg/s72-c/rogaliczki+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4363997708516863822</id><published>2011-09-28T16:12:00.002+02:00</published><updated>2011-09-28T16:16:28.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>UCIERANE Z OWOCAMI...</title><content type='html'>...i wakacyjne wspomnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-O62_o1w_bxE/ToMhUsQPMcI/AAAAAAAADVA/wZXgsvRCqNc/s1600/wakacje+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-O62_o1w_bxE/ToMhUsQPMcI/AAAAAAAADVA/wZXgsvRCqNc/s640/wakacje+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(Kluszkowce, Osada Czorsztyn)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto z owocami to taki letni wypiek, a okres urlopowy już prawie zakończony, ale na szczęście pozostaje jesienny wypad na północ Hiszpanii, więc jest jeszcze o czym myśleć:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tegoroczne wakacje upłynęły pod hasłem "cudze chwalicie, swego nie znacie"! Kiedy prosto z południowych klimatów wpadliśmy do zielonej Polski zrobiło się miło na duszy! Ostatnie dni sierpnia i początek września były piękne i dzięki temu okolice, które odwiedziliśmy wydały się jeszcze bardziej niezwykłe. Zatrzymaliśmy się w cudownym miejscu, a mianowicie &lt;i&gt;Osadzie Czorsztyn&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Hotel Niezwykły&lt;/i&gt;), gdzie wzdłuż żwirowej drogi stoją wspaniałe, XIX-wieczne wille. Cisza jaką nas powitała ta osada trudna jest do opisania, może jeśli powiem, że brzęk dzwonków owiec to już dość duży hałas będzie łatwiej wyobrazić sobie spokój jaki panuje w tym pięknym skansenie. A spokój doceniliśmy tym bardziej, że w gorącej Hiszpanii ludzie lubią i umieją być głośni! Nie brakuje&amp;nbsp; tu miłośników fajerwerków, które wystrzeliwują bez większej okazji, czy ulicznych zabaw w środku tygodnia, które odbywają się tuż pod naszymi oknami. Oczywiście i te gorące obyczaje mają swoje plusy, ale czasami warto posiedzieć i wsłuchać się w głos natury. I właśnie takie to były dni...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8bz3xURBPag/ToMnL-0cUCI/AAAAAAAADVE/2Fz-OskDcBY/s1600/wakacje+kolaz+zachod.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-8bz3xURBPag/ToMnL-0cUCI/AAAAAAAADVE/2Fz-OskDcBY/s640/wakacje+kolaz+zachod.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A pierwszym wypiekiem po powrocie z polskich wakacji było &lt;i&gt;ucierane z brzoskwiniami.&lt;/i&gt; Bardzo proste w przygotowaniu ciasto, pyszne i jeszcze takie wakacyjne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(porcja na małą blachę 28x12 cm)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na większą blachę należy podwoić ilość składników!&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 125 g masła lub margaryny&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 7 łyżek cukru &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka cukru waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 jaja&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 i 1/4 szklanki mąki tortowej (szklanka o pojemności 200-210 ml)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kg owoców (brzoskwinie, śliwki, truskawki)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OLMlXONVy4c/ToMngGzb2SI/AAAAAAAADVI/XpUzlirsckU/s1600/ciasto+ucierane1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://2.bp.blogspot.com/-OLMlXONVy4c/ToMngGzb2SI/AAAAAAAADVI/XpUzlirsckU/s640/ciasto+ucierane1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło odstawiamy na kilkanaście minut, tak aby było dość miękkie. W między czasie przygotowujemy owoce (brzoskwinie obrałam ze skórki i pokroiłam na ósemki). Następnie do tłuszczu dosypujemy cukier + cukier waniliowy i miksujemy na jednolitą masę. Kolejno dodajemy całe jaja (stopniowo, cały czas miksując) oraz przesianą mąkę z proszkiem. Tak przygotowaną masę wylewamy do formy wyłożonej papierem lub wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Na wierzchu układamy kawałki owoców i lekko je dociskamy. Pieczemy około 35 min. w piekarniku nagrzanym do ok. 180 stopni. Po przestygnięciu posypujemy cukrem pudrem. Gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz już tylko filiżanka dobrej herbaty czy kawy, zdjęcia z wakacji i mamy plan na jesienny wieczór:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4nJ6ZypRjnM/ToMnxAh75eI/AAAAAAAADVM/e0crO_dEb08/s1600/Ciasto+ucierane+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-4nJ6ZypRjnM/ToMnxAh75eI/AAAAAAAADVM/e0crO_dEb08/s400/Ciasto+ucierane+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4363997708516863822?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4363997708516863822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4363997708516863822&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4363997708516863822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4363997708516863822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/09/ucierane-z-owocami.html' title='UCIERANE Z OWOCAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-O62_o1w_bxE/ToMhUsQPMcI/AAAAAAAADVA/wZXgsvRCqNc/s72-c/wakacje+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-2494911511460300588</id><published>2011-08-17T14:23:00.001+02:00</published><updated>2011-09-03T18:24:56.830+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='portugalskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>ARROZ DE POLVO (OCTOPUS RICE)</title><content type='html'>... czyli pyszny ryż z ośmiornicą prosto z Portugalii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-j0bs36-Qlwg/Tkus8SIvw1I/AAAAAAAADPQ/xZmreEexpXI/s1600/kolaz+tri.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-j0bs36-Qlwg/Tkus8SIvw1I/AAAAAAAADPQ/xZmreEexpXI/s640/kolaz+tri.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzy lata temu, podczas pierwszego pobytu w Portugalii, miałam okazję spróbować dania, o którym dzisiaj mowa. Muszę przyznać, że jego dość egzotyczny smak urzekł mnie od "pierwszej łyżki". Bardzo delikatne mięsko &lt;i&gt;polvo&lt;/i&gt; i zniewalający smak świeżej kolendry sprawiły, że ile razy przygotowuję ten przysmak w domu, myślami jestem znowu w urokliwej, lizbońskie restauracji wyłożonej pięknymi &lt;i&gt;azulejos&lt;/i&gt; (ceramiczne kafelki).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio udało mi się kupić świeżutką pulpo (hiszp. ośmiornica) w porcie Santa Pola i przyznam szczerze, że była to jedna z lepszym ośmiornic jaką jadłam. Okazy były malutkie i na 2 kg weszło ich tak około 10 sztuk. Po ugotowaniu przygotowałam 2 dania: portugalski &lt;i&gt;Arroz de polvo&lt;/i&gt; i hiszpańską przekąskę &lt;i&gt;Pulpo a la gallega&lt;/i&gt; (przepis pojawił się już &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/03/osmiornica-po-galicyjsku.html"&gt;tutaj-klik&lt;/a&gt;). Niebo w gębie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Namawiam do wypróbowania obu przepisów!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem tylko czy w Polsce można kupić ośmiornicę..., może w makro?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ohO9y1ofx18/TkutUdcRjvI/AAAAAAAADPU/6e55VqgIrO0/s1600/pulpo+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="441" src="http://4.bp.blogspot.com/-ohO9y1ofx18/TkutUdcRjvI/AAAAAAAADPU/6e55VqgIrO0/s640/pulpo+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 1 kg ugotowanej ośmiornicy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 puszka krojonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 450 gr ryżu (może być taki do paelli lub risotto)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula średniej wielkości&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 zielona papryka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 szklanki czerwonego, wytrawnego wina&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 5 łyżek oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 pęczek świeżej kolendry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- świeżo zmielony pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 listki laurowe &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- "rosołek" z gotowania ośmiornicy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cytryna &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* na jedną miarkę ryżu należy przewidzieć &lt;b&gt;3&lt;/b&gt; miarki płynu (chodzi o sos, w którym ma "pływać" już ugotowany ryż)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* przepis na ok. 4 porcje &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ośmiornicę gotujemy wg. przepisu zamieszczonego we wcześniejszym poście pt. &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/jak-przestraszyc-osmiornice.html"&gt;&lt;u&gt;"Jak przestraszyć ośmiornicę"&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; (najlepiej zrobić to dzień wcześniej). Płyn pozostały po ugotowaniu &lt;i&gt;pulpo &lt;/i&gt;odstawiamy (będzie potrzebny do przygotowania dania). Muszę przyznać, że surowa ośmiornica nie prezetnuję się zbyt ciekawie, ale już po kilku zanurzeniach we wrzątku staje się bardziej sprężysta, a jej kolor zmienia się w mgnieniu oka z blado-szarego na bardowo-różowy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6Mq1GDa34Mw/Tkux23ArdHI/AAAAAAAADPg/9fnijDyy1O8/s1600/kolaz+przed+po.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-6Mq1GDa34Mw/Tkux23ArdHI/AAAAAAAADPg/9fnijDyy1O8/s400/kolaz+przed+po.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;przed gotowaniem &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; po gotowaniu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Paprykę i cebulę siekamy na drobną kostkę, oliwę rozgrzewamy na patelni. Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy 1 rozgnieciony (ale nie obrany) ząbek czosnku, po 1 minucie dorzucamy cebulkę, a chwilę później paprykę i pozostały (teraz już drobno posiekany) czosnek. Po 5 minutach dorzucamy pokrojone pomidory z puszki, troszkę pieprzu, soli i wszystko podgrzewamy jeszcze przez ok. 7 min. W ten sposób otrzymujemy tzw. "sofrito". Całą mieszankę przekładamy do większego rondla, dorzucamy ryż, pół szklanki wina i odmierzony rosołek (razem płynów powinno być 3xwięcej niż ryżu), który został nam z gotowania ośmiornicy. Całość mieszamy i po chwili dodajemy pokrojoną ośmiornicę. Pod koniec gotowania dodajemy 1/3 pęczka posiekanje kolendry. Po 20-25 min. (w zależności od ryżu) danie powinno być gotowe. Serwujemy je od razu, każdą porcję prószymy resztą posiekanej kolendry i podajemy z ćwiartką cytryny (ten trik jest bardziej hiszpański, ale wydaje mi się, że kwaśny sok dodatkowo podkreśla smak dania).&lt;br /&gt;Uwaga! Danie powinniśmy serwować natychmiast po ugotowaniu i nie zostawiać na później, ponieważ ryż absorbuje szybko sos i danie zmienia swoją konsystencję (robi się "bryjowate").&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Do przygotowania tego dania użyłam świeżej ośmiornicy, którą najpierw oczyściłam, zamroziłam na 48h, następnie rozmroziłam, "przestraszyłam" i ugotowałam jak w przepisie pt. &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/jak-przestraszyc-osmiornice.html"&gt;&lt;u&gt;"Jak przestraszyć ośmiornicę"&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tNWQzCn-kx0/Tkuvecm3u7I/AAAAAAAADPc/VNDDGDERTKw/s1600/pulpo+kolaz+3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="441" src="http://3.bp.blogspot.com/-tNWQzCn-kx0/Tkuvecm3u7I/AAAAAAAADPc/VNDDGDERTKw/s640/pulpo+kolaz+3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bom apetite!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SWS&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-2494911511460300588?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/2494911511460300588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=2494911511460300588&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2494911511460300588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2494911511460300588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/08/arroz-de-polvo-octopus-rice.html' title='ARROZ DE POLVO (OCTOPUS RICE)'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-j0bs36-Qlwg/Tkus8SIvw1I/AAAAAAAADPQ/xZmreEexpXI/s72-c/kolaz+tri.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3083641831407550170</id><published>2011-07-21T19:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-21T19:41:46.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rybne smaki'/><title type='text'>SARDINAS ASADAS...</title><content type='html'>...wracam z morskimi opowieściami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7rFTcX3lLIE/TihfMvvKuzI/AAAAAAAADJc/-ybcbmWipHQ/s1600/Sardynki+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="384" src="http://2.bp.blogspot.com/-7rFTcX3lLIE/TihfMvvKuzI/AAAAAAAADJc/-ybcbmWipHQ/s640/Sardynki+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak długo się nie odzywałam, że aż mi wstyd, wręcz rumienię się pisząc pierwsze słowa otwierające tego posta...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wychodzę jednak z założenia, że lepiej późno niż później czy wcale (skądinąd "&lt;i&gt;Lepiej późno niż później&lt;/i&gt;" świetny film).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj postanowiłam przerwać to denerwujące milczenie i zabrać się do roboty!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotować, gotowałam oczywiście, może mniej skomplikowanie (z uwagi na upały), ale znowu brakło czasu na zdjęcia...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz, kiedy już w miarę możliwości ułożyłam sobie plan działania w sferze zawodowej, mam nadzieję powolutku wracać do &lt;i&gt;kulinarnej formy&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ponieważ mamy wspaniałe, hiszpańskie lato, proponuję ciąg dalszy morskich opowieści,. Dzisiaj zaproszam Was serdecznie na wspaniałe, pieczone sardynki (przygotowane na grillu lub w piekarniku). O sardynkach opowiadałyśmy już jakiś czas temu, prezentowałyśmy również krótki filmik z ich połowu, zapraszamy do lektury archiwalnego posta (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/10/i-sardynka-sardinas-la-plancha.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapach grillowanych sardynek zniewala, a w połączeniu z szumem morza jest mocno uzależniający, takie wakacyjne wspomnienia pozostają w nas chyba najdłużej...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam zatem na chwilę relaksu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem wybrałam większe sardynki (czasami spotykane pod nazwą &lt;i&gt;sardinas para asar&lt;/i&gt;), podobno najlepiej nie obierać ich wcale (nawet nie patroszyć) i grillować/piec w całości. Ponieważ sardynki mają bardzo intensywny zapach, przygotowując je w piekarniku, najlepiej przykryć je folią aluminiową, a dopiero pod sam koniec pieczenia odkryć. Przejdę zatem do konkretów...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u7IvQPP16nc/TihjDS_KySI/AAAAAAAADJg/gYdTMkKJfWU/s1600/Sardynki+kol2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="441" src="http://1.bp.blogspot.com/-u7IvQPP16nc/TihjDS_KySI/AAAAAAAADJg/gYdTMkKJfWU/s640/Sardynki+kol2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 3-4 większe sardynki na osobę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść grubej soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- folia aluminiowa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cytryna&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*W piekarniku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sardynki myjemy i osuszamy na papierowym ręczniku (nie patroszymy). Blachę wykładamy warstwą folii aluminiowej i smarujemy cienką warstwą oliwy. Następnie na tak przygotowaną blachę wysypujemy 1/2 garści grubej soli i wykładamy na nią osuszone rybki. Przed włożeniem do piekarnika sardynki delikatnie kropimy oliwą i posypujemy grubą solą. Przykrywamy warstwą folii aluminiowej i wkładamy do bardzo dobrze nagrzanego pieca. Pod koniec pieczenia (w zależności od piekarnika ok.10-12 min) odkrywamy sardynki i grillujemy od góry (funkcja grill lub podpiekanie). Tak przygotowane rybki podajemy na półmisku, do tego koniecznie serwujemy pokrojoną w ćwiartki cytrynę i białe winko lub zimne piwko!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BG7ykjL-UVc/TihjRBZM-1I/AAAAAAAADJk/0weWttzq884/s1600/sardynki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://1.bp.blogspot.com/-BG7ykjL-UVc/TihjRBZM-1I/AAAAAAAADJk/0weWttzq884/s400/sardynki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Smacznego!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Przygotowując sardynki na grillu, wystarczy delikatnie je skropić oliwą i posypać grubą solą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3083641831407550170?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3083641831407550170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3083641831407550170&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3083641831407550170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3083641831407550170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/07/sardinas-asadas.html' title='SARDINAS ASADAS...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7rFTcX3lLIE/TihfMvvKuzI/AAAAAAAADJc/-ybcbmWipHQ/s72-c/Sardynki+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7197885620785723553</id><published>2011-04-14T11:58:00.000+02:00</published><updated>2011-04-14T11:58:18.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>PROSTY SPOSÓB NA MAŁŻE...</title><content type='html'>...czyli morskie opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Swlh_nssI0M/TabCK1WmpQI/AAAAAAAAC58/kbcC41bnNLg/s1600/malze+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-Swlh_nssI0M/TabCK1WmpQI/AAAAAAAAC58/kbcC41bnNLg/s640/malze+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatni weekend na południu Hiszpanii słupek rtęci przekroczyła 30 stopni! Nawet na Półwyspie Iberyjskim nie jest to normalna temperatura o tej porze roku. Jak widać anomalia meteorologiczne to nie tylko polska przypadłość (u jednych śnieg z deszczem, u innych upały). Dziś termometry pokazują już zaledwie 25 stopni i taka temperatura jest dla mnie idealna! Lekki wietrzyk, piękne słońce i błękitne niebo...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W takie dni nie warto długo stać przy garach, więc dzisiejsza propozycja jest wyjątkowo mało skomplikowana! Przepis dostałam od Pani z placu rybnego i sprawdził się znakomicie. Warto go wypróbować jeżeli tylko macie dostęp do świeżych małż.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-L_Ym2aPoXAo/TabEN7yjmXI/AAAAAAAAC6w/Tq_NlJ_5g30/s1600/mewa+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-L_Ym2aPoXAo/TabEN7yjmXI/AAAAAAAAC6w/Tq_NlJ_5g30/s640/mewa+kolaz.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 kg świeżych małż&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 listki laurowe&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cytryna&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- zielona pietruszka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1-2 ząbki czosnku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Małże oczyszczamy przy pomocy małego nożyka i szczoteczki, płuczemy pod bieżącą, zimną wodą i odrzucamy otwarte muszle. Do garnka/rondla o grubszym dnie wrzucamy oczyszczone mule, dodajemy 2 ćwiartki cytryny, listki laurowe, gałązkę pietruszki, i stawiamy na gazie (&lt;b&gt;nie dolewamy wody!&lt;/b&gt;). Gotujemy pod przykryciem do momentu otwarcia się wszystkich muszli (około 10 min). W ten oto sposób małże gotują się na parze powstałej z soku z cytryny i&amp;nbsp; śladowej ilości wody, która zawsze znajduje się w muszlach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W między czasie przygotowujemy sosik: czosnek drobniutko siekamy lub przeciskamy przez praskę, podobnie postępujemy z pietruszką (siekamy około 2-3 gałązki), do miseczki wlewamy sok wyciśnięty z 1/2 cytryny, 3-4 łyżki oliwy z oliwek, szczyptę pieprzu i soli, posiekany czosnek oraz pietruszkę. Kiedy małże są już gotowe, najlepiej usunąć z nich 1 część muszelki, wyłożyć na półmisek i podawać z przygotowanym sosikiem. Taki &lt;b&gt;&lt;i&gt;mejillones al vapor&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (małże gotowane na parze) to świetna przekąska, pierwsze danie czy lekka kolacja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-72vbGwc0vdI/TabD2M9OgZI/AAAAAAAAC6s/pJF8fdW7q34/s1600/ma%25C5%2582ze.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://3.bp.blogspot.com/-72vbGwc0vdI/TabD2M9OgZI/AAAAAAAAC6s/pJF8fdW7q34/s640/ma%25C5%2582ze.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7197885620785723553?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7197885620785723553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7197885620785723553&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7197885620785723553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7197885620785723553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/04/prosty-sposob-na-maze.html' title='PROSTY SPOSÓB NA MAŁŻE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Swlh_nssI0M/TabCK1WmpQI/AAAAAAAAC58/kbcC41bnNLg/s72-c/malze+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5747817673274991445</id><published>2011-04-05T09:23:00.000+02:00</published><updated>2011-04-05T09:23:18.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><title type='text'>SAŁATKA Z KURCZAKIEM, SEZAMEM, SELEREM, TYMIANKIEM...</title><content type='html'>...i zapowiedź pięknego dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Pv-1TaBROPo/TZohlRQYhCI/AAAAAAAAC0A/OvCgInt_LEU/s1600/pranie+na+dachu+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Pv-1TaBROPo/TZohlRQYhCI/AAAAAAAAC0A/OvCgInt_LEU/s640/pranie+na+dachu+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy&amp;nbsp; budzę się rano i otwieram oczy, widzę Sierra de Crevillente i różnego rodzaju dachy, a na nich anteny, stoliki, leżaki i kwiaty (na niektórych całe ogrody). A kiedy od samego świtu zapowiada się piękny dzień, na wielu dachach pojawi się pranie!&lt;b&gt; &lt;/b&gt;My mamy nasze strychy, a Hiszpanie swoje dachy! W najbardziej nowoczesnych budynkach, oprócz sznurków na pranie pojawiają się małe baseny i ogródki. Jedne są bogatsze, inne zagracone, ale większość dachów żyje własnym życiem. A obserwacja takiego "dachowego życia" jest bardzo interesującym zajęciem (przy śniadaniu zamiast oglądać tv można rzucić okiem na dachy). Ja mam to szczęście i mieszkam na tyle wysoko, że większość okolicznych dachów jest moja (a to zaledwie 5 piętro). Sama też mam swój dach, ale prania na nim nie suszę, jakoś nie chce mi się go tam nosić, przypinać, wracać i zbierać, chyba po prostu brak mi tego nawyku. Ale moi sąsiedzi to co innego, jeden z nich na dachu bawi się nawet ze swoim pieskiem, który od szczenięcych lat pokochał to miejsce (a ja obserwuję z góry jak&amp;nbsp; szczeniak pięknie rośnie i powoli staje się dorosłym i mądrym psem). Też czasem wychodzę na dach, rozkładam materac, wkładam ciemne okulary i czytam. Teraz są ostatnie chwile na to, aby z przyjemnością&amp;nbsp; tam posiedzieć, latem będzie tak gorąco, że dopiero wieczorem będzie można się wspinać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A na cieplejsze dni polecam chrupiącą i aromatyczną sałatkę. Warto spróbować!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-izT4D44qde0/TZoxhwjI_ZI/AAAAAAAAC0I/UEyYgtXL1FA/s1600/salatka+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="490" src="http://3.bp.blogspot.com/-izT4D44qde0/TZoxhwjI_ZI/AAAAAAAAC0I/UEyYgtXL1FA/s640/salatka+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 70 dkg piersi kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 czubate łyżki sezamu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4/5 łodyg selera naciowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 pęczek szczypiorku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 pęczek rzodkiewek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- listki z 3 gałązek świeżego tymianku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(możemy też użyć suszonego)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka mielona&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Sos:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka musztardy typu Dijon z gorczycą&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1/2 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 szklanki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzodkiewki obieramy i kroimy w kostkę. Łodygi selera oczyszczamy i dość cienko siekamy. Podobnie postępujemy ze szczypiorkiem. Następnie przygotowujemy sos: do wyciśniętego soku z cytryny dodajemy musztardę, miód, przyprawy i cały czas mieszając dolewamy oliwę (cienką stróżką). Prażymy ziarna sezamu i połowę z nich dosypujemy do warzyw, listki tymianku dodajemy do reszty składników, całość zalewamy 1/2 ilości sosu i wkładamy do lodówki na około 45 min-1,5 h. W tym czasie przygotowujemy kurczaka: piersi oczyszczamy, doprawiamy solą, pieprzem oraz mieloną papryką (ostatnio używam mielonej wędzonej i jest pyszna). Tak przygotowane mięso grillujemy na patelni z rowkami lub zwykłej żeliwnej czy teflonowej, bez dodatku tłuszczu. Po lekkim przestudzeniu pierś kroimy na dłuższe paski, posypujemy pozostałym sezamem i jeszcze chwilkę podgrzewamy. Ciepłe mięsko wykładamy na porcję zimnych warzyw i delikatnie kropimy pozostałym sosem. Gotowe!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Taką sałatkę&amp;nbsp; możemy również serwować z zimnym kurczakiem, od razu wymieszanym z warzywami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kJcNLhQC4wQ/TZorK6mrFkI/AAAAAAAAC0E/PGq-W6ECTqU/s1600/Sa%25C5%2582atka+kurczak+seler+i+Omlet.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-kJcNLhQC4wQ/TZorK6mrFkI/AAAAAAAAC0E/PGq-W6ECTqU/s640/Sa%25C5%2582atka+kurczak+seler+i+Omlet.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;*&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Tym przepisem Suma Wszystkich Smakow dołącza do akcji pt.&lt;a href="http://brytfanna.blox.pl/2011/04/Zielnik-kuchenny.html"&gt; "Zielnik Kuchenny"&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://brytfanna.blox.pl/2011/04/Zielnik-kuchenny.html" mce_href="http://brytfanna.blox.pl/2011/04/Zielnik-kuchenny.html" target="_blank"&gt;&lt;img mce_src="http://brytfanna.blox.pl/resource/Zielnik_kuchenny.JPG" src="http://brytfanna.blox.pl/resource/Zielnik_kuchenny.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5747817673274991445?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5747817673274991445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5747817673274991445&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5747817673274991445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5747817673274991445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/04/saatka-z-kurczakiem-sezamem-selerem.html' title='SAŁATKA Z KURCZAKIEM, SEZAMEM, SELEREM, TYMIANKIEM...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Pv-1TaBROPo/TZohlRQYhCI/AAAAAAAAC0A/OvCgInt_LEU/s72-c/pranie+na+dachu+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5067816331638994508</id><published>2011-03-30T09:44:00.000+02:00</published><updated>2011-03-30T09:44:47.530+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>DOMOWY BUDYŃ BEZGLUTENOWY...</title><content type='html'>...czyli wspomnienia z dzieciństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RnF-ERTaV_U/TZJQ-q3QgqI/AAAAAAAACzg/wCmWXAmMBps/s1600/budyn+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="http://1.bp.blogspot.com/-RnF-ERTaV_U/TZJQ-q3QgqI/AAAAAAAACzg/wCmWXAmMBps/s640/budyn+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez krótką chwilę się nie odzywałam, ale już jestem, miałam strasznie dużo pracy! Na jedzenie i szybkie gotowanie starczało czasu, ale niestety gorzej było ze zdjęciami i publikacjami. Ale nie będę się dłużej tłumaczyć, większość zrozumie chwilową niemoc, zapomni i wybaczy (mam przynajmniej taką nadzieję:).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przejdę od razu do konkretów! Jakieś 3 tygodnie temu Hiszpanię nawiedziły porywiste i zimne wiatry, nawet na południu przez kilka dni wyraźnie brakowało słońca. W mieszkaniach ponownie zrobiło się zimno, przez nieszczelne okna wkradał się nieprzyjemny chłód i właśnie wtedy przypomniałam sobie o "kryzysowym" deserze z dzieciństwa. "Kryzysowy" - bo kiedy w domu brakowało słodyczy, zawsze jeszcze można było liczyć na saszetkę budyniu, zakopaną w gąszczu "mącznych produktów" (jak też ona wtedy cieszyła!). A taki budyń najlepiej smakował na ciepło z dodatkiem soku owocowego (np. malinowy syrop domowej roboty do budyniu waniliowego lub śmietankowego) lub sypkiego kakao (do czekoladowego deseru). Od zawsze budyń smakował mi na ciepło, (nawet na gorąco!) szczególnie w zimowe dni, po sankach, łyżwach czy nartach! No i teraz wróciłam do tego przysmaku, tyle że w lekko zmodyfikowanej wersji. A to za sprawą białej mąki kukurydzianej, która w Hiszpanii zastępuję mi naszą ziemniaczaną. Jest delikatniejsza i idealnie sprawdza się w mojej kuchni, zarówno do przygotowywania sosów, deserów, zagęszczania zup itd, itp. Zapraszam zatem na "oldschoolowy deser" w nowej odsłonie! Metodą prób i błędów doszłam do takiej oto receptury: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 litra mleka (użyłam 2%)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 lekko czubate łyżki białej mąki kukurydzianej (użyłam &lt;i&gt;Maizena&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżeczki cukru waniliowego z prawdziwą wanilią (lub więcej, wg. gustu)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 płaska łyżeczka masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Sos malinowy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 garści mrożonych malin&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka dżemu malinowego lub soku owocowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7pdOTttI5As/TZJRZK08LTI/AAAAAAAACzk/7y5vEdaTNoM/s1600/budyn+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-7pdOTttI5As/TZJRZK08LTI/AAAAAAAACzk/7y5vEdaTNoM/s640/budyn+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mrożone maliny wrzucamy do małego rondelka, dolewamy do nich 2 łyżki wody, dodajemy dżem i grzejemy do momentu rozmrożenia owoców i połączenia się owoców.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z 1/2 litra mleka odlewamy 1/2 szklani, a resztę mleka grzejemy z dodatkiem cukru waniliowego. Resztę mleka umieszczamy w miseczce i dodajemy do niego mąkę kukurydzianą oraz surowe żółtko: całość mieszamy przy pomocy rózgi na jednolitą masę. Kiedy mleko zacznie wrzeć, odstawiamy je z ognia i delikatnie wlewamy do niego mączną masę, cały czas mieszając rózgą! Następnie jeszcze raz stawiamy na gazie, i dalej mieszając, czekamy na pojawienie się pęcherzyków powietrza. Gotowy budyń rozlewamy do przepłukanych wodą miseczek/kokilek i polewamy ciepłym sosem owocowym, serwujemy natychmiast! Budyń przygotowany na bazie mąki kukurydzianej jest wyjątkowo aksamitny i aromatyczny!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Vd405YYv00E/TZJb-HYO08I/AAAAAAAACzo/7fT--mTglWE/s1600/budyn+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="524" src="http://2.bp.blogspot.com/-Vd405YYv00E/TZJb-HYO08I/AAAAAAAACzo/7fT--mTglWE/s640/budyn+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5067816331638994508?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5067816331638994508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5067816331638994508&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5067816331638994508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5067816331638994508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/03/domowy-budyn-bezglutenowy.html' title='DOMOWY BUDYŃ BEZGLUTENOWY...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RnF-ERTaV_U/TZJQ-q3QgqI/AAAAAAAACzg/wCmWXAmMBps/s72-c/budyn+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4276270098662510762</id><published>2011-03-17T09:32:00.000+01:00</published><updated>2011-03-17T09:32:09.816+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>WYJĄTKOWA ZUPA BROKUŁOWA...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #38761d;"&gt;&lt;i&gt;...z dodatkiem aromatycznego tymianku i soczystej cytryny: w sam raz na powitanie wiosny!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-kOiO9iyM9YQ/TYHDmEWx7uI/AAAAAAAACTk/QkVKA8t_Jp8/s1600/zupa+brokulowa+4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-xy-mrUGfztU/TYHDWGe-UHI/AAAAAAAACTg/aitlK4tNYwg/s1600/zupa+broku%25C5%2582owa+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="481" src="https://lh4.googleusercontent.com/-xy-mrUGfztU/TYHDWGe-UHI/AAAAAAAACTg/aitlK4tNYwg/s640/zupa+broku%25C5%2582owa+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Hiszpanii marzec i początek kwietnia będą najprawdopodobniej ostatnimi "miesiącami z zupą". Potem przyjdą gorące dni, a razem z nimi sałatki, chłodniki i szybkie dania &lt;i&gt;"a la plancha" (z rusztu, z patelni)&lt;/i&gt;. Byle jak najkrócej stać przy rozgrzanej kuchence, nie wspominając już o piekarniku!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale póki co, mieszkania są jeszcze wychłodzone i niejednokrotnie lepiej wyjść na krótki spacer, aby się porządnie rozgrzać, bo na zewnątrz mamy około 18-tu stopni i słoneczko. Inną metodą na podgrzanie "domowej atmosfery" jest zupa-krem i ta sprawdza się w 100%. Brokułowa, o której dziś mowa, powoli stygnie, jest pożywna, a cytryna i świeży tymianek dodają jej niepowtarzalnego uroku. Spróbujcie sami!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-kOiO9iyM9YQ/TYHDmEWx7uI/AAAAAAAACTk/QkVKA8t_Jp8/s1600/zupa+brokulowa+4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="https://lh3.googleusercontent.com/-kOiO9iyM9YQ/TYHDmEWx7uI/AAAAAAAACTk/QkVKA8t_Jp8/s400/zupa+brokulowa+4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 średniej wielkości cebula&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może być biała)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 dorodny brokuł&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(lub 2 mniejsze kwiaty)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 ziemniaki średniej wielkości &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1/2 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 gałązki świeżego tymianku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(możemy też użyć suszonego)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól, pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- około 1,2 l wywaru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(warzywnego lub drobiowego, może być na bazie bulionu wegetariańskiego)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka plasterków serka typu "roladka kozia"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- *dodatkowo grzanki lub świeże pieczywo &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę, tak samo postępujemy z cebulą. W rondlu podgrzewamy oliwę z dodatkiem masła i posiekanego czosnku (1 ząbek), następnie wrzucamy pokrojone warzywa i dusimy je przez około 10 minut cały czas mieszając. Brokuły gotujemy na parze (lub w wodzie) przez około 10 minut (na pół-twardo) i po upływie tego czasu dorzucamy je do podsmażonych warzyw. Całość zalewamy przygotowanym wcześniej bulionem, dodajemy gałązkę tymianku, troszkę soli i pieprzu,&amp;nbsp; gotujemy pod przykryciem do miękkości wszystkich składników (kolejne 10 minut). Przed zmiksowaniem wyciągamy gałązkę tymianku i dodajemy 1/2 łyżeczki świeżych listków (lub 1/3 łyżeczki suszonych). Wszystko miksujemy na jednolity krem, a na samym końcu dolewamy wyciśnięty sok z cytryny oraz świeżo przeciśnięty ząbek czosnku i jeszcze raz kontrolujemy smak. Każdą porcję prószymy delikatnie tymiankiem i serwujemy z plasterkiem koziego serka (może to być również bryndza lub inny serek kremowy). Do takiej zupki świetnie pasuje świeża, chrupiąca bagietka lub grzanki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-SxGEkfB2mJk/TYHErt_lbeI/AAAAAAAACTo/bvOPnSyOS04/s1600/zupa+broku%25C5%2582+kola%25C5%25BC+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh5.googleusercontent.com/-SxGEkfB2mJk/TYHErt_lbeI/AAAAAAAACTo/bvOPnSyOS04/s640/zupa+broku%25C5%2582+kola%25C5%25BC+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4276270098662510762?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4276270098662510762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4276270098662510762&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4276270098662510762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4276270098662510762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/03/wyjatkowa-zupa-brokuowa.html' title='WYJĄTKOWA ZUPA BROKUŁOWA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-xy-mrUGfztU/TYHDWGe-UHI/AAAAAAAACTg/aitlK4tNYwg/s72-c/zupa+broku%25C5%2582owa+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5742214496629241434</id><published>2011-03-11T17:21:00.000+01:00</published><updated>2011-03-11T17:21:44.716+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='argentyńskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>EMPANADILLAS Z TUŃCZYKIEM...</title><content type='html'>...czyli hiszpańsko-argentyński przysmak ze specjalną dedykacją dla Jagody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-rX2V9XZ9c7w/TXpF-NPdShI/AAAAAAAACSg/73WehijCCUQ/s1600/Empanadillas2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh4.googleusercontent.com/-rX2V9XZ9c7w/TXpF-NPdShI/AAAAAAAACSg/73WehijCCUQ/s640/Empanadillas2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj, specjalnie na życzenie mojej Drogiej Koleżanki, podam przepis na pyszne pierożki. Nie można ich w żaden sposób porównywać z polskimi pierogami (za którymi zresztą przepadam, uwielbiam ruskie!), choć kształt mają bardzo podobny, jednak ciasto z którego powstają i kolejne etapy przygotowania sprawiają, że znacznie bliżej im do wytrawnych pasztecików. W Hiszpanii można kupić je w piekarniach, na straganach, sklepach typu "&lt;i&gt;comida para llevar&lt;/i&gt;" (z jedzeniem na wynos) i w cafeteria-ch. Czasami przypominają krucho-drożdżowe wypieki wypełnione wytrawnym nadzieniem. Mogą być wielkości kobiecej dłoni lub znacznie mniejsze (jak nasze pierogi), jednak najsmaczniejsze są te przygotowane w domu. Lubię kiedy ciasto jest delikatne i bardzo cieniutkie, a często &lt;i&gt;empanadillas &lt;/i&gt;zakupione w &lt;i&gt;panaderia-ch&lt;/i&gt; (piekarnie) są przygotowane z grubszego ciasta, co w znaczny sposób wpływa na smak pierożka. Nadzienie mogą mieć przeróżne: tuńczyk i cebula, tuńczyk-pomidor, kurczak-warzywa, kukurydza-cebulka, pasztet-warzywa itd. &lt;i&gt;Empanadillas&lt;/i&gt; można smażyć w głębokim oleju, ale coraz częściej (z uwagi na dietę) spotyka się &lt;i&gt;empanadillas al horno&lt;/i&gt; (z pieca) i te właśnie najbardziej mi smakują i na ich przygotowaniu dzisiaj się skupię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 500 g mąki (tortowa)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 ml letniej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*&lt;i&gt;Empanadillas &lt;/i&gt;można przygotować również z gotowego ciasta (krążki specjalne na &lt;i&gt;empanadillas&lt;/i&gt;), a jeżeli na takie nie traficie, możecie użyć też francuskiego, z tym że wtedy będzie to&amp;nbsp; już coś innego, ale równie smacznego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-gjcpo59Bl_0/TXpGe1wt8xI/AAAAAAAACSk/UbdipKAnFfY/s1600/Empanadillas3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh3.googleusercontent.com/-gjcpo59Bl_0/TXpGe1wt8xI/AAAAAAAACSk/UbdipKAnFfY/s640/Empanadillas3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąka umieścić w misce, dodać cukier oraz sól, zrobić wgłębienie, wbić jajko, wodę lekko podgrzać, masło również delikatnie ogrzać (powinno być bardzo miękkie, ale nie płynne). Ze wszystkich składników wyrobić (ręcznie) jednolite ciasto, powinno być równie plastyczne jak ciasto na polskie pierogi, ponieważ na końcu będziemy je wałkować i wycinać kółeczka! Tak przygotowane ciasto pozostawić pod przykryciem, w chłodnym miejscu na około 20 minut. Na końcu (kiedy farsz mamy już gotowy) ciasto wałkujemy&amp;nbsp; na bardzo cieniutkie placki (partiami) i wycinamy kółka o średnicy mniej więcej 10-12 cm.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Farsz:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 puszki tuńczyka (dobrze odsączonego z oliwy/płynu)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki pomidorów z puszki (bez soku)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki kukurydzy z puszki (lub troszkę więcej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 czerwonej papryki (pokrojonej w małą kostkę i delikatnie zeszklonej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mała cebula (pokrojona w kosteczkę i zeszklona)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka oliwek (pokrojonych w kosteczkę)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 gałązki zielonej pietruszki (można użyć suszonej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść tartego sera żółtego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka mielona&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* Dodatkowo 1 jajko do smarowania pierożków&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tuńczyka dobrze odsączamy (na siteczku), cebulę i paprykę drobniutko siekamy, a następnie szklimy na oliwie, wszystkie składniki łączymy ze sobą i doprawiamy do smaku. Należy pamiętać, że z farszu nie powinien wypływać płyn, który znacznie utrudnia lepienie i komplikuje pieczenie &lt;i&gt;empanadillas&lt;/i&gt;, więc jeżeli zaobserwujemy jego nadmiar, przed lepieniem należy jeszcze odcisnąć masę tuńczykową. Teraz wystarczy nakładać przygotowaną masę na wycięte z ciasta kółka i lepić pierogi (rogi ciasta zaklejamy widelcem). Przed wsadzeniem do pieca, każdego pierożka malujemy rozbełtanym jajkiem. Pieczemy około 10 min w piecu rozgrzanym do ok. 180 stopni. Podajemy jako przystawkę lub danie, z dodatkiem dobrej, zielonej lub wielokolorowej sałatki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-rVeFM8rp1VM/TXpJFHokJDI/AAAAAAAACSo/_0h7wTarOys/s1600/Empanadillas4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh3.googleusercontent.com/-rVeFM8rp1VM/TXpJFHokJDI/AAAAAAAACSo/_0h7wTarOys/s640/Empanadillas4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5742214496629241434?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5742214496629241434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5742214496629241434&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5742214496629241434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5742214496629241434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/03/empanadillas-z-tunczykiem.html' title='EMPANADILLAS Z TUŃCZYKIEM...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-rX2V9XZ9c7w/TXpF-NPdShI/AAAAAAAACSg/73WehijCCUQ/s72-c/Empanadillas2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8571331327934047920</id><published>2011-03-03T10:45:00.000+01:00</published><updated>2011-03-03T10:45:38.157+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>OŚMIORNICA PO GALICYJSKU...</title><content type='html'>...czyli kolejna wizyta w tapas barze i &lt;i&gt;pulpo a la gallega&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-6GGzVPhOklk/TW4P-fJ0zfI/AAAAAAAACMo/Nnz7pGZyNTA/s1600/pulpo+a+la+gallega+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="https://lh4.googleusercontent.com/-6GGzVPhOklk/TW4P-fJ0zfI/AAAAAAAACMo/Nnz7pGZyNTA/s640/pulpo+a+la+gallega+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Pulpo a la gallega&lt;/i&gt; to kolejny przysmak z północnej części Hiszpanii (wcześniej pisałam już o &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/chorizo-la-sidra.html"&gt;&lt;i&gt;chorizo a la sidra&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), który stał się charakterystyczną przekąską tapas barów w całym kraju. W języku galicyjskim danie to występuje pod nazwą &lt;i&gt;polbo á feira&lt;/i&gt;/&lt;i&gt;pulpo á feira, &lt;/i&gt;gdzie&lt;i&gt; feira (&lt;/i&gt;castylijskie&lt;i&gt; feria) &lt;/i&gt;oznacza targ, festyn. Początkowo bowiem ośmiornica po galicyjsku była&amp;nbsp; świątecznym daniem, przygotowywanym w czasie festynów,&amp;nbsp; świąt i targowisk. Zgodnie z tradycją, &lt;i&gt;polbo&lt;/i&gt; gotowana jest w miedzianych garnkach przez kobiety zwane &lt;a href="http://www.google.com/images?q=pulpeiras&amp;amp;oe=utf-8&amp;amp;rls=org.mozilla:pl:official&amp;amp;client=firefox-a&amp;amp;um=1&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;source=univ&amp;amp;sa=X&amp;amp;ei=ypluTfvBJ9C2hAfdh6g1&amp;amp;ved=0CEAQsAQ&amp;amp;biw=1024&amp;amp;bih=447"&gt;&lt;i&gt;las pulpeiras&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i podawana na drewnianych talerzach (&lt;i&gt;plato de madera&lt;/i&gt;). &lt;i&gt;Los Gallegos&lt;/i&gt; (mieszkańcy Galicji) są mistrzami w gotowaniu ośmiornicy, a najlepszym momentem na spróbowanie dania z&lt;i&gt; polbo&lt;/i&gt; jest &lt;i&gt;Fiesta del Pulpo de&amp;nbsp;&amp;nbsp; Carballiño, "&lt;/i&gt;święto ośmiornicy", obchodzone co roku w drugą niedzielę sierpnia&lt;i&gt; &lt;/i&gt;(w języku galicyjskim&lt;i&gt; &lt;/i&gt;"&lt;i&gt;Festa do Polbo&lt;/i&gt;" w miasteczku &lt;i&gt;Carballiño&lt;/i&gt;) . W Galicji &lt;i&gt;pulpo&lt;/i&gt; podaje się najczęściej z chrupiącym chlebem i lampką czerwonego wina, ale &lt;i&gt;ośmiornica po galicyjsku&lt;/i&gt; świetnie smakuje również z gotowanymi ziemniakami, pokrojonymi na cienkie plasterki. &lt;i&gt;Pulpo a la gallega/en salsa gallega&lt;/i&gt; dostępna jest również w puszce i hermetycznych opakowaniach, ale daleko jej do tej świeżutkiej, gotowanej, polanej świeżą oliwką!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-vr8aYH8-jhk/TW9dMj8J8HI/AAAAAAAACM4/9K9dYXPh2eA/s1600/pulpo+siec+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh3.googleusercontent.com/-vr8aYH8-jhk/TW9dMj8J8HI/AAAAAAAACM4/9K9dYXPh2eA/s640/pulpo+siec+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ośmiornica ugotowana według tego przepisu (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/jak-przestraszyc-osmiornice.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka słodka mielona&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka ostra mielona&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól morska (lub zwykła)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ziemniaki ugotowane w plasterkach/pieczywo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ośmiornicę gotujemy według przepisu zamieszczonego we wcześniejszym  poście (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/jak-przestraszyc-osmiornice.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;). Ziemniaki kroimy na plasterki i gotujemy w lekko  osolonej wodzie do miękkości (jakieś 15 minut). Ugotowaną ośmiornicę  lekko studzimy, a następnie kroimy na plasterki (przy pomocy nożyczek do  mięsa lub nożem). Pulpo i ziemniaki wykładamy na talerz, kropimy dość  obficie oliwą z oliwek i prószymy przyprawami, podajemy natychmiast,  danie powinno być ciepłe! No i oczywiście nie zapominamy o kieliszku &lt;i&gt;vino tinto&lt;/i&gt; (czerwone wino wytrawne)!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Jeżeli ośmiornicę serwujemy z pieczywem, to na talerz wykładamy tylko pulpo, a chleb podajemy w koszyczku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-9agI-Kxj97Q/TW9fseWW2TI/AAAAAAAACM8/ea8qdjpRZs8/s1600/PULPO+A+LA+GALLEGA+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh3.googleusercontent.com/-9agI-Kxj97Q/TW9fseWW2TI/AAAAAAAACM8/ea8qdjpRZs8/s640/PULPO+A+LA+GALLEGA+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-8571331327934047920?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/8571331327934047920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=8571331327934047920&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8571331327934047920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8571331327934047920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/03/osmiornica-po-galicyjsku.html' title='OŚMIORNICA PO GALICYJSKU...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-6GGzVPhOklk/TW4P-fJ0zfI/AAAAAAAACMo/Nnz7pGZyNTA/s72-c/pulpo+a+la+gallega+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-6653500187477897268</id><published>2011-02-25T11:01:00.000+01:00</published><updated>2011-02-25T11:01:34.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>JAK PRZESTRASZYĆ OŚMIORNICĘ?</title><content type='html'>...czyli słów parę na temat &lt;i&gt;octopus vulgaris.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nlIbt_UooNM/TWd3hmCGK-I/AAAAAAAACL0/pNNV8Y5Vcac/s1600/pulpo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://4.bp.blogspot.com/-nlIbt_UooNM/TWd3hmCGK-I/AAAAAAAACL0/pNNV8Y5Vcac/s640/pulpo.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ośmiornica (&lt;i&gt;hiszp. pulpo, port. polvo, fr. pieuvre/poulpe, ang. octopus&lt;/i&gt;) to bardzo popularny owoc morza, zarówno w Hiszpanii jak i Portugalii. Na pierwszy rzut oka nie prezentuje się może pięknie, ale jest na prawdę dobra i bardzo delikatna. Znam osoby, które nie przepadają za rybami czy krewetkami, a bardzo lubią &lt;i&gt;pulpo&lt;/i&gt;. Wydaje mi się, że mięsko &lt;i&gt;octopus vulgaris&lt;/i&gt; jest bardzo "dyskretne" i pewnie przemycone w daniu, nie przyciągnęłoby naszej uwagi, a jeśli nawet, to tylko na jej korzyść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowanie ośmiornicy nie jest trudnym zadaniem, ale rządzi się swoimi prawami i żeby mięso było dobre, nie powinno pomijać się poszczególnych etapów, a jest ich kilka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Surową, świeżą ośmiornicę należy najpierw dokładnie wymyć pod bieżącą wodą, oczyścić i usunąć wszystko co nie jest mięsem (np. oczy). Niektórzy odcinają jeszcze końcówki macek, ja tego nie robię. Kolejnym, bardzo istotnym etapem, jest zmiękczenie mięsa. Jeżeli nie mieliście nigdy do czynienia z tym owocem morza, to zapraszam na tą stronę &lt;a href="http://www.directoalpaladar.com/curso-de-cocina/como-limpiar-y-preparar-pulpos-y-calamares-ii"&gt;(klik-tutaj)&lt;/a&gt;, co prawda&amp;nbsp; hiszpańskojęzyczna, ale bogata w dokładne fotografie. Z uwagi na&amp;nbsp; liczne włókna&amp;nbsp; kolagenowe obecne w ciele głowonoga, źle przygotowane mięso będzie twarde i gumowate. Naszym zadaniem jest osłabienie muskulatury ośmiornicy&amp;nbsp; poprzez przerwanie tych włókien, a można to zrobić na różne sposoby. Pierwsza, dość brutalna metoda, nakazuje "ubić" ośmiornicę drewnianym tłuczkiem (podobnie jak&amp;nbsp; schab na kotlety), inna jeszcze bardziej drastyczna i pierwotna, mówi o uderzaniu ośmiornicą o kamień. Ja nie skorzystałam ani z jednej, ani z drugiej. O wiele przyjemniej jest po prostu zamrozić świeżą pulpo&amp;nbsp; (przynajmniej na 48 godzin), a następnie rozmrozić. Pod wpływem obniżenia temperatury, płyny zawarte w ciele ośmiornicy zamarzną, a włókna rozpadną się raz dwa! Można też kupić surową, mrożoną ośmiornicę i wtedy 1 etap odpada. Ostatnią metodą ułatwiającą rozpad kolagenu jest "przestraszenie ośmiornicy" (hiszp. &lt;i&gt;asustar un pulpo&lt;/i&gt;), a polega to na wielokrotnym wkładaniu i wyjmowaniu mięsa do wrzątku (jak na &lt;a href="http://www.directoalpaladar.com/curso-de-cocina/como-limpiar-y-preparar-pulpos-y-calamares-ii"&gt;tych zdjęciach&lt;/a&gt;). Najłatwiej zrobić to w następujący sposób: w dużym garnku zagotować wodę z dodatkiem 2 listków laurowych i kilku ziarenek pieprzu (bez soli!). Kiedy woda zaczyna wrzeć, całą (wcześniej oczyszczoną) ośmiornicę wkładamy do wrzątku i momentalnie wyciągamy (najlepiej przy pomocy dwóch drewnianych łyżek), wodę ponownie doprowadzamy do wrzenia i raz jeszcze wkładamy i wyjmujemy pulpo. Czynność tę należy powtórzyć 5 razy, pamiętając o tym, że za każdym razem woda musi zawrzeć! Po ostatnim (5-tym) zanurzeniu, ośmiornicę zostawiamy w garnku i gotujemy do miękkości (w zależności od wielkości, około 45 min-1h). Mówi się, że dobrym sposobem na kontrolowanie czasu gotowania jest wsadzenie do tego samego garnka wymytego ziemniaka, na ośmiornicę o wadze 1,5 kg przypada ziemniak średniej wielkości. Kiedy ziemniak jest ugotowany, nasza ośmiornica też powinna być już miękka. Ja jednak zawsze gotuję ją trochę dłużej, ale to wyczuwa się z czasem. Ugotowana ośmiornica ma różowawo-brązowy kolor i jest znacznie mniejsza niż początkowo!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VVdN5JjiSOw/TWd9Cx-6EAI/AAAAAAAACMA/X5WmcnmMQ5Q/s1600/pulpo+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-VVdN5JjiSOw/TWd9Cx-6EAI/AAAAAAAACMA/X5WmcnmMQ5Q/s640/pulpo+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wypróbowałam już kilka sposobów i na chwilę obecną, najlepszym rozwiązaniem wydaje się zamrożenie ośmiornicy (lub kupienie surowej, mrożonej), odmrożenie, a następnie "przestraszenie". Połączenie tych 2 metod daje bardzo dobry efekt! Mięsko jest miękkie i delikatne! Raz kupiłam też &lt;i&gt;pulpo cocido&lt;/i&gt; (gotowaną ośmiornicę), ale chyba ktoś nie do końca przyłożył się do "straszenia" i najprawdopodobniej nie wszystkie włókna kolagenowe popękały, mięso było lekko twardawe i gumowate. Wniosek jest zatem taki, że najlepiej samemu &lt;i&gt;przestraszyć ośmiornicę&lt;/i&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W następnym poście przepis na hiszpańską przekąskę z ośmiornicą w roli głównej, a mianowicie &lt;i&gt;pulpo a la gallega&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vPH2cR23msQ/TWd4UlWjFoI/AAAAAAAACL8/lTj9csvQXX4/s1600/Pulpo+a+la+gallega+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="467" src="http://2.bp.blogspot.com/-vPH2cR23msQ/TWd4UlWjFoI/AAAAAAAACL8/lTj9csvQXX4/s640/Pulpo+a+la+gallega+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz ponownie zapraszamy na filmik od Ariadny, &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/10/blog-post.html"&gt;opublikowany&lt;/a&gt; już jakiś czas temu, w którym pojawia się motyw &lt;i&gt;obróbki ośmiornicy&lt;/i&gt; (traficie na nią w 1,53 minucie, a potem 2,32 minucie filmiku).&amp;nbsp; W tle hipnotyzujący utwór &lt;i&gt;pt. Bird&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: large;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 20px; line-height: 23px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt; (The Knif&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 20px; line-height: 23px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;i&gt;e)&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 20px; line-height: 23px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/alUShfBthak" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 20px; line-height: 23px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-6653500187477897268?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/6653500187477897268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=6653500187477897268&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6653500187477897268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6653500187477897268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/jak-przestraszyc-osmiornice.html' title='JAK PRZESTRASZYĆ OŚMIORNICĘ?'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-nlIbt_UooNM/TWd3hmCGK-I/AAAAAAAACL0/pNNV8Y5Vcac/s72-c/pulpo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-86028565511303066</id><published>2011-02-22T16:57:00.001+01:00</published><updated>2011-02-22T22:00:47.817+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadaniowe smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>NALEŚNIKI SMAŻONE BEZ TŁUSZCZU...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana,arial,helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;...świetnie smakują na słodko, ale dobrze sprawdzają się też jako baza krokietowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2ppoL63rz5U/TWOyhBGz_vI/AAAAAAAACKY/qPsMHuRAw6M/s1600/nale%25C5%259Bniki+kola%25C5%25BC.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-2ppoL63rz5U/TWOyhBGz_vI/AAAAAAAACKY/qPsMHuRAw6M/s640/nale%25C5%259Bniki+kola%25C5%25BC.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;Ze specjalną dedykacją dla Kingi i Grześka!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Miałam dzisiaj pisać o kuchni hiszpańskiej, ale rozmowa z bratem skłoniła mnie do zaprezentowania kolejnego przepisu na naleśniki. A te kolorowe pączki kwiatowe stoją u mnie na stole od dwóch dni, a ja obserwuję ich rozkwit. Wyglądały tak niepozornie,&amp;nbsp; a są coraz piękniejsze, mam nadzieję, że&amp;nbsp; w Krakowie też niebawem pojawią się pierwsze oznaki wiosny. W Elche nowalijki ujrzały światło dzienne już w połowie stycznia i powiem szczerze, że ich widok dodaje energii i nastraja bardzo optymistycznie, sami spójrzcie! A do tych optymistycznych, kolorowych obrazów dołączam bardzo energetyczną i równie kolorową piosenkę...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/kCHOZrhnof8" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;A wracając do kuchni, naleśnik naleśnikowi nie równy! Mogą być &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/06/crepes-nalesniki-biszkoptowe-z-budyniem.html"&gt;biszkoptowe&lt;/a&gt;, podane z budyniem lub owocami, mogą być a la amerykańskie &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/06/pancekes-z-sosem-truskawkowym.html"&gt;placuszki &lt;i&gt;pancakes&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, grube i puchate, a mogą być też takie uniwersalne, raczej cieniutkie, smażone beztłuszczowo, zdrowe, wygodne w przygotowaniu i właśnie o nich dzisiaj mowa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Potrzebne składniki:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2u1lOtQ9GME/TWPT5oeO8rI/AAAAAAAACKw/dCafpApy53A/s1600/kwiaty+kolaz+bis.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-2u1lOtQ9GME/TWPT5oeO8rI/AAAAAAAACKw/dCafpApy53A/s640/kwiaty+kolaz+bis.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- 150 g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- 200 ml mleka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- 100 ml mineralnej wody gazowanej&lt;/span&gt; (lub zwykłej wody)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- 2 jajka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- 25 g roztopionego masła (około 2 łyżki)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- łyżeczka oleju lub oliwy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;- szczypta soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;*do naleśników na słodko warto dodać 1 łyżkę cukru waniliowego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*przepis spisałam kiedyś z pisma kobiecego (tytułu nie pamiętam), zmieniłam lekko jego proporcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yj82X0Xu2Hw/TWO7MGpIo6I/AAAAAAAACKg/ufdZ4z0V2Ac/s1600/nale%25C5%259Bniki+kolaz+3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-yj82X0Xu2Hw/TWO7MGpIo6I/AAAAAAAACKg/ufdZ4z0V2Ac/s640/nale%25C5%259Bniki+kolaz+3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;Mleko  łączymy z wodą i stopniowo dodajemy rozbełtane wcześniej jajka. Mokre  składniki mieszamy ze sobą przy pomocy rózgi lub miksera, a następnie  powoli przesiewamy mąkę, cały czas miksując/mieszając (do naleśników na  słodko teraz dosypujemy cukier waniliowy). Kiedy masa jest już  jednolita, odstawiamy ją na jakieś 15 minut, a w między czasie topimy  masło. Po upływie kwadransa, przestudzony tłuszcz oraz łyżeczkę oliwy dolewamy do masy i  dokładnie mieszamy. Teraz pozostaje już tylko smażyć naleśniki na dobrze  rozgrzanej, teflonowej patelni bez dodatku tłuszczu!&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Z tak przygotowanego ciasta możemy smażyć bardzo cieniutkie naleśniki, które się świetnie zawijają i idealnie sprawdzają się przy robieniu krokietów. Jeżeli natomiast mamy ochotę na chrupiące naleśniki, to należy je smażyć&amp;nbsp; równie cieniutko, lekko przypiec i zjadać momentalnie po zdjęciu z patelni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fJl5BgaMM_g/TWPYenCL-_I/AAAAAAAACK0/gHYI5VPc7EU/s1600/multi+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-fJl5BgaMM_g/TWPYenCL-_I/AAAAAAAACK0/gHYI5VPc7EU/s640/multi+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-86028565511303066?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/86028565511303066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=86028565511303066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/86028565511303066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/86028565511303066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/nalesniki-smazone-bez-tuszczu.html' title='NALEŚNIKI SMAŻONE BEZ TŁUSZCZU...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-2ppoL63rz5U/TWOyhBGz_vI/AAAAAAAACKY/qPsMHuRAw6M/s72-c/nale%25C5%259Bniki+kola%25C5%25BC.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7332368798744559115</id><published>2011-02-20T14:22:00.001+01:00</published><updated>2011-02-20T15:05:22.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amerykańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cupcakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>CZEKOLADOWE CUPCAKE Z MASĄ OWOCOWĄ...</title><content type='html'>&lt;div style="color: magenta;"&gt;...czyli ciąg dalszy &lt;i&gt;American Dream&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tN2779rY7Ts/TV__3OULx9I/AAAAAAAACJM/8_c4-neA-7w/s1600/cupcake+filizanka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="522" src="http://4.bp.blogspot.com/-tN2779rY7Ts/TV__3OULx9I/AAAAAAAACJM/8_c4-neA-7w/s640/cupcake+filizanka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O &lt;i&gt;cupcakach&lt;/i&gt; dużo już pisałam (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/biszkoptowe-cupcakes-i-american-dream.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html"&gt;tam&lt;/a&gt;), a skoro czas na czekoladowy weekend, to postanowiłam upiec ciemne babeczki, a do nich kolorowe kremy owocowe i przybranie! Zapraszam na bardzo optymistyczną, czekoladową niedzielę! &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(na ok. 12 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szklanka mąki (o pojemności ok.250 ml)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 30 g ciemnej czekolady (60% kakao)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g roztopionego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 większe jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Masa 1:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 ml śmietanki 30-36%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 listek żelatyny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- czerwony barwnik spożywczy lub 4 mrożone maliny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Masa 2:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki cukru pudru (więcej lub mniej, wg smaku)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1/4 cytryny &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- żółty barwnik spożywczy lub likier cytrynowy (1 łyżeczka) &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*dodatkowo: owoce, czekolada, koraliki cukrowe do dekoracji &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tPm4h_5TAH8/TWEJPc4wpEI/AAAAAAAACJ0/qfqpt8kvVMw/s1600/cup+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-tPm4h_5TAH8/TWEJPc4wpEI/AAAAAAAACJ0/qfqpt8kvVMw/s640/cup+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia, cukrem i kakao. Masło wrzucamy do miski i rozpuszczamy na parze z dodatkiem 30 g czekolady (najłatwiej zrobić to w ten sposób: w garnku zagotować wodę i na garnek położyć miskę, a w niej masło i czekoladę, mieszać do rozpuszczenia). Mleko łączymy z rozbełtanym jajkiem. Do miski z rozpuszczoną masą maślano-czekoladową stopniowo wlewamy mleko z jakiem, a na samym końcu przesiewamy mąkę z proszkiem i kakao. Wszystkie składniki mieszamy przy pomocy rózgi lub miksera (na wolnych obrotach). Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni, muffinkową blachę wykładamy papilotkami i napełniamy ciastem na 3/4 wysokości bibułek. Pieczemy 20-25 minut, przed wyjęciem z pieca sprawdzamy stan ciasta przy pomocy drewnianego patyczka lub wykałaczki. Studzimy na desce lub kratce, a po wystudzeniu dekorujemy kremem maślanym lub bitą śmietaną (najlepiej przy pomocy rękawa cukierniczego).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Masa 1:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-R6N2SuiC6cQ/TWD9bc9fOTI/AAAAAAAACJg/hZPZv6M4azc/s1600/krem+roz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="350" src="http://1.bp.blogspot.com/-R6N2SuiC6cQ/TWD9bc9fOTI/AAAAAAAACJg/hZPZv6M4azc/s400/krem+roz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Listek żelatyny moczymy w zimnej wodzie przez około 4 minuty, 50 ml śmietanki podgrzewamy w rondelku i kiedy jest już gorąca, zdejmujemy z ognia, rozpuszczamy w niej namoczone listki żelatyny i dokładnie mieszamy. Tak przygotowaną śmietankę studzimy i łączymy z resztą zimnej śmietanki. Całość miksujemy, a pod koniec dodajemy barwnik lub/i rozgniecione maliny. Na sam koniec dodajemy cukier i jeszcze chwile mieszamy na niższych obrotach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Masa 2:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xa5kjg0gTXQ/TWEKCI8r7oI/AAAAAAAACJ4/q-eWZLR3jPQ/s1600/babeczka+trusk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="380" src="http://3.bp.blogspot.com/-xa5kjg0gTXQ/TWEKCI8r7oI/AAAAAAAACJ4/q-eWZLR3jPQ/s400/babeczka+trusk.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Masło miksujemy na puszystą masę, dodajemy żółtko (najlepiej umieścić żółtko na siteczku i włożyć na 2 min. do wrzątku, wtedy nie jest surowe), cukier puder i dalej ucieramy. Na samym końcu dolewamy sok z cytryny, kilka kropelek barwnika lub/i łyżeczkę likieru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Teraz wystarczy tylko uruchomić naszą wyobraźnię...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dpSJe0Eyq_w/TWEKdCMPcuI/AAAAAAAACJ8/91pmGz6U20w/s1600/Cup+pude%25C5%2582ko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="375" src="http://2.bp.blogspot.com/-dpSJe0Eyq_w/TWEKdCMPcuI/AAAAAAAACJ8/91pmGz6U20w/s400/Cup+pude%25C5%2582ko.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-na-Czekoladowy-Weekend.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-na-Czekoladowy-Weekend.html" target="_blank"&gt;&lt;img height="200" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/czekoladowy2011_4.jpg" src="http://atinabc.blox.pl/resource/czekoladowy2011_4.jpg" width="131" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7332368798744559115?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7332368798744559115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7332368798744559115&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7332368798744559115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7332368798744559115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/czekoladowe-cupcake-z-masa-owocowa.html' title='CZEKOLADOWE CUPCAKE Z MASĄ OWOCOWĄ...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tN2779rY7Ts/TV__3OULx9I/AAAAAAAACJM/8_c4-neA-7w/s72-c/cupcake+filizanka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3578776409144153343</id><published>2011-02-16T15:02:00.000+01:00</published><updated>2011-02-16T15:02:31.888+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolumbijskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>KOLUMBIJSKI CHRUST?</title><content type='html'>...czyli przepis na &lt;i&gt;hojuelas colombianas&lt;/i&gt;: świąteczno-karnawałowy przysmak prosto z Kolumbii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-47hZ2hzUljc/TVuMjKVeo4I/AAAAAAAACIc/qpimFaG7lo4/s1600/hojuelas+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://2.bp.blogspot.com/-47hZ2hzUljc/TVuMjKVeo4I/AAAAAAAACIc/qpimFaG7lo4/s640/hojuelas+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okazuje się, że nie tylko my mamy coś takiego jak faworki. W Kolumbii podobne słodkości&amp;nbsp; (&lt;i&gt;hojuelas&lt;/i&gt;) smaży się już podczas Świąt Bożego Narodzenia, są to tak zwane &lt;i&gt;dulces de Navidad&lt;/i&gt; (czyli bożonarodzeniowe słodkości), a w Hiszpanii (głównie w Galicji) podobny smakołyk również pojawia się w czasie karnawału, a nosi dość zabawną nazwę: &lt;i&gt;orejas de carnaval&lt;/i&gt; (czyli &lt;i&gt;karnawałowe uszy&lt;/i&gt;, z uwagi na ich kształt). Słowo &lt;i&gt;hojuela&lt;/i&gt; natomiast&lt;i&gt; &lt;/i&gt;jest&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt; zdrobnieniem&amp;nbsp; rzeczownika &lt;i&gt;hoja&lt;/i&gt; (liść, kartka) i dotyczy zarówno kształtu (ciastko może mieć kształt nieregularnego listka) jak i przygotowania ciasta, które wałkujemy bardzo cieniutko (na grubość kartki papieru, liścia). Kolumbijskie odpowiednik faworków ma najczęściej kształt nieregularnego trójkąta, czworokąta lub kokardki i podobnie jak nasz chrust, smażony jest w głębokim tłuszczu. Jeżeli macie ochotę na jeszcze jeden karnawałowy eksperyment, to serdecznie zapraszam na kolumbijską przygodę!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(przepis dostałam od znajomej Kolumbijki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uk7KVcMKRw0/TVuM7QYV6DI/AAAAAAAACIg/PVO0JKxIKCY/s1600/hojuelas+kszta%25C5%2582t+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://2.bp.blogspot.com/-uk7KVcMKRw0/TVuM7QYV6DI/AAAAAAAACIg/PVO0JKxIKCY/s400/hojuelas+kszta%25C5%2582t+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki cukru waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok wyciśnięty z 1 pomarańczy z dodatkiem 2 łyżek gorącej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka otarta z 1 pomarańczy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki alkoholu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(w przepisie oryginalnym często dodaje się anyżówkę, ja użyłam rumu, ale może to być spirytus lub wódka)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- dodatkowo cukier puder do oprószenia&lt;br /&gt;- olej/inny tłuszcz do smażenia &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rxTFk2JdBjE/TVuNHtee4oI/AAAAAAAACIk/zpWjY43WjaA/s1600/hojuelas+kszta%25C5%2582t+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-rxTFk2JdBjE/TVuNHtee4oI/AAAAAAAACIk/zpWjY43WjaA/s400/hojuelas+kszta%25C5%2582t+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy z proszkiem i sodą do miski lub na stolnicę, dodajemy 2 łyżki masła i zagniatamy,&amp;nbsp; kolejno dodajemy żółtko, skórkę pomarańczową, cukier waniliowy, sól i mieszamy wszystkie składniki. Następnie, stopniowo dolewamy sok pomarańczowy i alkohol, cały czas wyrabiając ręcznie ciasto, które na końcu powinno mieć jednolitą strukturę (najlepiej sprawdzić to przecinając ciasto nożem na pół), jeżeli ciasto za bardzo się lepi, należy dosypać mąki, natomiast jeśli wydaje się za suche, dolewamy wody lub soku. Tak wyrobione ciasto odstawiamy pod przykryciem na około 20-30 minut, a następnie wałkujemy najcieniej jak tylko się da. Podobnie jak w przypadku chrustu, wycinamy wybraną formę i smażymy na głębokim tłuszczu z obu stron na złoty kolor. Kładziemy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, czekamy, aż lekko przestygnie i prószymy pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-V7_MGOfjiK0/TVuPK2cJR0I/AAAAAAAACIs/cAddv5T0jV8/s1600/hujuelas+wszystkie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://2.bp.blogspot.com/-V7_MGOfjiK0/TVuPK2cJR0I/AAAAAAAACIs/cAddv5T0jV8/s400/hujuelas+wszystkie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3578776409144153343?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3578776409144153343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3578776409144153343&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3578776409144153343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3578776409144153343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/kolumbijski-chrust.html' title='KOLUMBIJSKI CHRUST?'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-47hZ2hzUljc/TVuMjKVeo4I/AAAAAAAACIc/qpimFaG7lo4/s72-c/hojuelas+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5999889873568143958</id><published>2011-02-14T13:34:00.004+01:00</published><updated>2011-02-14T19:34:26.582+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowe smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>SERNIK Z TRUSKAWKAMI...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;...czyli druga odsłona hiszpańskiego sernika, tym razem z truskawkami, bo w Hiszpanii truskawkowy sezon rozpoczęty.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PFCwTaIn5II/TVkYKXyE2VI/AAAAAAAACHw/YBv7QV6SYkY/s1600/Sernik+truskawki+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-PFCwTaIn5II/TVkYKXyE2VI/AAAAAAAACHw/YBv7QV6SYkY/s640/Sernik+truskawki+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Walentynki - obchodzić czy nie? Oto jest pytanie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Marketing i &lt;i&gt;serduszkowy biznes&lt;/i&gt; czy miłosna magia? A może jeżeli nie będziemy zbyt poważnie podchodzić do tego amerykańskiego święta, to wszystkim zrobi się lepiej na sercach. Każdy dzień jest dobry, aby powiedzieć&amp;nbsp; parę miłych słów, być blisko, ale jeżeli ktoś miałby robić to pod naciskiem mediów, to może lepiej odpuścić sobie Walentynki. To od nas zależy jak będziemy spędzać ten dzień, jaką wagę mu nadamy i jak zinterpretujemy. Nie jesteśmy zmuszeni do ścisłego podporządkowania się modzie, ale możemy stworzyć swój własny model Święta Zakochanych, mniej komercyjny, przyjazny nam i naszym najbliższym. Starajmy się po prostu, bez żadnego napięcia, aby 14 lutego był dla nas dobrym dniem! A w kuchni będzie na pewno dobry i smaczny, jeśli skorzystacie z poniższego przepisu, bo ja jestem wyznawcą starej zasady: przez żołądek do serca! Zapraszam na sernik, nie koniecznie walentynkowy, ale od serca i dla wszystkich bliskich serc!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PEgCrHj8x0Q/TVkctCNWPSI/AAAAAAAACIA/9FQ04mr-fTY/s1600/Sernik+truskawki+ja+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-PEgCrHj8x0Q/TVkctCNWPSI/AAAAAAAACIA/9FQ04mr-fTY/s400/Sernik+truskawki+ja+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;na 1 formę o średnicy ok. 23-24 cm&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- gotowe ciasto francuskie&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(użyłam ciasta francuskiego z chłodni, mrożone jest grubsze, i wtedy musiałabym go lekko rozwałkować) &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g płynnej śmietanki 30 lub 35%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 120 g cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(w tym 2 łyżki cukru waniliowego, najlepiej z prawdziwą wanilią)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g sera ricotta/quark/białego mielonego/gęstego homo &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;(każdy z wymienionych będzie dobry)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- skórka otarta z 1 cytryny &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 10 truskawek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(mrożone lub świeże)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 200 ml wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 2 łyżki syropu truskawkowego (jak do herbaty) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 2 listki żelatyny&lt;br /&gt;- cukier puder&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;(do oprószenia boków ciasta)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*możemy też użyć galaretki truskawkowej z proszku, ale ja wolę mniej słodką, z wody, soku i żelatyny&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hFguUHq5jdo/TVkdNI5qpzI/AAAAAAAACIE/v1I7jyi5foA/s1600/sernik+truskawki+ca%25C5%2582y.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="341" src="http://2.bp.blogspot.com/-hFguUHq5jdo/TVkdNI5qpzI/AAAAAAAACIE/v1I7jyi5foA/s400/sernik+truskawki+ca%25C5%2582y.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciasto francuskie rozwijamy i wykładamy  do wyższej formy na tartę (możemy też użyć tortownicy o niższej obręczy lub naczynie żaroodporne)  wyłożonej papierem pergaminowym, tak aby rogi ciasta zwisały na  zewnątrz, dokładnie tak, jak w przypadku sernika z malinami (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/hiszpanski-sernik-z-malinami.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;) (ciasto można lekko przyciąć, jeżeli jest za duże).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piekarnik podgrzewamy do ok. 200 stopni i delikatnie podpiekamy &lt;i&gt;francuską bazę &lt;/i&gt;(ciasto  nie powinno się zarumienić! około 7 minut, jeżeli spód ciasta wypełni się powietrzem, należy je nakłuć wykałaczką). W tym czasie zaczynamy  przygotowywać masę serową: do miski wbijamy całe jaja, przy pomocy rózgi  lub miksera mieszamy je z cukrem, następnie dodajemy serek, skórkę  cytrynową i dokładnie miksujemy. Kiedy masa jest już jednolita, dolewamy  odmierzoną śmietankę&amp;nbsp; i całość jeszcze raz dokładnie mieszamy. Tak  przygotowana masa serowa jest dość płynna, więc najlepiej&amp;nbsp; rozlewać ją  przy pomocy chochelki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy  ciasto jest już lekko podpieczone, odstawiamy go na 5 minut do  przestygnięcia , a temperaturę w piecu zmniejszamy do 160 stopni.&amp;nbsp; Zaraz  potem wylewamy na jego powierzchnię masę serową (nie  przekraczając wysokości boków ciasta) i tak przygotowany sernik ponownie  wstawiamy do pieca i pieczemy do momentu wyrośnięcia i stężenia sera  (przed wyjęciem z pieca sprawdzamy patyczkiem).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy  ciasto siedzi w piecu, przygotowujemy galaretkę i truskawki.&amp;nbsp; 2 listki żelatyny moczymy w zimnej wodzie  przez ok. 5 minut. Po upływie tego czasu, odmierzoną wodę doprowadzamy do wrzenia,zdejmujemy z ognia, dolewamy syrop oraz namoczone listki żelatyny, dokładnie rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia. Jeżeli wolimy mocno stężałą galaretkę,  należy dodać więcej żelatyny (zgodnie z proporcjami umieszczonymi na opakowaniu). Kiedy sernik jest już  gotowy, najlepiej nie wyciągać go od razu z piekarnika, żeby nadmiernie  nie opadł (możemy uchylić drzwiczki i wyłączyć piec). Tarta de queso ma  prawo delikatnie opaść, ale niczemu to nie przeszkadza, delikatne  zagłębienie wypełnimy galaretką. Kiedy sernik jest już chłodny,  wykładamy na niego pokrojone truskawki i zalewamy lekko stężałą galaretką (ja galaretki nie daje za dużo, nie zakrywa owoców) i odstawiamy jeszcze  na ok. 20 minut do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;*A, i jeszcze mała uwaga: jeżeli zaobserwujemy, że wywinięte końce  ciasta zaczynają się za bardzo przypiekać, użyjmy funkcji grzania od  dołu (wtedy masa serowa upiecze się, a boki nie przypalą).&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;*Jeżeli używamy mrożonych truskawek, można je lekko rozmrozić w gorącej wodzie, a potem z powstałego soku z dodatkiem cukru i żelatyny przygotować galaretkę, podobnie jak z &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/hiszpanski-sernik-z-malinami.html"&gt;malinami&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KmHIZ55q7wE/TVkeADVQb2I/AAAAAAAACII/qw9ClZJNnSI/s1600/Sernik+z+truskawkami+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/-KmHIZ55q7wE/TVkeADVQb2I/AAAAAAAACII/qw9ClZJNnSI/s640/Sernik+z+truskawkami+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Smacznego,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5999889873568143958?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5999889873568143958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5999889873568143958&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5999889873568143958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5999889873568143958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/sernik-z-truskawkami.html' title='SERNIK Z TRUSKAWKAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-PFCwTaIn5II/TVkYKXyE2VI/AAAAAAAACHw/YBv7QV6SYkY/s72-c/Sernik+truskawki+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4077852510872423457</id><published>2011-02-10T15:29:00.000+01:00</published><updated>2011-02-10T15:29:05.608+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>HISZPAŃSKIE MAGDALENKI...</title><content type='html'>&lt;div style="color: orange;"&gt;...czyli &lt;i&gt;magdalenas de cacao y naranja&lt;/i&gt;: bardzo puszyste i niezwykle aromatyczne.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PPMNI_6lnA4/TVPwHkggWGI/AAAAAAAACG0/zuh8udaXvAI/s1600/magdalenki+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://2.bp.blogspot.com/-PPMNI_6lnA4/TVPwHkggWGI/AAAAAAAACG0/zuh8udaXvAI/s640/magdalenki+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hiszpańskie magdalenki nie przypominają francuskich ciastek o charakterystycznym muszelkowatym kształcie, ale jeżeli chodzi o podstawowe składniki, to są im bliskie (jajka, masło, cukier,&amp;nbsp; cytrusowa skórka). Iberyjskich magdalenki wyglądają w zasadzie jak muffinki, ale&amp;nbsp; nimi nie są. Tak jak w przypadku &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html"&gt;dyskusji na temat cupcaków i muffinów&lt;/a&gt;, i tu pojawia się temat dotyczący różnic między muffinkami i magdalenkami. A Pierwsza różnica dotyczy samego procesu przygotowania: przy wyrobie magdalenek kładzie się duży nacisk na odpowiednie napowietrzenie ciasta, co w przypadku muffinów nie jest ważne. Inną cechą charakterystyczną , o której mówią hiszpańscy cukiernicy, jest skład: do wyrobu muffinów możemy używać oleju, śmietany, a nawet jogurtu, a w przypadku magdalenek tłuszczem będzie zawsze masło! I jeszcze jedna sprawa: muffiny mogą być zarówno na słodko jak i na słono, a magdalenki to zawsze słodkie, puszyste ciastka w papilotkach. Tyle z teorii, teraz przejdźmy do konkretów...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Vuphvh7hlxg/TVPwbVSiltI/AAAAAAAACG4/H2uUfdiIibI/s1600/magdalenki+pomaranczowe+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-Vuphvh7hlxg/TVPwbVSiltI/AAAAAAAACG4/H2uUfdiIibI/s640/magdalenki+pomaranczowe+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 jajka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 130 g mąki tortowej &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka otarta z 1 pomarańczy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1/2 pomarańczy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 szklanki grubych wiórek z ciemnej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(ja kupiłam już gotowe wiórki, do zdobienia deserów)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło delikatnie roztapiamy na parze (najlepiej zrobić to w ten sposób: do miski wrzucamy masło pokrojone w kostkę i kładziemy na garnku napełnionym wrzącą wodą, mieszamy rózgą do momentu, aż masło zrobi się bardzo miękkie i masne, ale nie płynne). Do tłuszczu dosypujemy odmierzony cukier, cukier waniliowy i energicznie mieszamy całość przy pomocy rózgi lub miksera. Następnie , cały czas mieszając, dodajemy jaja, kakao, skórkę pomarańczową. Kiedy składniki są już dobrze wymieszane, dolewamy połowę wyciśniętego soku i cały czas mieszając przesiewamy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia (przesiana mąka sprawi, że ciasto będzie bardziej puszyste). Pod koniec dodajemy resztę soku oraz wiórki czekolady i mieszamy jeszcze dobrą chwilę, do momentu uzyskania aksamitnej, puszystej masy, w której pojawiają się bąbelki powietrza (ciasto ma być gęste, ale dobrze napowietrzone!). Tak przygotowanym ciastem wypełniamy muffinkową blachę wyłożoną papilotkami (jeżeli chcemy, aby babeczki były wysokie, należy wypełniać papilotki po same brzegi). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do ok 160-170 stopni przez około 20 minut. Gotowe!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Tak przygotowane magdalenki podajemy bez żadnych dodatków czy ozdóbek, do herbatki czy kawki (zaraz po&amp;nbsp; przestygnięciu smakują najlepiej), ale możemy oblać je również czekoladą (wtedy jednak zbliżymy się do idei cupcaków).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I1ZdHTIinhs/TVPwrNMGfnI/AAAAAAAACG8/5Hx7nAVtbI8/s1600/magdalenki+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://4.bp.blogspot.com/-I1ZdHTIinhs/TVPwrNMGfnI/AAAAAAAACG8/5Hx7nAVtbI8/s400/magdalenki+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4077852510872423457?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4077852510872423457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4077852510872423457&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4077852510872423457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4077852510872423457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/hiszpanskie-magdalenki.html' title='HISZPAŃSKIE MAGDALENKI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PPMNI_6lnA4/TVPwHkggWGI/AAAAAAAACG0/zuh8udaXvAI/s72-c/magdalenki+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3822309182827044375</id><published>2011-02-08T11:24:00.001+01:00</published><updated>2011-02-09T12:38:56.348+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='francuskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>BANYULS I CZEKOLADA...</title><content type='html'>&amp;nbsp;...czyli wakacyjne wspomnienia 2008 i przepis na suflet czekoladowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCH7LCs4yI/AAAAAAAACGA/9avCv4vFRKs/s1600/wino+czeko+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCH7LCs4yI/AAAAAAAACGA/9avCv4vFRKs/s640/wino+czeko+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy sierpniowy, gorący wieczór. Wyjeżdżamy z Krakowa pełni nadziei, gotowi do realizacji ambitnego, wakacyjnego planu, a celem jest dotarcie na kraniec Europy i z powrotem! Mamy przed sobą 16 dni, niemal 8000 tysięcy kilometrów i kiedy patrzymy na mapę, to odległość Kraków-Lizbona&amp;nbsp; przeraża nas...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pojawiają się liczne pytania: czy nasza czwórka wytrzymamy ze sobą przez 2 tygodnie, czy silnik "meganki" nie nawali, czy klimatyzacja wydoli i czy my nie odpuścimy? Do tego dochodzą wątpliwości i przestrogi serwowane przez otoczenie: &lt;i&gt;początek sierpnia to zmiana turnusów i Autostrada Słońca na pewno będzie zakorkowana, gaz LPG w Niemczech tankuje się przy pomocy specjalnych przełączek i czasem jest z tym duży problem, upały nie dadzą Wam żyć...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jednak kiedy po 19 godzinach trasy (bez najmniejszego korka) docieramy do francuskiego miasteczka &lt;i&gt;Saint-Restitut&lt;/i&gt;, a nasz znajomy Bercik wita nas jak rodzinę, wiemy, że dalej może być już tylko dobrze. Po wspaniałej kolacji &lt;i&gt;en plein air&lt;/i&gt;, budzimy się świtkiem koło południa wśród winnic, kamiennych zabudowań i własnym oczom nie wierzymy, że po przebyciu 1800 km znaleźliśmy się w bajecznej krainie! Uchylam drewnianą okiennicę, delikatne promienie słońca wkradają się do sypialni, a na buzi czuję delikatny podmuch wiatru. W ogródku piękne kwiaty i dwie malutkie kózki. To jedno z najpiękniejszych, wakacyjnych wspomnień,&amp;nbsp; działających na wiele zmysłów, niby banalne, mało dynamiczne, ale może właśnie dlatego ciągle żywe...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Sielanka w Saint -Restitut&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVEYVdLeD4I/AAAAAAAACGQ/S_5GiNkW8Ag/s1600/ST+Restitut+okiennice.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="506" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVEYVdLeD4I/AAAAAAAACGQ/S_5GiNkW8Ag/s640/ST+Restitut+okiennice.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCKrGFJqdI/AAAAAAAACGM/IYLsUrP2QsA/s1600/posiad%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587+bis.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCKrGFJqdI/AAAAAAAACGM/IYLsUrP2QsA/s640/posiad%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587+bis.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCAbNt01eI/AAAAAAAACF8/DoPyR62u2UM/s1600/kozy+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCAbNt01eI/AAAAAAAACF8/DoPyR62u2UM/s640/kozy+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCJ3BIYR3I/AAAAAAAACGI/vQtHc4btrGQ/s1600/dachy+zielen+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCJ3BIYR3I/AAAAAAAACGI/vQtHc4btrGQ/s640/dachy+zielen+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Saint-Restitut - to właśnie w tym małym miasteczku na południu Francji odkryłam niepowtarzalny smak wina banyuls...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeżeli jeszcze nie słyszeliście o tym trunku, to zapewniam, że warto spróbować! Banyuls to naturalne wino słodkie (&lt;i&gt;vin doux naturel&lt;/i&gt;, w skrócie &lt;i&gt;V.D.N&lt;/i&gt;.), oczywiście o kontrolowanej nazwie pochodzenia (&lt;i&gt;vin d'appellation d'origine contrôlée&lt;/i&gt;), które wytwarzane jest z winogron uprawianych jedynie w 4 &lt;i&gt;commune&lt;/i&gt;s: Banyuls-sur-Mer, Collioure, Port-Vendres, Cerbère. Jak to ładnie ktoś określił: &lt;i&gt;"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Pomiędzy   niebem a morzem, gdzie Pireneje spotykają się z Morzem Śródziemnym,   znajdują się winnice Banyuls i Collioure, bez wątpienia jedne z   najpiękniejszych na świecie." &lt;/i&gt;A smak tego słodkiego, gęstego wina jest  dość złożony i niespotykany. Dzięki pomocy naszego wspaniałego  sommeliera (Bercika), do degustacji podeszliśmy niezwykle poważnie, co  dało zaskakująco dobre efekty! Odkryliśmy intensywność bukietu i smaku,  odnaleźliśmy subtelne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  nuty kakao, karmelu, suszonych owoców,&amp;nbsp; a lekkie nakierowanie eksperta  pozwoliło wyczuć nawet ślad prowansalskich ziół.&amp;nbsp; Po części  teoretycznej, delektowaliśmy się już pełnią smaku banyulsa w połączeniu  z&amp;nbsp; ciemną czekoladą, bo&amp;nbsp; banyuls to jedno z nielicznych (jeżeli nie  jedyne) wino, które świetnie łączy się z czekoladą. Niezapomniane  wrażenia!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Suflet czekoladowy z dodatkiem rumu i wanilii&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;(porcja na 3 kokilki o średnicy ok. 8cm)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCAE7--uiI/AAAAAAAACF4/jlJWXiWXd7Q/s1600/st%25C3%25B3%25C5%2582+banyuls.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCAE7--uiI/AAAAAAAACF4/jlJWXiWXd7Q/s400/st%25C3%25B3%25C5%2582+banyuls.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 75g gorzkiej czekolady (60-70 % kakao)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 40 ml śmietanki kremówki (30-36%)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 białka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 35 g cukru brązowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- nasionka z 1/2 laski wanilii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 10 g kakao w proszku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka ciemnego rumu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier do oprószenia miseczek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kokilki do zapiekania smarujemy masłem i wysypujemy cukrem kryształem. Czekoladę rozpuszczamy na  parze i cały czas mieszając, dolewamy śmietankę, a następnie dosypujemy cukier. Następnie odstawiamy czekoladę z pary i dodajemy żółtko oraz rum i znowu dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Kolejnym etapem jest przesianie kakao i wymieszanie wszystkich składników na gładką masę. Teraz już tylko ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną pianę i połowę od razu dodajemy do masy czekoladowej i mieszamy. Drugą połowę wykładamy na samym końcu i bardzo delikatnie łączymy wszystkie składniki. Tak przygotowanym kremem napełniamy kokilki (po same brzegi) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut. Podajemy jeszcze ciepłe, oczywiście z kieliszkiem wina banyuls.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCI0PcEljI/AAAAAAAACGE/-Q9KBykS2Ik/s1600/suflet.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCI0PcEljI/AAAAAAAACGE/-Q9KBykS2Ik/s640/suflet.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3822309182827044375?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3822309182827044375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3822309182827044375&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3822309182827044375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3822309182827044375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/banyuls-i-czekolada.html' title='BANYULS I CZEKOLADA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TVCH7LCs4yI/AAAAAAAACGA/9avCv4vFRKs/s72-c/wino+czeko+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-2533494823971915111</id><published>2011-02-05T09:29:00.001+01:00</published><updated>2011-02-05T09:36:16.812+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='S-S : Sosy i Sosiki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>CZY HISZPANIA PACHNIE CZOSNKIEM?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...Czyli pierwsze wrażenia i przepis na hiszpańskie alioli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUwkywtTGLI/AAAAAAAAB9c/sLUkWU85T4o/s1600/Alioli+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUwkywtTGLI/AAAAAAAAB9c/sLUkWU85T4o/s640/Alioli+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Takie pytanie zadała mi kiedyś rodowita Hiszpanka, przez moment zastanowiłam się, ale Jej sugestia była tak duża, że już po kilkunastu sekundach wiedziałam, że moja odpowiedź będzie twierdząca. Próbując zebrać myśli i wspomnienia olfaktywne, zobaczyłam wyludniającą się plażę (tak koło godziny 14), usłyszałam dźwięk rozkładanych talerzy i sztućców i oczywiście poczułam zapach smażonej ryby, ale wokół tych morskich aromatów, unosiła się jeszcze woń ostrego, niezwykle aromatycznego, hiszpańskiego (a nie jakiegoś chińskiego) świeżego i lekko podpieczonego czosnku (ajo).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj Hiszpanię znam trochę lepiej, ale za każdym razem, kiedy idę przez miasto koło godziny 14 i&amp;nbsp; słyszę dźwięk zasuwanych rolet (sklepy zamykane są na czas sjesty), to już wiem, że za chwilę dotrze do mnie mocno czosnkowy zapach, wiem też, że to wrażenie olfaktywne będzie tak silne i zniewalające, że zaraz poczuję się głodna i bardzo szybko wrócę do swojej kuchni, no i oczywiście w większości przypadków użyję czosnku! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiam się, jakie Wy macie wspomnienia z pobytu na Półwyspie, może każdy region ma swój własny zapach?&lt;br /&gt;A teraz przepis na bardzo czosnkowy sos &lt;i&gt;alioli&amp;nbsp;&lt;/i&gt; (z języka katalońskiego&lt;a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Idioma_catal%C3%A1n" title="Idioma catalán"&gt;&lt;/a&gt; &lt;i&gt;all-i-oli&lt;/i&gt;, 'ajo y aceite' czyli czosnek i oliwa),&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;ajolio&lt;/i&gt;&amp;nbsp; &lt;a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Arag%C3%B3n" title="Aragón"&gt;(Aragón&lt;/a&gt;), ajoaceite (&lt;a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Regi%C3%B3n_de_Murcia" title="Región de Murcia"&gt;Murcia&lt;/a&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 ml oliwy z oliwek extra virgen&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 ząbek czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*do ucierania będzie potrzebny moździerz lub gliniak i drewniana pałeczka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUxWJRgDUrI/AAAAAAAAB98/svYYaNwgbzs/s1600/Alioli2+kolaz+multi.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUxWJRgDUrI/AAAAAAAAB98/svYYaNwgbzs/s640/Alioli2+kolaz+multi.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czosnek kroimy na plasterki i ucieramy w moździerzu razem z solą na gładką masę. Następnie dodajemy pół łyżeczki soku z cytryny i dokładnie mieszamy. Teraz pozostaje tylko cierpliwie ucierać czosnek, powolutku wlewając oliwę (jedną ręką ucieramy, drugą dolewamy, jednostajnie i wytrwale). Oliwę najlepiej umieścić w dzbanuszku z dzióbkiem, aby łatwo było ją dolewać bardzo cienką stróżką czy nawet kropla po kropli. Starajmy się robić to stopniowo, aby dolana oliwa momentalnie zamieniała się w gęstą masę (a nie zalegała w moździerzu!).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Jeżeli po przygotowaniu takiej wersji sosu stwierdzicie, że bardziej odpowiadałoby Wam coś lżejszego, to wystarczy połączyć oliwne alioli z jogurtem naturalnym i gotowe! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Alioli jest świetnym dodatkiem do pieczonych ziemniaczków, chrupiącego pieczywa,&amp;nbsp; kalmarów smażonych w panierce, krewetek, ryb z grilla, czasami podaje się go nawet do paelli (ja akurat tego połączenia nie toleruje, choć sosik bardzo lubię). Alioli serwuje się jako zimny sos, ale czasem używa się go również do zapiekanych dań (np. dorsz zapiekany w alioli którego można degustować w Barcelonie).&lt;br /&gt;Sos alioli można też przygotować z dodatkiem jajka, jest&amp;nbsp; wtedy bardziej majonezowy, ale o tym innym razem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Przepis pochodzi z książki pt. "Recetas made in Spain" (Jose Andres).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TU0JZnievLI/AAAAAAAAB-E/82L_Ei0BrDA/s1600/czosnek2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TU0JZnievLI/AAAAAAAAB-E/82L_Ei0BrDA/s640/czosnek2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Tym przepisem Suma Wszystkich Smaków dołącza do akcji pod hasłem &lt;a href="http://dukanie.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-do-akcji-My-sie-czosnku-nie-boimy.html"&gt;"My się czosnku nie boimy!"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dukanie.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-do-akcji-My-sie-czosnku-nie-boimy.html" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img height="200" src="http://dukanie.blox.pl/resource/PICT9970_button.JPG" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://dukanie.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-do-akcji-My-sie-czosnku-nie-boimy.html"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-2533494823971915111?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/2533494823971915111/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=2533494823971915111&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2533494823971915111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2533494823971915111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/czy-hiszpania-pachnie-czosnkiem.html' title='CZY HISZPANIA PACHNIE CZOSNKIEM?'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUwkywtTGLI/AAAAAAAAB9c/sLUkWU85T4o/s72-c/Alioli+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-6261497553224892028</id><published>2011-02-03T13:31:00.001+01:00</published><updated>2011-02-03T14:42:02.800+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>CHORIZO A LA SIDRA...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli połączenie mocno paprykowego chorizo z mocno jabłkowym trunkiem prosto z Asturii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqbEtCuT1I/AAAAAAAAB7c/7efxhZIDDnI/s1600/chorizo+a+la+sidra+wycinek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqbEtCuT1I/AAAAAAAAB7c/7efxhZIDDnI/s640/chorizo+a+la+sidra+wycinek.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj wrócimy do tematu tapas barów, który poruszałam już kilka razy (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/09/figowe-grzanki.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html"&gt;tam&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/tapas-montadito-con-huevo-y-pimiento.html"&gt;siam&lt;/a&gt;), a to za sprawą przekąski pochodzącej z Asturii, która bardzo szybko rozprzestrzeniła się po całej Hiszpanii i&amp;nbsp; obecnie&amp;nbsp; można na nią trafić w wielu barach, niezależnie od regionu. A teraz kilka słów o krainie, z której wywodzi się jabłkowy trunek i pyszne tapas...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Asturia (region historyczno-geograficzny) położona jest w północnej Hiszpanii nad Zatoką Biskajską, a większość jej powierzchni zajmują góry. To tutaj znajduje się największy park narodowy w Hiszpanii &lt;i&gt;Picos de Europa&lt;/i&gt; o powierzchni 650 km² (jeżeli ktoś miałby ochotę na chwilowe odprężenie na łonie natury, to zapraszam&lt;a href="http://www.picoseuropa.net/galeria/index.php"&gt; tutaj klik-klik&lt;/a&gt;).&amp;nbsp; Językiem urzędowym w regionie jest język hiszpański (castellano), co nie zmienia faktu, że dla 17,7% mieszkańców językiem ojczystym jest język asturyjski (el asturiano). Liczba użytkowników &lt;i&gt;asturiano&lt;/i&gt; znacznie zmalała w ciągu ostatnich 100 lat, ale już w 1981 roku została stworzona&amp;nbsp; la &lt;i&gt;&lt;a href="http://es.wikipedia.org/wiki/Academia_de_la_Lengua_Asturiana" title="Academia de la Lengua Asturiana"&gt;Academia de la Llingua Asturiana&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, która ma na celu nauczanie, promocję i ochronę języka i jak twierdzą specjaliści, asturyjski ma dużą szansę na przetrwanie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wreszcie Asturia jako kraina jabłoni, które w połowie kwietnia obsypią się kwieciem&amp;nbsp; i podkreślą urok soczyście zielonego regionu, tak odmiennego od stereotypowych wyobrażeń&amp;nbsp; na temat Hiszpanii. Z wielu &lt;a href="http://www.productosdeasturias.com/manzanas.php"&gt;odmian jabłek&lt;/a&gt; powstanie &lt;i&gt;Sidra Natural de Asturias&lt;/i&gt;, opatrzona znakiem jakości i pochodzenia D.O.P &lt;i&gt;(Denominación de Origen Protegida czyli hiszpański odpowiednik &lt;/i&gt;AOC Appellation d'Origine Contrôlée). Degustując trunek na miejscu, mamy szansę trafić na napój zawierający jeszcze cząstki owoców, dość mętny i może nie prezentujący się rewelacyjnie, ale pyszny. &lt;i&gt;Sidra natural&lt;/i&gt; jest wytrawnym napojem alkoholowym sprzedawanym w szklanych, zielonych butelkach. W Asturii nie trzeba go nawet szukać (czai się niemal za każdym rogiem), natomiast w innych regionach nie jest już tak łatwo o cydr naturalny, o wiele częściej trafimy na półsłodki napój o nazwie &lt;i&gt;Sidra de Asturias&lt;/i&gt;,&amp;nbsp; sprzedawany w ładnych butelkach &lt;i&gt;a la szampan&lt;/i&gt;, jednak ten rodzaj zupełnie nie nadaje się do dania, o którym dzisiaj opowiem. Wróćmy jeszcze do tradycyjnego trunku, &lt;i&gt;sidra natural&lt;/i&gt; jest napojem, którego serwowanie nie należy do błahostek i potrzeba wielu godzin treningu, aby z dużej wysokości trafić do szklanki! Bo właśnie tak, w tradycyjny sposób, nalewa się cydr, który powinien z dużą siłą uderzyć o szkliwo, nabrać mocy , lekko się spienić i oddać wszystkie swoje aromaty. Osoba odpowiedzialna za serwowanie jabłkowego alkoholu to &lt;b&gt;&lt;i&gt;escanciador &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;(od hiszpańskiego czasownika &lt;i&gt;escanciar - servir el vino&lt;/i&gt;: podawać/nalewać wino, napoje), jeżeli natomiast zabrakłoby zdolnych rąk, można zastąpić je urządzeniem automatycznym (&lt;a href="http://www.sidreria.com/portal/tienda/index.asp"&gt;&lt;i&gt;escanciador&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;eléctrico/autom&lt;/i&gt;&lt;i&gt;á&lt;/i&gt;&lt;i&gt;tico&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), nie będzie to aż tak spektakularne, ale leniwych miłośników cydru z pewnością usatysfakcjonuje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;escanciador &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;eléctrico&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqe-kWUSRI/AAAAAAAAB7g/srV_k81pxIw/s1600/CHORIZO+A+LA+SIDRA3+kolaz+butelka+nalewanie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqe-kWUSRI/AAAAAAAAB7g/srV_k81pxIw/s640/CHORIZO+A+LA+SIDRA3+kolaz+butelka+nalewanie.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O urokach Asturii dużo i pięknie pisała&amp;nbsp; Agnieszka z Kuchni nad Atlantykiem, więc odsyłam też na &lt;a href="http://www.kuchnianadatlantykiem.com/"&gt;Jej stronę&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja przejdę już do konkretów, a mianowicie &lt;b&gt;&lt;i&gt;chorizo a la sidra&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. To bardzo proste danie/tapas, w którym liczy się przede wszystkim jakość produktów, a 2 podstawowymi składnikami są kiełbaska chorizo i cydr naturalny. W Asturii do przygotowania tej przekąski używa się często lekko wędzonej , miękkiej kiełbaski chorizo, w Comunidad Valenciana natomiast będzie to najczęściej chorizo fresco (czyli zupełnie surowa, miękka kiełbasa chorizo o charakterystycznym, pomarańczowym kolorze). Należy pamiętać, że mocna uwędzona i sucha kiełbasa zupełnie nie nadaje się do przygotowania tego dania!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqXdP-PQ2I/AAAAAAAAB7M/hk04FMct6V4/s1600/Chorizo+kielbaski+butelka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqXdP-PQ2I/AAAAAAAAB7M/hk04FMct6V4/s400/Chorizo+kielbaski+butelka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sidra natural de Asturias&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(ilość cydru odpowiedni do ilości chorizo: płyn powinien zakryć kiełbaskę)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- świeża kiełbasa chorizo (&lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://la-barata.com/imagenes/chorizo_asturiano_extra-cr.jpg&amp;amp;imgrefurl=http://la-barata.com/%3Fpr_modo%3D0%26pr_familia%3D91&amp;amp;h=273&amp;amp;w=321&amp;amp;sz=55&amp;amp;tbnid=-wckt5UaU3gY0M:&amp;amp;tbnh=100&amp;amp;tbnw=118&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dchorizo%2Basturiano&amp;amp;zoom=1&amp;amp;q=chorizo+asturiano&amp;amp;usg=__UzG1UgBWxmRW_1nsXoJBWGmo8Eo=&amp;amp;sa=X&amp;amp;ei=vYtKTdfkN4vA8QPDjp3dDg&amp;amp;ved=0CDIQ9QEwAw"&gt;chorizo asturiano&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- listek laurowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- świeże pieczywo&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Chorizo a la sidra&lt;/i&gt; można przygotować na 2 sposoby. Pierwsza zasada mówi, że kiełbaski należy ponakłuwać wykałaczką/widelcem w wielu miejscach, a następnie wrzucić do rondelka, zalać cydrem&amp;nbsp; (płyn powinien zakryć kiełbaskę) i gotować z listkiem laurowym do miękkości, a po ugotowaniu pokroić na plasterki i ponownie wrzucić do wywaru. Według drugiej metody, surowe kiełbaski kroi się w plasterki i dopiero wtedy zalewa jabłkowym trunkiem i gotuje (również z dodatkiem listka laurowego). Ja wypróbowałam oba sposoby i wydaje mi się, że drugi jest praktyczniejszy (ciepłą kiełbaskę trudniej jest pokroić, więc należy ją lekko przestudzić, a to zabiera&amp;nbsp; czas), a kiełbaska pokrojona w plasterki szybciej staje się miękka w trakcie gotowania. Tak przygotowane danie serwowane jest w glinianych miseczkach lub na malutkich patelenkach, a do tego chrupiące pieczywo, które możemy moczyć w aromatycznym, pomarańczowym &lt;i&gt;rosołku. &lt;/i&gt;Jeżeli tylko macie dostęp do dwóch podstawowych składników (myślę, że w Almie lub Makro można szukać tego typu produktów), to polecam tą niezwykle aromatyczną, asturyjską przekąskę. Już w trakcie gotowania cała kuchnia wypełnia się zapachem soczystych owoców i papryki dojrzewającej w południowym słońcu, a mieszanka tych smaków daje cudowny efekt. Myślę, że to dobry pomysł na zimowe dni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqYmwNMS2I/AAAAAAAAB7U/WyyVUQyc4Z0/s1600/chorizo+miseczka+biala.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="489" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqYmwNMS2I/AAAAAAAAB7U/WyyVUQyc4Z0/s640/chorizo+miseczka+biala.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-6261497553224892028?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/6261497553224892028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=6261497553224892028&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6261497553224892028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6261497553224892028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/chorizo-la-sidra.html' title='CHORIZO A LA SIDRA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUqbEtCuT1I/AAAAAAAAB7c/7efxhZIDDnI/s72-c/chorizo+a+la+sidra+wycinek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7731625601917562263</id><published>2011-02-01T11:45:00.003+01:00</published><updated>2011-02-02T12:58:57.750+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>HISZPAŃSKI SERNIK Z MALINAMI...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...czyli &lt;i&gt;tarta de queso con frambuesas i kilka słów na temat&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Menú del día&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfeIAVdXgI/AAAAAAAAB6c/GZ8rZL-hR2g/s1600/sernik+mini+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfeIAVdXgI/AAAAAAAAB6c/GZ8rZL-hR2g/s640/sernik+mini+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio dużo mówiłam o amerykańskich &lt;i&gt;kapkejkach&lt;/i&gt; (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/biszkoptowe-cupcakes-i-american-dream.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html"&gt;tam&lt;/a&gt;) i pomyślałam, że najwyższy czas zaprezentować kolejny hiszpański deser (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/08/higos-en-moscatel.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; przepis na figi w moscatelu) . Oczywiście podobne wypieki znajdziemy w różnych krajach, ale akurat w Hiszpanii &lt;i&gt;tarta de queso&lt;/i&gt; to jeden ze słodkich klasyków. Ale zanim przejdziemy do deseru, parę słów na temat hiszpańskiej tradycji obiadowej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bary i restauracje średniej klasy często proponują swoim klientom &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Menú del día&lt;/span&gt; (danie dnia, zestaw obiadowy)&lt;/i&gt;, podawane w porze obiadowej (najczęściej w godzinach od 14-16 ). Koszt takiego zestawu waha się od 9 do 28 euro, w zależności od restauracji/baru, lokalizacji, ilości dań i jakości posiłku. Najczęściej zamawiając &lt;i&gt;menu del dia&lt;/i&gt;, dostaniemy kufel piwa/colę, przystawkę, danie główne, deser (czasem kawę), a &lt;i&gt;tarta de queso&lt;/i&gt; będzie właśnie jednym z możliwych wyborów (obok flanu, lodów, owoców, budyniu hiszp. &lt;i&gt;natillas&lt;/i&gt;).&amp;nbsp; Hiszpanie w trakcie przerwy/sjesty bardzo licznie odwiedzają lokale proponujące takie zastawy za przystępną cenę czyli w granicach od 10-15 euro. Jeżeli wybierzecie się kiedyś na Półwysep Iberyjski, to pamiętajcie, że pora obiadowa jest ściśle określona i po godzinie 16.30 żaden szanujący się bar nie wyda Wam obiadu, a większość restauracji będzie zamknięta aż do wieczora! Wróćmy teraz do ostatniego punktu &lt;i&gt;Menú del día, czyli pysznego, aksamitnego i soczystego sernika, &lt;/i&gt;a przepis pochodzi z hiszpańskiej telewizji śniadaniowej:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(na 1 formę o średnicy ok. 23-24 cm lub ok. 8 kokilek o średnicy 8 cm)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfe9_ukHUI/AAAAAAAAB6g/mXbPNpRi7hY/s1600/sernik+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfe9_ukHUI/AAAAAAAAB6g/mXbPNpRi7hY/s640/sernik+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- gotowe ciasto francuskie lub&amp;nbsp; &lt;a href="http://chefsimon.com/pate-brisee.html"&gt;&lt;i&gt;pâte brisée&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;/masa quebrada&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(użyłam ciasta francuskiego z chłodni, mrożone jest grubsze, i wtedy musiałabym go lekko rozwałkować) &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g płynnej śmietanki 30 lub 35%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 120-140 g cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(w zależności od gustu, w tym 2 łyżki cukru waniliowego, najlepiej z prawdziwą wanilią)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g sera ricotta&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(możemy użyć hiszpańskiego requeson lub serek typu quark)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- skórka otarta z 1 cytryny &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 3/4 szklanki malin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(mrożone lub świeże)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 250 ml wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- 2 listki żelatyny&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- cukier puder&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(do oprószenia boków ciasta)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUffkmOJdoI/AAAAAAAAB6k/w35UstksD6c/s1600/tarta+de+queso+kawa%25C5%2582ek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="315" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUffkmOJdoI/AAAAAAAAB6k/w35UstksD6c/s400/tarta+de+queso+kawa%25C5%2582ek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciasto francuskie rozwijamy i wykładamy do wyższej formy na tartę (możemy też użyć tortownicy o niższej obręczy) wyłożonej papierem pergaminowym, tak aby rogi ciasta zwisały na zewnątrz (ciasto można lekko przyciąć, jeżeli jest za duże), w ten oto sposób:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfLBIHsopI/AAAAAAAAB6Y/B6uvFL3LnYc/s1600/sernik+ciasto+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="345" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfLBIHsopI/AAAAAAAAB6Y/B6uvFL3LnYc/s400/sernik+ciasto+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;*Uwaga! Przygotowując mini-serniczki, ciasto dzielimy na 8 kwadratów i wykładamy w kokilkach (również na pergaminie).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piekarnik podgrzewamy do ok. 200 stopni i delikatnie podpiekamy &lt;i&gt;francuską bazę &lt;/i&gt;(ciasto nie powinno się zarumienić! około 7 minut). W tym czasie zaczynamy przygotowywać masę serową: do miski wbijamy całe jaja, przy pomocy rózgi lub miksera mieszamy je z cukrem, następnie dodajemy serek, skórkę cytrynową i dokładnie miksujemy. Kiedy masa jest już jednolita, dolewamy odmierzoną śmietankę&amp;nbsp; i całość jeszcze raz dokładnie mieszamy. Tak przygotowana masa serowa jest dość płynna, więc najlepiej&amp;nbsp; rozlewać ją przy pomocy chochelki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy ciasto jest już lekko podpieczone, odstawiamy go na 5 minut do przestygnięcia , a temperaturę w piecu zmniejszamy do 160 stopni.&amp;nbsp; Zaraz potem wylewamy na jego powierzchnię masę serową&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; (&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nie przekraczając wysokości boków ciasta). Tak przygotowany sernik ponownie wstawiamy do pieca i pieczemy do momentu wyrośnięcia i stężenia sera (przed wyjęciem z pieca sprawdzamy patyczkiem).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy ciasto siedzi w piecu, przygotowujemy galaretkę, a w zasadzie będą to maliny w lekkiej galaretce. Mrożone maliny zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 5 minut, 2 listki żelatyny moczymy w zimnej wodzie również przez 5 minut. Po upływie tego czasu, maliny stawiamy na gaz i kiedy płyn jest już gorący, dodajemy do niego listki żelatyny oraz cukier (do smaku) i dokładnie rozpuszczamy. Jeżeli wolimy mocno stężałą galaretkę, należy dodać więcej żelatyny (ja jednak do tego sernika wolę maliny zatopione w delikatnie związanej galaretce). Kiedy sernik jest już gotowy, najlepiej nie wyciągać go od razu z piekarnika, żeby nadmiernie nie opadł (możemy uchylić drzwiczki i wyłączyć piec). Tarta de queso ma prawo delikatnie opaść, ale niczemu to nie przeszkadza, delikatne zagłębienie wypełnimy galaretką. Kiedy sernik jest już chłodny, wykładamy na niego lekko stężałe maliny w galaretce i odstawiamy jeszcze na ok. 20 minut do lodówki. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*A, i jeszcze mała uwaga: jeżeli zaobserwujemy, że wywinięte końce ciasta zaczynają się za bardzo przypiekać, użyjmy funkcji grzania od dołu (wtedy masa serowa upiecze się, a boki nie przypalą).&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUgMuEO4GdI/AAAAAAAAB6w/3Xx8UUisjqs/s1600/TARTA+DE+QUESO2+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUgMuEO4GdI/AAAAAAAAB6w/3Xx8UUisjqs/s640/TARTA+DE+QUESO2+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Smacznego,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7731625601917562263?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7731625601917562263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7731625601917562263&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7731625601917562263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7731625601917562263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/02/hiszpanski-sernik-z-malinami.html' title='HISZPAŃSKI SERNIK Z MALINAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUfeIAVdXgI/AAAAAAAAB6c/GZ8rZL-hR2g/s72-c/sernik+mini+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5525231825406907190</id><published>2011-01-30T13:54:00.000+01:00</published><updated>2011-01-30T13:54:34.944+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amerykańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cupcakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>BISZKOPTOWE CUPCAKES i AMERICAN DREAM...</title><content type='html'>&lt;div style="color: magenta;"&gt;...czyli ciąg dalszy rozważań na temat amerykańskiej babeczki i chwile spędzone w Pleasantville.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVazzYhwWI/AAAAAAAAB5k/NfvIcTYYkIE/s1600/malina+1bis+american.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="522" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVazzYhwWI/AAAAAAAAB5k/NfvIcTYYkIE/s640/malina+1bis+american.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni temu poruszyłam słodki i kontrowersyjny temat jakim jest &lt;i&gt;cupcake couture&lt;/i&gt; (jeżeli ktoś&amp;nbsp; miałby jeszcze ochotę wypowiedzieć się na temat cukierniczej sztuki czy też kiczu, to zapraszam do lektury tego posta &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html"&gt;&lt;i&gt;Klik-tutaj&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj będzie trochę refleksji socjologiczno-kulturowej, a to za sprawą kilku przeczytanych artykułów i filmu pt. "&lt;a class="filmTitle" href="http://www.filmweb.pl/film/Miasteczko+Pleasantville-1998-545"&gt;Miasteczko Pleasantville&lt;/a&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okazuje się, że naukowcy z Nowego Jorku badają skąd wzięła się aż taka popularność k&lt;i&gt;olorowej babeczki&lt;/i&gt;. I tak sporządzając mapę New York city, zwrócono uwagę że &lt;i&gt;kapkejkowe butiki&lt;/i&gt; powstają najczęściej tam, gdzie społeczność jest starsza i ceni sobie tradycję. Mowa oczywiście o Amerykanach, bo łatwo można zauważyć, że polski &lt;i&gt;rynek kapkejkowy &lt;/i&gt;istnieje raczej dzięki młodej generacji, starsze osoby częściej wybierają tradycyjne cukiernie, nie mówiąc już o domowych wypiekach i &lt;i&gt;babcinej szarlotce&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Stanach zjednoczonych &lt;i&gt;cupcake&lt;/i&gt; to jednak ciastko, które powróciło w wielkim stylu, bo przypomnijmy, że jego początki sięgają XVIII wieku, a w latach 50-ych XX wieku cupcakes były również na topie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas lektury &lt;a href="http://kobieta.wp.pl/kat,26297,title,Cupcakes-podbijaja-Polske,wid,12645067,wiadomosc.html?ticaid=1bb13&amp;amp;_ticrsn=3"&gt;tego artykułu (klik-klik)&lt;/a&gt;, trafiłam również na wypowiedź socjologa z City University London (Dr Gavin Smith), który twierdzi, że cupcake to nic innego, jak konstruowanie "alternatywnej rzeczywistości". Smith w rozmowie z BBC tak podsumował &lt;i&gt;kapkejkową kulturę&lt;/i&gt;:&lt;i&gt; "Są (cupcakes) o mieszaniu starego z nowym - nostalgicznego z  nowoczesnym (...) Wracamy do rzeczy, które robiliśmy w dzieciństwie -  czynności takich jak pieczenie - wszystkich, które dawały nam radość". &lt;/i&gt;Według socjologa, powrót do babcinych receptur daje poczucie bezpieczeństwa, a tego&amp;nbsp; chyba coraz częściej szukamy, zagubieni w erze konsumpcjonizmu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale wróćmy do Stanów Zjednoczonych lat 50-tych, bo właśnie z tym okresem &lt;i&gt;cupcaki&lt;/i&gt; kojarzą&amp;nbsp; się najbardziej (&lt;a href="http://www.stockfood.co.th/image-picture-A-1950%27s-style-woman-serving-snowball-cupcakes-%28USA%29-693139.html"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;cupcakowa stylizacja lat 50-tych&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;). Telewizja tamtych czasów poszukiwała głównie utopii, a miasteczko&amp;nbsp; Pleasantville to namiastka&amp;nbsp; idyllicznego życia. Film Garyego Rossa (1998r.) to opowieść o dwóch światach (czarno-białym i kolorowym), to przenośnia, która daje do myślenia. &lt;span class="filmDescrBg"&gt;A zaczyna się bajkowo:&amp;nbsp; Ameryka lat 90-tych,  siostra i brat (nastolatki), w zadziwiający sposób, trafiają do świata  wzorowanego na czarno-białym serialu telewizyjnym z lat 50-tych. Świata, w którym nie pada deszcz, straż pożarna nie gasi ognia (ponieważ nawet nie wie, że coś takiego istnieje), piłka zawsze trafia do kosza, a wszyscy mieszkańcy miasteczka mają przyklejony uśmiech na twarzy. Sytuacja staje się niepokojąca, kiedy ojciec rodziny, po powrocie z pracy, na hasło&amp;nbsp; "&lt;/span&gt;&lt;i style="color: magenta;"&gt;Honey&lt;/i&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;I'm Home&lt;/span&gt;" &lt;/i&gt;nie dostaje żadnego odzewu, co gorsza, pachnąca i ciepła kolacja nie czeka na niego jak co wieczór...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/EZiKAskjPF8" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;span class="filmDescrBg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="filmDescrBg"&gt;Nie będę zdradzać więcej szczegółów, bo może niektórzy z Was nie mieli&amp;nbsp; jeszcze okazji oglądać tego filmu, a wydaje mi się, że na prawdę warto poświęcić te 2 godziny. Film nie jest krótki, ale&amp;nbsp; nie nudzi,&amp;nbsp; a reżyser skłania do rozwiązania zagadki: dlaczego niektórzy bohaterowie stają się kolorowi, a inni trwają w czarno-białym świecie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A teraz parę słów o biszkoptowych babeczkach z kremem malinowym...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVYHk0gn3I/AAAAAAAAB5c/zHvcBLSvBgI/s1600/Cupcake+Malina+czrno+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVYHk0gn3I/AAAAAAAAB5c/zHvcBLSvBgI/s640/Cupcake+Malina+czrno+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(na około 16 sztuk)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 7 dkg miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka otarta z 1 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 200 ml mąki pszennej+kukurydzienej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(2/3 ilości mąki pszennej i 1/3 ilości białej kukurydzianej lub ziemniaczanej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (możemy też użyć likieru waniliowego) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Krem malinowy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- masło (około 100 g)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- maliny (mrożone lub świeże, około 2 garści)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżki gęstego budyniu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może być ugotowany z torebki z mniejszą ilością mleka niż w przepisie)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier puder&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVVIKRLkVI/AAAAAAAAB5Y/Mj43Ra_z38Y/s1600/Cupcake+Malinakolaz+koraliki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVVIKRLkVI/AAAAAAAAB5Y/Mj43Ra_z38Y/s640/Cupcake+Malinakolaz+koraliki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło ucieramy mikserem na puszystą masę, dodajemy do niego połowę odmierzonego cukru i dalej mieszamy. Żółtka oddzielamy od białek i dodajemy stopniowo do masła, cały czas miksując. Następnie dolewamy ekstrakt waniliowy, dodajemy otartą skórkę z cytryny i wszystko dokładnie mieszamy. Mąkę łączymy z proszkiem i sodą, białka ubijamy z dodatkiem szczypty soli, a pod koniec ubijania dodajemy resztę cukru. Teraz już tylko wykładamy pianę na masę maślaną ,&amp;nbsp; przesiewamy część mąki (kiedy przesiejemy mąkę, ciastka będą bardziej puszyste), delikatnie mieszamy i dodajemy resztę mąki (pamiętajmy, aby w tym etapie nie używać już miksera). Tak przygotowanym ciastem napełniamy papilotki (do 3/4 wysokości bibułki) wyłożone na blasze i pieczemy&amp;nbsp; jakieś 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do około 170 stopni. Kiedy babeczki są już upieczone, nie należy ich od razu wyciągać z piekarnika, najlepiej zgasić piec, otworzyć drzwiczki i tak chwilkę przestudzić ciastka (dzięki temu nie opadną).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cupcaki można dekorować przeróżnymi masami, ja tym razem przygotowałam maślano-budyniową masę z dodatkiem mrożonych malin. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do przygotowania masy użyłam około 100 g miękkiego masła, 4 łyżek gęstego budyniu i 2 garści mrożonych malin. Mrożone maliny warto zgnieść na sitku, aby nie były zbyt wilgotne, co może spowodować zważenie się masy. Masło rozcieramy mikserem na puszystą masę, stopniowo dodajemy zimny budyń (po łyżeczce, cały czas miksując), a następnie dorzucamy mrożone maliny (też staramy się robić to stopniowo). Pod koniec ucierania możemy dodać łyżeczkę spirytusu lub rumu (alkohol wlewamy cienką stróżką, cały czas mieszając), a jeżeli masa wydaje nam się zbyt kwaśna, dosypujemy pudru.&lt;/div&gt;Wygląda cukierkowo, ale do przygotowania masy nie użyliśmy żadnego barwnika! Taka propozycja podania na pewno ucieszy najmłodszych smakoszy.&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Do dekoracji użyłam cukrowych koraliczków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVYhmVxLmI/AAAAAAAAB5g/v7kL5NKNbYo/s1600/cup+malina+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVYhmVxLmI/AAAAAAAAB5g/v7kL5NKNbYo/s400/cup+malina+3.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;SWS&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5525231825406907190?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5525231825406907190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5525231825406907190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5525231825406907190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5525231825406907190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/biszkoptowe-cupcakes-i-american-dream.html' title='BISZKOPTOWE CUPCAKES i AMERICAN DREAM...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUVazzYhwWI/AAAAAAAAB5k/NfvIcTYYkIE/s72-c/malina+1bis+american.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5610912768128435209</id><published>2011-01-28T17:36:00.008+01:00</published><updated>2011-01-28T20:32:45.537+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rybne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>FIDEUA VALENCIANA...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...czyli o tym co zrobić, kiedy paella nam się znudzi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULnPIC98nI/AAAAAAAAB1I/kpxQ8tFrnEI/s1600/Fideua+4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULnPIC98nI/AAAAAAAAB1I/kpxQ8tFrnEI/s640/Fideua+4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po&lt;i&gt; &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/gnocchi-verdi.html"&gt;włoskich wspomnieniach&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; i &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html"&gt;&lt;i&gt;amerykańskich słodkościach&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; wracam do rzeczywistości i regionu, który w ostatnich miesiącach stał się moim domem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszyscy już chyba słyszeli o paelli, która jest daniem-wizytówką całej Hiszpanii. Paella rozpowszechniona została również w naszym kraju przez firmę produkującą mrożonki, tego produktu&amp;nbsp; jednak nie polecam.&amp;nbsp; Dzisiaj natomiast opowiem o daniu, którego nazwa może dla niektórych brzmieć zupełnie obco. Mowa o walencjańskim &lt;i&gt;wynalazku&lt;/i&gt; &lt;i&gt;kulinarnym&lt;/i&gt; z początku XX wieku pt. &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;fideuá&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;(w języku walencjańskim &lt;i&gt;fideuà&lt;/i&gt;, czytać "fideła").&lt;br /&gt;Jego twórcą był, i co do tego nie ma żadnych wątpliwości, Zabalo (czyli Juan Bautista Pascual Sanchis pochodzący z &lt;a href="http://maps.google.com/maps?oe=utf-8&amp;amp;rls=org.mozilla:pl:official&amp;amp;client=firefox-a&amp;amp;q=grau+de+gandia&amp;amp;um=1&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;hq=&amp;amp;hnear=Grau+de+Gandia,+Gandia,+Hiszpania&amp;amp;ei=ktFCTZj4IsWbhQfV6oyKAg&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=geocode_result&amp;amp;ct=title&amp;amp;resnum=1&amp;amp;ved=0CBgQ8gEwAA"&gt;Grau de Gandia&lt;/a&gt;).&amp;nbsp; Hiszpański &lt;i&gt;człowiek morza&lt;/i&gt; , jak sam siebie nazwał Juan w wywiadzie z 2007 roku (miał wtedy 92 lata), jako nastolatek pływał na łodzi rybackiej i pracował jako kucharz. Jego kapitan był miłośnikiem ryżu i ogromnym łasuchem, więc kiedy młody Juan przygotowywał paelle, praktycznie nic nie zostawało dla reszty załogi.&lt;br /&gt;Bautista Pascual z uśmiechem na twarzy wspominał ,&amp;nbsp; że kolegom nieraz aż&amp;nbsp; w brzuchach burczało z głodu, a pracować trzeba było, i to ciężko! &lt;br /&gt;I tak szukając rozwiązania, 15-letni wówczas Juan, spróbował zastąpić składnik bazowy (ryż) makaronem, mając nadzieję, że apetyt bossa zmaleje. I tak się stało! A&amp;nbsp;&lt;i&gt; fideuá&lt;/i&gt; okazała się wspaniałym wynalazkiem, który towarzyszył załodze przez długi czas! Przepis szybko rozszedł&amp;nbsp; się po okolicach, a miasto Gandía stało się stolicą "fideły". To właśnie tutaj,&amp;nbsp; 65&amp;nbsp;km na południe od Walencji oraz 96&amp;nbsp;km na północ od Alicante, co roku odbywa się &lt;i&gt;concurso de&amp;nbsp;&lt;/i&gt; &lt;i&gt;fideuá.&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wspomniałam jeszcze o nazwie, z tym już nie jest związana żadna historia,&amp;nbsp; &lt;i&gt;fideuá pochodzi &lt;/i&gt;od hiszpańskiego słowa &lt;i&gt;fideos&lt;/i&gt;, który jest określeniem makaronu w formie nitek. Teraz oczywiście w Hiszpanii można kupić specjalny makaron (&lt;i&gt;fideos especiales para preparar  fideuá), a&lt;/i&gt;le danie można przyrządzić z grubszego makaronu-nitki (jak do rosołu).&lt;/div&gt;A przygotowanie? Bardzo podobne do paelli: na dużej i płaskiej patelni o nazwie &lt;i&gt;paella&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;paellera &lt;/i&gt;lub w &lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.gastronomiavasca.net/glosario-file/196/Cazuela_de_barro.jpg&amp;amp;imgrefurl=http://www.gastronomiavasca.net/hl/glosario/picture%3Fitem_id%3D196&amp;amp;usg=__-TBb5M7bgM1_KDL17T_MFlL1Afg=&amp;amp;h=378&amp;amp;w=300&amp;amp;sz=11&amp;amp;hl=pl&amp;amp;start=0&amp;amp;sig2=9TPgioL2mFC11BJAsHOKUA&amp;amp;zoom=1&amp;amp;tbnid=EiQ8f5KoRkz7vM:&amp;amp;tbnh=155&amp;amp;tbnw=114&amp;amp;ei=Y7xCTcG5I42XOpX1xbcB&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dcazuela%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26sa%3DN%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1024%26bih%3D447%26tbs%3Disch:1&amp;amp;um=1&amp;amp;itbs=1&amp;amp;iact=hc&amp;amp;vpx=313&amp;amp;vpy=59&amp;amp;dur=2670&amp;amp;hovh=252&amp;amp;hovw=200&amp;amp;tx=93&amp;amp;ty=156&amp;amp;oei=Y7xCTcG5I42XOpX1xbcB&amp;amp;esq=1&amp;amp;page=1&amp;amp;ndsp=9&amp;amp;ved=1t:429,r:1,s:0"&gt;cazueli&lt;/a&gt; (gliniane naczynie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULo3JX0GZI/AAAAAAAAB1U/GkvVkT6w7Jo/s1600/FIDEUA+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULo3JX0GZI/AAAAAAAAB1U/GkvVkT6w7Jo/s640/FIDEUA+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 400 g makaronu nitki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(fideos especiales lub grubsze nitki makaronowe, połamane spagetti)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 200 g mątwy pokrojonej w kosteczkę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 200 g ryby pokrojonej w kostkę (bez ości)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(żabnica, dorsz, tuńczyk, itp. wg uznania i możliwości)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 8 większych krewetek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;najlepiej świeże, ale mogą też być mrożone)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula średniej wielkości&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 duży pomidor&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(pokrojony w kostkę lub 1/2 puszki krojonych pomidorów) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- bulion rybny&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(wegetariański z proszku rozpuszczony w gorącej wodzie) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta szafranu lub kurkuma &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka mielona&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(słodka + pikantna do smaku)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cytryna&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(użyjemy jej dopiero przy jedzeniu)&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULn25TPmsI/AAAAAAAAB1Q/6GOM5cu6DXs/s1600/fideua+ja.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULn25TPmsI/AAAAAAAAB1Q/6GOM5cu6DXs/s640/fideua+ja.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na patelni (paellera lub duża patelnia) rozgrzewamy oliwę, dodajemy szczyptę soli i podsmażamy świeże krewetki (umyte, bez wąsów ale w pancerzykach), po upływie 10 minut zdejmujemy je z ognia i odkładamy na bok. Na tej samej patelni (dolewamy tylko troszkę oliwy) smażymy mątwę i po 7 minutach dodajemy rybę pokrojoną w kostkę. Kiedy owoce morza są już lekko podsmażone, wrzucamy cebulę pokrojoną w kostkę, a po 5 minutach dodajemy czosnek, pomidory, oraz mieloną paprykę, szafran (kurkuma) i troszkę pieprzu. Po kolejnych 3 minutach dorzucamy makaron, mieszamy i zalewamy ciepłym bulionem (tak aby ledwo pokrywał makaron). Teraz wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy około 15-20 minut do miękkości makaronu i wchłonięcia płynu (oczywiście mieszając od czasu do czasu). Na samym końcu dodajemy wcześniej podsmażone krewetki&amp;nbsp; y &lt;i&gt;ya está&lt;/i&gt;! Gotowe! Podajemy na stół w "paellerze" ozdabiamy krewetkami i /lub cytryną.&amp;nbsp; Pamiętajmy, że przed jedzeniem każdy powinien skropić swoją porcję świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny, co podkreśli i urozmaici smak.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam do wypróbowania tego przepisu, będzie to odskocznia od ryżu, ale też inny od&amp;nbsp; wszystkim&amp;nbsp; znanego, włoskiego sposobu na podanie makaronu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeżeli ktoś miałby ochotę zobaczyć jak robi to hiszpański kucharz, to zapraszam &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ckecThe4AWU"&gt;tutaj (klik-klik)&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;Uwagi! &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;*Jeśli używacie mrożonych, obranych krewetek, to najpierw należy je przelać wrzątkiem, osuszyć i dorzucić na patelnię razem z rybą (czyli odpada 1 etap) i już ich nie wyjmować!&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;*Jeżeli nie mamy mątwy, możemy zastąpić ją większą ilością krewetek lub ryby.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;*Jeżeli natomiast nie macie bulionu rybnego, to użyjcie warzywnego lub wody.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;*Do bazy można dodawać też inne warzywa np. papryka, fasolka szparagowa itd.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULngnIV45I/AAAAAAAAB1M/PTPGEKwOAiQ/s1600/Fideua+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULngnIV45I/AAAAAAAAB1M/PTPGEKwOAiQ/s400/Fideua+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5610912768128435209?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5610912768128435209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5610912768128435209&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5610912768128435209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5610912768128435209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/fideua-valenciana.html' title='FIDEUA VALENCIANA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TULnPIC98nI/AAAAAAAAB1I/kpxQ8tFrnEI/s72-c/Fideua+4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7648464803240877215</id><published>2011-01-26T17:43:00.000+01:00</published><updated>2011-01-26T17:43:46.799+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amerykańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cupcakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>CUPCAKE COUTURE...</title><content type='html'>&lt;div style="color: magenta;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;...czy może raczej cukierkowy kicz? Krótkie &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000; font-size: small;"&gt;résumé&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; i przepis na waniliowo-cytrynowe cupcake.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBH365Hr8I/AAAAAAAAB0M/-UfhT_Y2APk/s1600/mufiny+biszkopt1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="494" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBH365Hr8I/AAAAAAAAB0M/-UfhT_Y2APk/s640/mufiny+biszkopt1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio trafiłam na kilka ciekawych artykułów (w prasie i w internecie) na temat cukierniczej mody &lt;i&gt;made in USA&lt;/i&gt; i mam wrażenie, że &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;cupcake&lt;/i&gt; to już nie tylko bogato zdobione ciastko, ale i cała filozofia (o biznesie nie wspominając). Na pewno większość z Was miała już okazję próbować czy też przygotowywać te amerykańskie słodkości. Jedni są zachwyceni już samym wyglądem &lt;i&gt;babeczek w papilotkach&lt;/i&gt;, niejednokrotnie oblanych lukrem lub zdobionych czapą kolorowego kremu, inni uważają je za najbardziej kiczowate ciastka świata. No cóż, gusta i guściki, ale jak wiadomo, o nich się nie dyskutuje, a już na pewno nie na salonach. A tak się akurat składa, że &lt;i&gt;kapkejki&lt;/i&gt; (bo z taką pisownią też już się spotkałam) wchodzą nawet na salony! W Nowym Jorku, już od jakiegoś czasu, &lt;i&gt;zdobione babeczki&lt;/i&gt; z powodzeniem zastępują tradycyjne, piętrowe torty&amp;nbsp; weselne (tort z cupcake-ów jest budowany na specjalnych paterach &lt;i&gt;ang. cupcake stand, cupcake tree&lt;/i&gt;). Podobno weselna &lt;i&gt;moda cupcakowa&lt;/i&gt; dotarła już do polski, a &lt;i&gt;słodkości made in USA&lt;/i&gt; znajdą się również na niejednym polskim stole podczas komunii,&amp;nbsp; chrzcin czy też bardziej pospolitych imprez.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zahaczmy jeszcze o nazewnictwo: amerykańska nazwa to &lt;i&gt;cupcake&lt;/i&gt; - z języka angielskiego: &lt;i&gt;cake&lt;/i&gt; (ciastko), &lt;i&gt;cup&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;teacup&lt;/i&gt;) filiżanka; w Anglii ciastko występuje pod nazwą &lt;i&gt;fairy cake&lt;/i&gt;, w Australii można się spotkać z określeniem &lt;i&gt;patty cake, &lt;/i&gt;we Francji zadomowiła się amerykańska nazwa&amp;nbsp; poprzedzona&amp;nbsp; charakterystycznym dla j. francuskiego rodzajnikiem (&lt;i&gt;les cupcakes&lt;/i&gt;) w Hiszpanii również&amp;nbsp; funkcjonuje nazwa &lt;i&gt;cupcake&lt;/i&gt;, ale coraz częściej można trafić na&amp;nbsp; dosłowne&amp;nbsp; tłumaczenie &lt;i&gt;pastel de taza &lt;/i&gt;(&lt;i&gt;hiszp. pastel- &lt;/i&gt;ciastko&lt;i&gt;, taza- &lt;/i&gt;filiżanka)&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A historia? Pierwsze wzmianki na temat&lt;i&gt; krągłych słodkości &lt;/i&gt;pochodzą najprawdopodobniej z 1796 roku (cytuję za &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cupcake"&gt;wikipedią&lt;/a&gt;), kiedy to przepis na “a cake to be baked in small cups” (ciasteczka pieczone w małych foremkach) został umieszczony w  “American Cookery” przez Amelie Simms. Innie źródła podają nieco późniejszą datę (1828) i książkę pt. Eliza Leslie's &lt;i&gt;Receipts&lt;/i&gt; cookbook.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróćmy jednak do dzisiejszych czasów, ponieważ nie sposób nie wspomnieć o&lt;i&gt; kapkejkowym biznesie&lt;/i&gt;, który pięknie rozkwita, i mam tu na myśli nie tylko produkt końcowy jakim jest ciastko. Przeglądając strony internetowe w języku polskim, angielskim, francuskim i hiszpańskim, trafiłam na wiele e-sklepów z pełną ofertą akcesoriów przydatnych do produkcji, zdobienia, przechowywania, transportu i serwowania amerykańskich babeczek. Wyczytałam, że brytyjskim ekonomistom udało się podliczyć cupcakowy rynek z roku 2009 i osiągnął on zawrotną kwotę 37 milionów Funtów! Nic dodać, nic ująć: &lt;i&gt;cioteczne siostry&lt;/i&gt; muffinek podbijają świat!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No właśnie, zawsze kiedy mowa o amerykańskich babeczkach , nasuwa się pytanie o różnice między wspomnianymi muffinami, a cupcakami. I na takie odpowiedzi też trafiłam podczas mojej długiej lektury. Otóż podstawową różnicą jest wygląd: &lt;i&gt;muffin&lt;/i&gt; nie jest zdobiony, a jeśli nawet, to bardzo skromnie, natomiast &lt;i&gt;cupcake&lt;/i&gt; to &lt;i&gt;małe dzieło sztuki &lt;/i&gt;udekorowane puszystym kremem (lub plastycznym lukrem), zasypane kolorowymi koralikami, gwiazdkami itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale ważny jest też skład, w &lt;i&gt;muffinkach&lt;/i&gt; często pojawia się olej, natomiast do &lt;i&gt;cupcaków&lt;/i&gt; używamy masła! No i jeszcze jedna ciekawa uwaga: &lt;i&gt;muffinki&lt;/i&gt; można zjeść na śniadanie, do kawy, natomiast &lt;i&gt;cupcake&lt;/i&gt; to miniaturowe ciastko (mini torcik), wspaniały deser, do którego niektórzy zwykli pijać tylko i wyłącznie herbatę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Tutaj znajdziecie ciekawe podsumowanie różnic obu wypieków cukierniczych &lt;a href="http://curiousfoodie.wordpress.com/2008/02/20/muffins-cupcakes-why-they-are-different/"&gt;klik-klik&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwie skrajne próby klasyfikacji&lt;i&gt;: &lt;b&gt;Haute couture&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;&lt;b&gt;cukiernicze dzieło sztuki&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; czy raczej&lt;b&gt; &lt;i&gt;amerykański kicz&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;&lt;i&gt;opera mydlana&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;? &lt;/div&gt;Na to pytanie każdy sobie odpowie lub już odpowiedział. Jedno jest pewne, dobrze zrobione i pięknie podane może posmakować!&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślę, że to tyle tytułem wstępu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBIm1sYqnI/AAAAAAAAB0Q/KGyiRuyn8Rg/s1600/muffiny+dodatki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="282" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBIm1sYqnI/AAAAAAAAB0Q/KGyiRuyn8Rg/s400/muffiny+dodatki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 120 g miękkiego masła w temperaturze pokojowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 120 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- skórka otarta z 1 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 180 g mąki (użyłam tortowej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 jaja&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 60 ml letniego mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ziarenka z 1 laski wanilii lub cukier z prawdziwą wanilią&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Przepis pochodzi z angielskojęzycznej strony&lt;a href="http://www.cakejournal.com/recipes/lemon-vanilla-cupcakes"&gt; klik-tutaj&lt;/a&gt;, ja tylko zmodyfikowałam nieznacznie proporcje) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dekoracja:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- bita śmietana&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(przygotowana z kremówki 30 lub 35% z dodatkiem żelatyny i odrobiny cukru z wanilią)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- wisienki itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy i łączymy z proszkiem oraz szczyptą soli. Masło rozcieramy mikserem na puszystą masę i dodajemy cukier, a następnie kolejne jaja, skórkę cytrynową, wanilię. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i kolejno dosypujemy połowę mąki połączonej z proszkiem, dolewamy letnie mleko (cały czas mieszając). Na sam koniec dosypujemy pozostałą mąkę i miksujemy wszystko razem, teraz już na małych obrotach. Blachę wykładamy papilotkami i wypełniamy je ciastem na 3/4 wysokości bibułek. Wstawiamy do piekrnika rozgrzanego do 170-180 stopni i pieczemy około 20 min. Dekorujemy według uznania i gustu (moja wersja to taki klasyk)! Każda babeczka może być inna. Idealny trening kreatywności!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBO45lqKSI/AAAAAAAAB04/qODjFziA1gc/s1600/cupcake+blog3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBO45lqKSI/AAAAAAAAB04/qODjFziA1gc/s640/cupcake+blog3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Smacznego tworzenia,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7648464803240877215?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7648464803240877215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7648464803240877215&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7648464803240877215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7648464803240877215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/cupcake-couture.html' title='CUPCAKE COUTURE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TUBH365Hr8I/AAAAAAAAB0M/-UfhT_Y2APk/s72-c/mufiny+biszkopt1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4189417167037155023</id><published>2011-01-24T20:38:00.003+01:00</published><updated>2011-01-25T08:45:39.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='włoskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><title type='text'>GNOCCHI VERDI...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="color: #38761d;"&gt;...czyli &lt;i&gt;zielone kluseczki&lt;/i&gt; i wspomnienia znad &lt;i&gt;Lago di Garda&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3C7mZOanI/AAAAAAAABzQ/CK3j6HzDgfQ/s1600/gnocchi+szpinakowe1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="356" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3C7mZOanI/AAAAAAAABzQ/CK3j6HzDgfQ/s640/gnocchi+szpinakowe1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I znowu zima nastała! Podobno już za kilka dni warunki narciarskie w polskich kurortach&amp;nbsp; znacznie się poprawią, pod nogami zacznie skrzypieć biały puch, a spadające płatki śniegu będą bajkowe. Polarne powietrze nie ominęło Półwyspu Iberyjskiego, po dwóch tygodniach niemal letniej aury z temperaturą sięgającą 20 stopni, znowu mocno wieje. W ruch poszły futra, kożuchy, kurtki &lt;i&gt;a la michelin&lt;/i&gt;,&amp;nbsp; kozaki, rękawiczki i szale. Jak już wspominałam, Hiszpanie są bardzo wrażliwi na niskie temperatury (a 8 stopni i wiatr to już bardzo zimno) toteż dużo nakładają na siebie! Niektóre panie zwykły żartować, że wcale nie są takie grube jakby się mogło wydawać, problem w tym, że mają na sobie wiele warstw:) Kiedyś, widząc zagranicznych turystów na krakowskim rynku, ubranych w kombinezony i olbrzymie czapy przy temperaturze -2 stopnie, wydawało mi się, że to znaczna przesada, ale teraz zaczynam ich rozumieć. Mój organizm szybko się przyzwyczaił do ciepła i czasem też marznę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A kiedy robi się zimno, a słońce chowa się za chmurami (właśnie dzisiaj nadszedł taki czas, co w Elche jest bardzo rzadkie)&amp;nbsp; lubię wracać do ciepłych wspomnień. I tak trafiłam na zdjęcia z wakacji 2009. Północne Włochy i camping nad największym i najczystszym jeziorem tego kraju czyli Lago di Garda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3DKx5RMyI/AAAAAAAABzU/zlHvHjVZTFI/s1600/Lago+di+Garda+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3DKx5RMyI/AAAAAAAABzU/zlHvHjVZTFI/s640/Lago+di+Garda+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Lago di Garda&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cudowne klimat, piękne widoki, kryształowa woda i wiatr, który nie tylko przynosi orzeźwienie, ale przede wszystkim cieszy amatorów windsurfingu. Można tu odpocząć, z dala od hoteli typu &lt;i&gt;all inclusive&lt;/i&gt;, w małym pensjonacie lub na świetnie przygotowanym campingu. Jeżeli ktoś szuka miejsca na wakacje, to z całego serca mogę polecić te okolice, a w szczególności malownicze miasteczko &lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://maps.google.com/maps/api/staticmap%3Fcenter%3D45.7538702409,10.8060836792%26zoom%3D12%26size%3D240x160%26maptype%3Dhybrid%26sensor%3Dfalse%26markers%3Dsize:mid%257Ccolor:red%257C45.7538702409,10.8060836792%26format%3Djpg&amp;amp;imgrefurl=http://pl.tixik.com/malcesine-1208696.htm&amp;amp;usg=__DrLqTg9_l-ljpomTolgMwCOBbTQ=&amp;amp;h=160&amp;amp;w=240&amp;amp;sz=9&amp;amp;hl=pl&amp;amp;start=0&amp;amp;sig2=d_pdeToqKj8SNEVbaNInXw&amp;amp;zoom=1&amp;amp;tbnid=14--zYRlMJfcsM:&amp;amp;tbnh=128&amp;amp;tbnw=192&amp;amp;ei=fbU9Tc_sM4muuQOcw4CeCg&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dmalcesine%2Bmapa%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3D1vQ%26sa%3DN%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1024%26bih%3D447%26tbs%3Disch:1&amp;amp;um=1&amp;amp;itbs=1&amp;amp;iact=hc&amp;amp;vpx=185&amp;amp;vpy=129&amp;amp;dur=176&amp;amp;hovh=128&amp;amp;hovw=192&amp;amp;tx=88&amp;amp;ty=64&amp;amp;oei=VrU9TZ-7Dcet8gOf-fygCA&amp;amp;esq=11&amp;amp;page=1&amp;amp;ndsp=8&amp;amp;ved=1t:429,r:0,s:0"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;Malcesine&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, położone nad samym jeziorem Garda (dodatkowym plusem jest też to, że z południa Polski można tu dojechać samochodem w ok. 11 godzin). A stąd już bardzo blisko do Werony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3Dze41hUI/AAAAAAAABzY/aEJ12kSmy8k/s1600/Lago+di+Garda+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3Dze41hUI/AAAAAAAABzY/aEJ12kSmy8k/s640/Lago+di+Garda+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;W Malcesine funkcjonuje spółdzielnia zrzeszająca producentów oliwek&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tak przeglądając wakacyjne zdjęcia, pomyślałam o włoskich kopytkach, które ostatnio gościły&amp;nbsp; w&amp;nbsp; naszej kuchni kilka razy. Wypróbowałam już przepis&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/01/gnocchi-z-batatow-i-pasternaku.html"&gt;&lt;i&gt; Bei na gnocchi z batatów i pasternaku&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (użyłam tylko batatów, ale i tak wyszły świetnie), a dzisiaj ugotowałam zielone kluseczki. Obie wersje są pyszne,&amp;nbsp; jeżeli ktoś woli słodkie smaki, to raczej bataty, natomiast dla tradycjonalistów polecam szpinak z dodatkiem czosnku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3EmdKsW8I/AAAAAAAABzc/lpvIErBVEBc/s1600/Lago+di+Garda+kolaz2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3EmdKsW8I/AAAAAAAABzc/lpvIErBVEBc/s640/Lago+di+Garda+kolaz2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Urokliwa uliczka Malcesine i kryształowa woda Lago di Garda&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki: &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 300 g ugotowanego i wyciśniętego szpinaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g ricotty&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g startego parmezanu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 280 g przesianej mąki tortowej &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 duże ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3I8XhiIDI/AAAAAAAABz0/2_p5g9rVceY/s1600/gnocchi+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="368" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3I8XhiIDI/AAAAAAAABz0/2_p5g9rVceY/s400/gnocchi+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najprostszym sposobem na ugotowanie świeżego szpinaku jest przemycie go w zimnej wodzie i wrzucenie na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu). Szpinak jest gotowy, kiedy liście stracą całą swoją jędrność. Tak przygotowany szpinak będzie miał w sobie bardzo mało wody i łatwiej będzie go odcisnąć. Jeżeli używamy mrożonego szpinaku, należy go najpierw rozmrozić, następnie odparować i ostudzić (używamy mrożonych liści). Szpinak najlepiej odcisnąć przez gazę, niektóre przepisy mówią o pozostawieniu ugotowanego szpinaku na sicie przez całą noc, ale przy gotowaniu na patelni (z minimalną ilością wody) i odpowiednim odciśnięciu nie jest to konieczne. Tak przygotowany szpinak bardzo drobno kroimy lub rozdrabniamy w blenderze, następnie dodajemy do niego parmezan, ricottę, jajko, przeciśnięty czosnek i przyprawy, na samym końcu dosypujemy mąkę. Ze wszystkich składników wyrabiamy dość miękkie ciasto i odstawiamy (pod przykryciem) na około 20-30 minut. Z ciasta formujemy wałeczki o średnicy ok. 1,5 -2 cm (należy pamiętać, że podczas gotowania gnocchi lekko urosną) i kroimy w poprzek, jak kopytka. Jeżeli ciasto za bardzo lepi się do rąk, to należy podsypać je mąką (ja wszystko robię na blacie wyłożonym papierem do pieczenia, co ułatwia zadanie). Formując &lt;i&gt;włoskie kopytka&lt;/i&gt; możemy nadać im lekko zaokrąglony kształt lub/i "poklepać" je widelcem (aby utworzyły się delikatne rowki), mi najlepiej wychodzą poduszeczki (to chyba najszybsza wersja). Tak przygotowane gnocchi odkładamy na wysypaną mąką stolnicę/deskę.W dużym garnku osoloną wodę doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy gnocchi, gotujemy do momentu wypłynięcia na powierzchnię, wyjmujemy przy pomocy dużej łyżki cedzakowej (należy gotować takimi partiami, żeby zdążyć z wyjęciem wszystkich kluseczek za jednym zamachem, w przeciwnym razie część gnocchi może być przegotowana).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Tutaj ważna uwaga!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Jeżeli gotujemy kilka partii gnocchi i nie podajemy ich od razu po wyjęciu z wody, to natychmiast po ugotowaniu należy wrzucić je do bardzo zimnej wody (najlepiej z kostką lodu). W ten sposób proces gotowania zostanie momentalnie przerwany i kluseczki po odgrzaniu na parze lub w sosie będą mięciutkie, ale nie&amp;nbsp; przegotowane (to cenna informacja, którą usłyszałam z ust kucharza hiszpańskiej telewizji śniadaniowej i sprawdza się doskonale).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Gnocchi verdi&lt;/i&gt; można podawać z sosami (np. z zera pleśniowego) lub samą oliwą, oprószone parmezanem.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: center;"&gt;Smacznych wspomnień, &lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3RYk2sv3I/AAAAAAAABz8/1EXemTaAmXM/s1600/lago+di+garda+nogi.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="473" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3RYk2sv3I/AAAAAAAABz8/1EXemTaAmXM/s640/lago+di+garda+nogi.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4189417167037155023?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4189417167037155023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4189417167037155023&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4189417167037155023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4189417167037155023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/gnocchi-verdi.html' title='GNOCCHI VERDI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TT3C7mZOanI/AAAAAAAABzQ/CK3j6HzDgfQ/s72-c/gnocchi+szpinakowe1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8388058745107377006</id><published>2011-01-21T19:46:00.000+01:00</published><updated>2011-01-21T19:46:10.525+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiski na marginesie'/><title type='text'>KWIATY DLA BABCI...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTnSqSGm43I/AAAAAAAABzA/ZYgiiYXvIw8/s1600/kwiaty+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTnSqSGm43I/AAAAAAAABzA/ZYgiiYXvIw8/s640/kwiaty+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;Suma Wszystkich Smaków&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;składa wszystkim Babciom najserdeczniejsze życzenia!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTnS7F4ZVoI/AAAAAAAABzE/FD5JjbP6-6I/s1600/kwiaty+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTnS7F4ZVoI/AAAAAAAABzE/FD5JjbP6-6I/s640/kwiaty+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-8388058745107377006?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/8388058745107377006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=8388058745107377006&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8388058745107377006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8388058745107377006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/kwiaty-dla-babci.html' title='KWIATY DLA BABCI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTnSqSGm43I/AAAAAAAABzA/ZYgiiYXvIw8/s72-c/kwiaty+kolaz+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4193290385790581677</id><published>2011-01-19T13:08:00.001+01:00</published><updated>2011-01-22T10:37:16.770+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>PIECZONA DYNIA...</title><content type='html'>... ze słodko-pikantnym sosem miodowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTJ5P8w_uI/AAAAAAAAByY/wpv-UgyMzic/s1600/dynia+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTJ5P8w_uI/AAAAAAAAByY/wpv-UgyMzic/s640/dynia+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj znowu upiekłam &lt;i&gt;złotą kulę&lt;/i&gt;. Ważyła jakieś 4 kg i miała zielonkawą skórkę, a w środku pomarańczowo-złoty miąższ! Przepis podała mi sprzedawczyni z placu targowego i sprawdził się w 100%. Dynię upiekłam w 2 kawałkach, jak na zdjęciu (poprzednim razem &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/11/dynia-z-pieca.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt; kroiłam w plastry o formie pół-księżyca). Była wspaniała i świetnie się prezentowała! Idealna na kolację (do tego polecam kieliszek aromatycznego, schłodzonego Rieslinga) i świetna jako dodatek do mięska.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTOM9XxJeI/AAAAAAAAByc/NqxN6_UQIN4/s1600/dynia2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="282" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTOM9XxJeI/AAAAAAAAByc/NqxN6_UQIN4/s400/dynia2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 dynia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ostra papryka mielona&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Sos:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki płynnego miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki octu winnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1,5 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mały ząbek czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżki porto (użyłam &lt;i&gt;Tawny&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ostra papryka mielona&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dynię myjemy, wycieramy i kroimy na pół (jak bułkę na kanapkę), przy pomocy łyżki oczyszczamy z pestek, kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (obie połówki obok siebie), kropimy oliwą, prószymy solą, pieprzem oraz papryką i wstawiamy do dobrze nagrzanego pieca (200 stopni) i pieczemy do momentu kiedy dynia będzie na wpół-miękka i lekko zarumieniona, wtedy zmniejszamy gaz do około 160 stopni i pieczemy dalej do miękkości (czas pieczenia zależy od gatunku dyni i jej wielkości, moja siedziała w piecu łącznie 1,5 h). W tym czasie przygotowujemy sos: w miseczce łączymy miód z octem, następnie dodajemy oliwę, przetarty czosnek, a na samym końcu dolewamy porto i dokładnie mieszamy, aby wszystkie składniki się połączyły. Rumianą dynię wyciągamy z pieca i polewamy wcześniej przygotowanym sosem. Podajemy gorącą i popijamy zimnym Rieslingiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przed... &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Po...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTOhMs5Y6I/AAAAAAAAByg/7hOF0ZGkA9s/s1600/dynia+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTOhMs5Y6I/AAAAAAAAByg/7hOF0ZGkA9s/s640/dynia+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4193290385790581677?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4193290385790581677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4193290385790581677&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4193290385790581677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4193290385790581677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/pieczona-dynia.html' title='PIECZONA DYNIA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTTJ5P8w_uI/AAAAAAAAByY/wpv-UgyMzic/s72-c/dynia+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3218761866713416717</id><published>2011-01-17T18:57:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T18:57:53.855+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szwedzkie smaki'/><title type='text'>ZIEMNIACZKI HASSELBACK...</title><content type='html'>... czyli pieczone &lt;i&gt;ziemniaczki a la chips&lt;/i&gt; prosto ze Szwecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR9xHghs6I/AAAAAAAABx4/USLJBfblfk8/s1600/ziemniaczki1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="528" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR9xHghs6I/AAAAAAAABx4/USLJBfblfk8/s640/ziemniaczki1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj wrócimy do barów tapas i przekąsek, choć nie będzie to hiszpańska kuchnia. Przepis na &lt;i&gt;ziemniaczki hasselback&lt;/i&gt; znalazłam już jakiś czas temu na &lt;a href="http://www.thegoodmoodfoodblog.com/2009/11/crispy-hasselback-potatoes.html"&gt;tej oto stronce&lt;/a&gt; i bardzo przypadł mi do gustu (wykorzystałam go już wiele razy)! Pieczone ziemniaki to dla mnie przysmak, idealnie smakują z ogniska, ale dobre są też z kociołka czy pieca. W Hiszpanii, jak już wspomniałam (menu tapas barów &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;) opiekane ziemniaczki to jeden z tapasów, które podawane są z sosami (pomidorowym lub majonezowo-czosnkowym &lt;i&gt;alioli)&lt;/i&gt;. Dzisiaj natomiast w roli &lt;i&gt;tapas&lt;/i&gt; wystąpią szwedzkie kartofelki &lt;i&gt;hasselback &lt;/i&gt;(szwedzki smak pierwszy raz gości na &lt;i&gt;Sumie&lt;/i&gt;); ich nazwa pochodzi od restauracji w Sztokholmie, która poniekąd jako pierwsza zaserwowała takie danie. Piszę danie, ponieważ tego typu ziemniaczki, według tradycyjnego przepisu, zapiekane są z serem oraz okruszkami pieczywa i spokojnie mogą spełniać rolę obiadu. Ja natomiast wybrałam lżejszą formę i pominęłam kaloryczne dodatki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR9_nol-II/AAAAAAAABx8/bXRCMpkfZOk/s1600/ziemniaczki+zestaw.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR9_nol-II/AAAAAAAABx8/bXRCMpkfZOk/s640/ziemniaczki+zestaw.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- małe ziemniaki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(najlepiej młode, mogą być też większe, które obierzemy i przekroimy na pół)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ząbki czosnku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(pokrojone na cienkie plasterki)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- suszony tymianek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może też być rozmaryn)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa, masło&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR-YjZsdaI/AAAAAAAAByA/mTIlRZVgZEg/s1600/ziemniaczki+noz+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR-YjZsdaI/AAAAAAAAByA/mTIlRZVgZEg/s400/ziemniaczki+noz+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki dokładnie myjemy i osuszamy (jeśli są brzydkie należy je obrać), a następnie każdego ziemniaka kładziemy na łyżce (najlepiej drewnianej) i nacinamy na głębokość 3/4 grubości ziemniaka w odległości ok 3 mm (łyżka ułatwi nam zadanie, zatrzyma nóż, dzięki czemu nie przetniemy całkiem ziemniaka). Pomiędzy nacięcia (listki) wkładamy cieniutkie plasterki czosnku (do każdego ziemniaczka 2-3 plasterki) i tak przygotowane ziemniaki wkładamy do naczynia żaroodpornego lub na blachę wyłożoną papierem, kropimy oliwą i posypujemy przyprawami (sól, pieprz, tymianek). Do naczynia dokładamy 1 łyżkę masła i całość wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 30 minut (w zależności od rodzaju ziemniaków), a w ostatniej fazie podpiekamy od góry, aby ziemniaki były chrupiące. Podajemy jako przekąskę (solo lub z sosami) lub jako dodatek do mięs czy ryb.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR_-tZaLnI/AAAAAAAAByE/LdGb-KikxRw/s1600/ziemniaczki+z+czosnkiem+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR_-tZaLnI/AAAAAAAAByE/LdGb-KikxRw/s400/ziemniaczki+z+czosnkiem+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="sv"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Välsmakande&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3218761866713416717?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3218761866713416717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3218761866713416717&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3218761866713416717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3218761866713416717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/ziemniaczki-hasselback.html' title='ZIEMNIACZKI HASSELBACK...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTR9xHghs6I/AAAAAAAABx4/USLJBfblfk8/s72-c/ziemniaczki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-5147877341227136401</id><published>2011-01-15T10:40:00.006+01:00</published><updated>2011-01-15T11:08:46.009+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>MUFFINKI MOCNO CZEKOLADOWE...</title><content type='html'>... czyli &lt;i&gt;małe czarne&lt;/i&gt; z dodatkiem aromatycznej żurawiny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCjO-gZq7I/AAAAAAAABxE/_MABKrZvfuQ/s1600/Muffinki+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCjO-gZq7I/AAAAAAAABxE/_MABKrZvfuQ/s640/Muffinki+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj z tapas baru przeniesiemy się na chwilkę do weekendowej cukierni, bo po całym tygodniu jakiś słodycz nam się należy! A będzie to mój ulubiony rarytas, w zasadzie od momentu upieczenia pierwszego ciasta czekoladowego bez dodatku mąki (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/04/czekoladowe-ciasto-bez-dodatku-maki.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;klik-tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;) tego typu wypieki stanęły na najwyższym podium w mojej kuchni. A powodów jest kilka: intensywny smak, wyrazisty kolor, niezapomniany aromat i zapach, który wypełnia cały dom, a przy tym działa niczym środek przeciwbólowy i uspakajający. Piekąc te muffinki czułam, że magiczny wpływ potraw Tity z powieści pt. "Przepiórki w płatkach róży" to nie do końca fikcja literacka (o książce opowiadałam przy okazji przepisu na cebulową &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/11/cebulowa-z-czerwonym-winem.html" style="color: #cc0000;"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chyba nie muszę już nikogo przekonywać, że warto poświęcić trzy kwadranse i upiec te "małe czarne" (babeczki) o wyjątkowej konsystencji i uwodzicielskim smaku! &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(na ok. 12 szt. muffinek)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCf4hkz9LI/AAAAAAAABxA/kYIHFxGJe5o/s1600/muffinki+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCf4hkz9LI/AAAAAAAABxA/kYIHFxGJe5o/s400/muffinki+kolaz+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki kakao (naturalne)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 60 ml gorącej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 80 g gorzkiej czekolady (1 niecała klasyczna tabliczka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 75 g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g ciemnego cukru (może być też zwykły)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g mielonych migdałów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 duże jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki mleka + 1 łyżka rumu (do rozpuszczenia czekolady)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki rumu lub innego alkoholu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść suszonej żurawiny zamoczonej w rumie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Opcjonalnie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Rumowa polewa czekoladowa:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 8 kostek gorzkiej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1i1/2 łyżki rumu/brandy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(w rondelku roztapiamy czekoladę z wodą i rumem, energicznie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: center;"&gt;*Jeżeli jest Was w domu więcej niż 2 osoby, polecam przygotować od razu  podwójną porcję ciasta, bo kiedy zjada się jedną "małą czarną", to zaraz  przychodzi ochota na kolejną (ooostatnia...ooostatnia...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kakao zalewamy wrzącą wodą i  energicznie mieszamy przy pomocy rózgi, tak  aby powstała jednolita masa. Czekoladę topimy w rondelku z dodatkiem 2  łyżek mleka i 1 łyżki rumu, dodajemy do masy kakaowej. Kolejno topimy  masło i  stopniowo dolewamy do czekoladowej masy, dodając cukier, mączkę  migdałową żółtka oraz proszek do pieczenia. Wszystko razem  miksujemy/mieszamy rózgą, a na  samym końcu ubijamy białka z  dodatkiem szczypty soli na sztywną pianę. Masę czekoladową delikatnie  łączymy z pianą, już tylko przy pomocy łyżki (nie miksujemy !).  Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Tak przygotowane ciasto jest dość  rzadkie, więc przy pomocy łyżki wlewamy go do muffinkowej formy  wyłożonej papierowymi papilotkami (dosłownie na wysokość papilotek,  ciasto dużo nie wyrośnie), a do każdej muffinki wrzucamy 1-2 owoce namoczonej w rumie żurawiny. Pieczemy około 20 minut, czekamy aż lekko przestygną w formie (nie wyciągamy od razu z blachy, aby jak najmniej opadły, muffinki są bardzo delikatne i czasami zachowują się jak suflet) i serwujemy solo lub z polewą czekoladową oraz rumową żurawiną.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* żurawinę można zastąpić wiśniami z nalewki. *Na drugi dzień muffinki nie tracą nic ze swoich walorów!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCfEKQ0RuI/AAAAAAAABw4/s2xVSko021A/s1600/Muffinki+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="402" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCfEKQ0RuI/AAAAAAAABw4/s2xVSko021A/s640/Muffinki+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-5147877341227136401?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/5147877341227136401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=5147877341227136401&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5147877341227136401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/5147877341227136401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/muffinki-mocno-czekoladowe.html' title='MUFFINKI MOCNO CZEKOLADOWE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTCjO-gZq7I/AAAAAAAABxE/_MABKrZvfuQ/s72-c/Muffinki+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-79276789870507515</id><published>2011-01-14T13:32:00.002+01:00</published><updated>2011-02-03T19:06:48.284+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>TAPAS: MONTADITO CON HUEVO Y PIMIENTO...</title><content type='html'>... czyli takie lepsze kanapki i ciąg dalszy opowieści o tapasach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTAx2ctRulI/AAAAAAAABwk/1IzyMTy1wZs/s1600/montadito+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="464" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTAx2ctRulI/AAAAAAAABwk/1IzyMTy1wZs/s640/montadito+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ mamy okres karnawału, a w tym czasie częściej dochodzi do towarzyskich spotkań, podczas których całkiem miło coś przekąsić, to proponuję kontynuować temat tapasów, który wydaje się być tematem rzeką. Jeżeli ktoś miałby ochotę wrócić do wcześniejszych opowiadań o hiszpańskich &lt;i&gt;tapas barach&lt;/i&gt; i ich &lt;i&gt;menu&lt;/i&gt;, to zapraszam do przeczytania poprzednich postów (&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/09/figowe-grzanki.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;klik 1&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;,&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; klik 2&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;). A zatem wracając do hiszpańskich zwyczajów, warto wspomnieć, że mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego nie spotykają się tak często na &lt;i&gt;prywatkach&lt;/i&gt; jak my Polacy. Kiedyś nawet spotkałam się ze stwierdzeniem, że jeżeli ktoś przykładowo organizuje urodziny u siebie w mieszkaniu/domu, to znaczy, że brakuje mu pieniędzy. Jednak z tym stwierdzeniem trudno mi się zgodzić widząc jak wygląda hiszpańskie przyjęcie urodzinowe wśród tutejszej młodzieży i młodych pracujących 20-30 latków. A mianowicie, kiedy jesteśmy zaproszeni na takie urodzinowe spotkanie, to najczęściej dostajemy informację w jakiej restauracji/barze będzie się ono odbywało, grupka osób często zaproponuje nam&amp;nbsp; składkę na grupowy prezent, a zjawiając się w lokalu najczęściej zostanie nam przedstawione menu (czasem menu grupowe w którym jest już ustalona cena za całe przyjęcie od osoby np. 25 euro od łebka), a rachunek końcowy (grupowy) zostanie podzielony na równe części (bez zwracania uwagi na to, za ile kto zjadł:)) i oczywiście każdy zapłaci za siebie (solenizant nie stawia!). Czasem warto mieć taką wiedzę, aby nie poczuć się nieswojo, początkowo może dziwić, szczególnie, że w naszej kulturze (tak mi się wydaje) solenizant najczęściej chce postawić swoim gościom przynajmniej po kuflu piwa, kieliszku wina czy innym drinku (jeżeli oczywiście nie urządza domowego przyjęcia).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wracając do hiszpańskich tapasów, dzisiaj coś bardzo urokliwego, czyli ciepła kanapka z sadzonym jajeczkiem przepiórczym i papryczką &lt;i&gt;de Padrón, &lt;/i&gt;a do niej szklanka zimnego piwka lub kieliszek wina. Tutaj (w Elche) tego typu przekąska (również świetna przystawka) występuje pod nazwą &lt;i&gt;montadito&lt;/i&gt;, ale z uwagi na wykałaczkę, która w nich siedzi, mogłaby być zaliczona również do &lt;i&gt;pinchos&lt;/i&gt; (informacje na temat nazewnictwa tapas podawałam we wcześniejszym poście &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;).&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA_0tnPxHI/AAAAAAAABw0/-Qbn3Yq3Rw8/s1600/montadito+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA_0tnPxHI/AAAAAAAABw0/-Qbn3Yq3Rw8/s400/montadito+3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pszenne bułeczki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może być bagietka, sztangielki itp.)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- plastry chudego, gotowanego boczku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(może być też bekon lub szynka)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- jajeczka przepiórcze&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(hiszp. &lt;i&gt;huevos de codorniz&lt;/i&gt;, 1 lub 2 na 1 kanapkę, w zależności od wielkości bułeczki)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryczki &lt;i&gt;Pimiento de Padrón &lt;/i&gt;lub zwykła papryka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(upieczone w piekarniku lub z patelni, pisała o nich Ariadna &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/01/pimentos-de-padon.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;klik-tu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;- &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/salsa-rosa.html"&gt;salsa rosa&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;lub inny sos&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;ewentualnie zielone dodatki: sałata, ogórek itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól, pieprz&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- masło i oliwa do smażenia&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA9S8T3hOI/AAAAAAAABws/l4n4EzWPL_w/s1600/montadito4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA9S8T3hOI/AAAAAAAABws/l4n4EzWPL_w/s400/montadito4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bułeczki kroimy na połówki, przygotowujemy sos według przepisu, który opublikowałam &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/salsa-rosa.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;tutaj-klik&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Następnie podpiekamy papryczki,&lt;i&gt; &lt;/i&gt;jeżeli nie mamy dostępu do papryczek de Padrón, można je zastąpić kawałkami zwykłej, lekko podpieczonej na oliwie papryki. Na połówki pieczywa kładziemy plaster boczku/szynki/bekonu i podpiekamy je przez chwilkę w piekarniku (wędlina powinna się lekko podgrillować, a pieczywo ma być chrupiące), w tym czasie na patelni rozgrzewamy masło z dodatkiem oliwy i przygotowujemy sadzone jajka przepiórcze (zajmie to około 2 min). Podgrzane kanapki wyjmujemy z piekarnika, polewamy sosem (sos można też dodać na samym początku, przed podpiekaniem), pod plaster wędliny opcjonalnie wkładamy liść sałaty/plastry ogórka (nie robi się tego wcześniej, ponieważ w trakcie podpiekania jarzyny sflaczałyby), a na sam wierzch wykładamy sadzone jajeczko, całość ozdabiamy podpieczoną papryczką, którą zwinnie mocujemy przy pomocy wykałaczki. Jajeczka prószymy solą oraz pieprzem i gotowe. Taki sposób przygotowania, pozwala nam w tym samym czasie podać całą tacę ciepłych &lt;i&gt;montaditos&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000; font-size: x-small;"&gt;* Jeżeli takie kanapeczki przygotowujemy dla mniejszej ilości osób, możemy to robić spokojniej i wtedy najpierw podgrzewamy same bułeczki (solo), w tym czasie na jednej patelni podsmażamy wędlinę i sadzimy jajeczka (2 pieczenia na 1 ogniu) i kiedy bułeczki są już ciepłe, smarujemy je sosem, wykładamy liść sałaty, ciepły plaster boczku, na niego sadzone jajo i na koniec wcześniej opieczoną papryczkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;Ps. Mam nadzieję, że te kolory nastroją pozytywnie tych, którym doskwiera zimowa aura.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA9_2b6fsI/AAAAAAAABww/BffkM7RtJ7w/s1600/montadito6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTA9_2b6fsI/AAAAAAAABww/BffkM7RtJ7w/s400/montadito6.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;SWS &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-79276789870507515?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/79276789870507515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=79276789870507515&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/79276789870507515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/79276789870507515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/tapas-montadito-con-huevo-y-pimiento.html' title='TAPAS: MONTADITO CON HUEVO Y PIMIENTO...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TTAx2ctRulI/AAAAAAAABwk/1IzyMTy1wZs/s72-c/montadito+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8118514249771568232</id><published>2011-01-13T17:38:00.004+01:00</published><updated>2011-01-13T20:29:33.152+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='S-S : Sosy i Sosiki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>SALSA ROSA...</title><content type='html'>&lt;span style="color: magenta;"&gt;...czyli wiosennie o tapasach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS4Wf9Cix2I/AAAAAAAABvs/-PDCEbovthA/s1600/Salsa+Rosa.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS4Wf9Cix2I/AAAAAAAABvs/-PDCEbovthA/s640/Salsa+Rosa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aż trudno w to uwierzyć, ale w Walencji (&lt;i&gt;Comunidad Valenciana&lt;/i&gt;) sezon zimowy już najprawdopodobniej zakończony. Dzień robi się coraz dłuższy (ściemnia się koło godz. 18.40), ptaszki ćwierkają coraz głośniej, słońce świeci coraz mocniej, chmur prawie nie widać, no a temperatura sięga 20 stopni! Takie okoliczności przyrody zachęcają do spacerów, a oto fotki z mojej dzisiejszej promenady...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8ipK1g1nI/AAAAAAAABwM/N-6emJZ4u9w/s1600/Niebo+mandarynki+samolot.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8ipK1g1nI/AAAAAAAABwM/N-6emJZ4u9w/s640/Niebo+mandarynki+samolot.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Na tym złapałam nawet jakiś samolot, ciekawe dokąd leciał... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8i-DUMtKI/AAAAAAAABwQ/2Vx4DC1uCO0/s1600/Okulary+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8i-DUMtKI/AAAAAAAABwQ/2Vx4DC1uCO0/s640/Okulary+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Świat wyglądał dziś pięknie nawet bez różowych okularów (ale przeciwsłoneczne wskazane)&lt;b&gt;!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wracając do kuchni, to po takim spacerze należałoby zjeść jakiegoś fajnego tapaska i&amp;nbsp; właśnie teraz przypomnę składniki sosu o wiosennej nazwie &lt;i style="color: magenta;"&gt;Salsa Rosa&lt;/i&gt; (wykorzystany został w poprzednim przepisie &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;faszerowane awokado&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;)&lt;b&gt;, &lt;/b&gt;który stanowi świetny dodatek do przeróżnych przekąsek czy nawet dań. Dzisiaj znakomicie przydał mi się do &lt;i&gt;bocadillo&lt;/i&gt; (hiszp. "zamykana" kanapka) z tuńczykiem i warzywami, ta szybka przekąska zastąpiła mi obiad, ponieważ po długim spacerze nie miałam już czasu na siedzenie w kuchni, a mały głód zbliżał się wielkimi krokami... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: magenta;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS4bvqjhNWI/AAAAAAAABv4/74sqsLeL7QE/s1600/Salsa+rosa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS4bvqjhNWI/AAAAAAAABv4/74sqsLeL7QE/s400/Salsa+rosa1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- 125 ml delikatnego, gęstego majonezu (np.babuni)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka keczupu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka whisky lub koniaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka soku z pomarańcza&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ostra/słodka papryka do smaku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: magenta; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic prostszego: do majonezu dodajemy keczup, mieszamy, następnie  dolewany whisky oraz sok pomarańczowy, a na koniec doprawiamy papryką,  solą, pieprzem (oczywiście do smaku). Chciałabym podkreślić, że  whisky/koniak jest bardzo ważnym składnikiem tego sosu, nadaje mu  wyjątkowy charakter, ożywia i dodaje lekkości, więc nie należy go  pomijać! &lt;i&gt;Salsa rosa&lt;/i&gt; świetnie się sprawdza jako dodatek do  faszerowanych awokado (klik-tutaj), ale może być również podawany jako  sos do jajek na twardo, sałatek, szaszłyków, smażonych krewetek czy  zwykłych kanapek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8nHbwGgvI/AAAAAAAABwU/zXqBxIJ0Gi8/s1600/bocadillo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS8nHbwGgvI/AAAAAAAABwU/zXqBxIJ0Gi8/s400/bocadillo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;SWS &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-8118514249771568232?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/8118514249771568232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=8118514249771568232&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8118514249771568232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/8118514249771568232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/salsa-rosa.html' title='SALSA ROSA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TS4Wf9Cix2I/AAAAAAAABvs/-PDCEbovthA/s72-c/Salsa+Rosa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-295028778034603003</id><published>2011-01-10T16:35:00.003+01:00</published><updated>2011-02-03T19:08:26.265+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>FASZEROWANE AWOKADO...</title><content type='html'>...czyli &lt;i&gt;aguacate relleno&lt;/i&gt; i MENU tapas barów w pigułce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSsj1UowdbI/AAAAAAAABvc/CHKAkCmGago/s1600/awokado+cale+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="491" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSsj1UowdbI/AAAAAAAABvc/CHKAkCmGago/s640/awokado+cale+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio dużo przekąsek przewija się przez moją kuchnię. Szybkie do przygotowania, kolorowe &lt;b&gt;&lt;i&gt;tapasy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;  to przyjemność zarówno dla oka jak i dla podniebienia (idealnie  sprawdziły się podczas sylwestrowej nocy). Tak jak już wspominałam przy  okazji przepisu na &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/09/figowe-grzanki.html"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;figowe grzanki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, &lt;i&gt;tapasy&lt;/i&gt; to hiszpańskie przekąski, które dzisiaj urosły już do rangi dania. Mogą to być małe kanapeczki (hiszp. &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;montaditos, montado&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; od hiszpańskiego czasownika &lt;i&gt;&lt;b&gt;montar&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (poner encima) - układać coś na wierzchu), zamknięte &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;bocadillos&lt;/i&gt; (czyli "zamknięte" kanapki złożone z 2 części pieczywa), inne przekąski (czasami bardzo podobne do &lt;i&gt;montadito, &lt;/i&gt;niejednokrotnie przygotowane na kawałeczku pieczywa) nazywane &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;pincho&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;pintxo&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; (baskijska nazwa), w których często pojawia się długa wykałaczka (hiszp. &lt;i&gt;palillo&lt;/i&gt;  - patyczek). Tutaj warto wspomnieć&amp;nbsp; o ciekawej kwestii, a mianowicie  funkcja wykałaczki bywa niemała, są bary tapas, w których rachunek  wystawiany jest właśnie na podstawie &lt;i&gt;palillo, &lt;/i&gt;które pozostają po zjedzeniu przekąski&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;  Wykałaczki mają różne kolory, zakończenia i długości, dzięki czemu  kelner bez trudu odróżnia ceny i wystawia odpowiedni rachunek. Jeszcze  inne przekąski można kupić jako &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;raci&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000; font-family: arial,sans-serif;"&gt;ó&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;n&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;(hiszp. porcja) i tutaj jest szeroki wachlarz możliwości (zarówno zimnych jak i ciepłych zakąsek):&amp;nbsp; &lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;i&gt;calamares&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;(smażone kalmary), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;patatas bravas &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;(opiekane ziemniaczki z dodatkiem sosu pomidorowego), &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;ensaladilla rusa&lt;/i&gt; (czyli coś w rodzaju naszej sałatki jarzynowej z dodatkiem tuńczyka), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;pimientos de padron&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; (o papryczkach pisała już Ariadna &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/01/pimentos-de-padon.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;klik-tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;gambas al ajillo&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; (smażone krewetki z czosnkiem), &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;pulpo al vinagre&lt;/i&gt; (gotowana ośmiornica w sosie octowym), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;pulpo a la gallega&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;  (gotowana ośmiornica w plasterkach, podana z ziemniakami, doprawiona  oliwą i mieloną papryką, tradycyjnie podana na drewnianym talerzu), &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;mejillones al vapor &lt;/i&gt;(gotowane małże/mule z dodatkiem cytryny i białego wina), &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;berberechos&lt;/i&gt; (sercówki, czyli też &lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.casasalexandre.com/archivos/imagen/GastronomiaBerberechos_grande.jpg&amp;amp;imgrefurl=http://www.casasalexandre.com/ocio.php&amp;amp;h=768&amp;amp;w=1024&amp;amp;sz=136&amp;amp;tbnid=P1ytjWXJeiuMMM:&amp;amp;tbnh=113&amp;amp;tbnw=150&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dberberechos&amp;amp;zoom=1&amp;amp;q=berberechos&amp;amp;usg=__aXB2CDWlwYOOLAqRYipQo3ax9iI=&amp;amp;sa=X&amp;amp;ei=MvUqTcrwBYq48gOq18GzAg&amp;amp;ved=0CBwQ9QEwAA"&gt;muszelki&lt;/a&gt;, z pietryszką i czosnkiem), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;navajas&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; (znowu&lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.recetas.net/forum/fotos/asako/2006-07-17_090558_navajas_a_la_plancha.jpg&amp;amp;imgrefurl=http://www.recetas.net/forum/forum_posts.asp%3FTID%3D3395%26OB%3DDESC&amp;amp;usg=__XV3diveqQ-5SeUtYp_Qlzoa5T-k=&amp;amp;h=413&amp;amp;w=550&amp;amp;sz=63&amp;amp;hl=pl&amp;amp;start=9&amp;amp;sig2=zuiM9PK89T47wMByES4q9Q&amp;amp;zoom=1&amp;amp;tbnid=2AvoRRPa3RT_gM:&amp;amp;tbnh=120&amp;amp;tbnw=157&amp;amp;ei=m_YqTcaEH4G0hAenuOT_DQ&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dnavajas%2Bmuslos%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26sa%3DG%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1024%26bih%3D419%26tbs%3Disch:10%2C397&amp;amp;um=1&amp;amp;itbs=1&amp;amp;iact=rc&amp;amp;dur=298&amp;amp;oei=j_YqTdneK8yfOpDFqeYI&amp;amp;esq=4&amp;amp;page=2&amp;amp;ndsp=10&amp;amp;ved=1t:429,r:8,s:9&amp;amp;tx=90&amp;amp;ty=28&amp;amp;biw=1024&amp;amp;bih=419"&gt; muszle&lt;/a&gt;, o ciekawym, wydłużonym kształcie, od hiszp. słowa &lt;i&gt;navaja&lt;/i&gt; - nóż, scyzoryk), &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;chorizo a la sidra&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; (przysmak prosto z Asturii, kiełabasa chorizo duszona w jabłkowym cydrze). To tylko te najbardziej znane tapasy, które miałam okazję degustować, ale oprócz "porcjowanych przekąsek", można spróbować &lt;i&gt;tapas&lt;/i&gt; sprzedawane na sztuki (unidad skrót -und, un.), np. tygrysie krewetki (&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;tigres&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;), papryczki &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;jalapeño&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; zapieczone z serkiem, krokieciki (&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;croqueta&lt;/i&gt;) z szynką serrano i wiele innych, których nazwy w tym momencie nie przychodzą mi do głowy, i te, o których pewnie jeszcze nawet nie słyszałam...&lt;/div&gt;Dzisiaj  chcę zaproponować przepis na bardzo efektowną, bogatą w smaki i aromaty  przekąskę, która może posłużyć nam równie dobrze jako przystawka.  Idealnie pasować będzie do niej białe, zimne wino, które podkreśli smak  awokado i zaostrzy apetyt.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: lime; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne&amp;nbsp; składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(jako przystawka: połowa awokado na 1 osobę, jako przekąska: lepiej przewidzieć 2 łódeczki na 1 os.)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSsjk8oapkI/AAAAAAAABvY/S7g6BQ5SwVE/s1600/Awokado+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSsjk8oapkI/AAAAAAAABvY/S7g6BQ5SwVE/s400/Awokado+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 miękkie awokado (średniej wielkości)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 paluszki krabowe surimi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- około 80 g dobrej jakości tuńczyka z oliwy (odsączonego)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 średniej wielkości cebuli (może być 1 mała, młoda cebulka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki kukurydzy z puszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: magenta; text-align: center;"&gt;Sos &lt;i&gt;Salsa Rosa&lt;/i&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 125 ml delikatnego, gęstego majonezu (np.babuni)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka keczupu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka whisky lub koniaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka soku z pomarańcza&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ostra/słodka papryka do smaku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: lime; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: lime; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSskDe4MYcI/AAAAAAAABvg/B9UhKSpg6RU/s1600/awokado+skladniki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="328" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSskDe4MYcI/AAAAAAAABvg/B9UhKSpg6RU/s400/awokado+skladniki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tuńczyka odcedzamy z oliwy i pozostawiamy na chwilę na sitku, cebulkę kroimy w bardzo drobną kosteczkę, paluszki krabowe kroimy w paseczki. Majonez wlewamy do miski, dodajemy keczup, whisky, sok wyciśnięty z pomarańczy, pieprz, sól, paprykę i dokładnie mieszamy wszystkie składniki. W drugim naczyniu łączymy pozostałe składniki: tuńczyka rozdrabniamy, dodajemy do niego paseczki surimi, cebulę, kukurydzę, a na końcu zalewamy sosem majonezowym &lt;i&gt;salsa rosa&lt;/i&gt;, całość delikatnie mieszamy, uważając, aby zachować strukturę poszczególnych składników. Przygotowane nadzienie przykrywamy i odstawiamy do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Awokado myjemy i kroimy na połówki, wyjmujemy pestki i ściągamy skórki, tak aby połówki pozostały w całości (najłatwiej wyjąć awokado ze skórki już po przekrojeniu, przy pomocy dużej łyżki), jeżeli natomiast skórka nie odchodzi łatwo od owocu, należy ją obrać w tradycyjny sposób, co rzadko się zdarza gdy owoc jest dojrzały), a następnie obrane połówki owocu wkładamy do wrzątku na około 1 minutę, a następnie przekładamy je do zimnej wody z lodem. Ten zabieg pozwala zachować żywo zielony kolor awokado, które ma niestety tendencję do czernienia. Tak przygotowane łódeczki kropimy jeszcze sokiem z cytryny, delikatnie oprószamy solą i pieprzem i napełniamy przygotowanym nadzieniem. Teraz wystarczy ozdobić&amp;nbsp; łódeczki ziarenkami kukurydzy i paseczkami surimi, odstawić na 30 minut do lodówki (koniecznie przykrywamy je folią) i gotowe!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TStLFLjRgEI/AAAAAAAABvo/Xpk_sfRocps/s1600/awokado+dodatkowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TStLFLjRgEI/AAAAAAAABvo/Xpk_sfRocps/s400/awokado+dodatkowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: lime;"&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-295028778034603003?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/295028778034603003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=295028778034603003&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/295028778034603003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/295028778034603003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/faszerowane-awokado.html' title='FASZEROWANE AWOKADO...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSsj1UowdbI/AAAAAAAABvc/CHKAkCmGago/s72-c/awokado+cale+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7115063115258117081</id><published>2011-01-06T11:40:00.006+01:00</published><updated>2011-01-06T16:47:13.548+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>ROSCON DE REYES...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;...czyli królewskie ciasto.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZKzVib1I/AAAAAAAABu8/O5BgMg49uWc/s1600/Roscon+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZKzVib1I/AAAAAAAABu8/O5BgMg49uWc/s640/Roscon+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;Queridos Reyes Magos!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Tymi słowami rozpoczyna się większość listów skierowanych do Trzech Króli. Tak jak już kiedyś wspomniałam, w Hiszpanii to właśnie &lt;/span&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;6&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; stycznia dzieciaki dostają świąteczne prezenty. Podobnie jak u nas Święty Mikołaj przychodzi w nocy z 5 na 6 grudnia, tak w Hiszpanii Trzej Królowie przybywają w styczniową noc, kiedy to dzieci smacznie śpią. Na wielbłądy czeka najczęściej sianko i woda, a dla &lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Reyes Magos&lt;/i&gt; dzieciaki zostawiają&amp;nbsp; ciasteczka i/lub wodę/mleko/likier (&lt;a href="http://fiestas.practicopedia.com/navidad/como-dejar-comida-y-bebida-a-los-reyes-magos-3898"&gt;klik-tu&lt;/a&gt;). Ale zanim nastanie ta magiczna noc, hiszpańskie rodziny wezmą udział w &lt;i&gt;paradzie/procesji (hiszp. &lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Cabalgata de Reyes Magos&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;), w której głównymi bohaterami będą oczywiście Trzej Królowie i ich pomocnicy. &lt;i&gt;Reyes Magos&lt;/i&gt; obdarują dzieci prezentami, często będą to te wymarzone, o których pisały w listach, a dla rozrabiaków (zamiast naszej rózgi) przeznaczony jest węgiel (&lt;a href="http://www.google.com/imgres?imgurl=http://farm4.static.flickr.com/3118/3117711357_c258e5c492_o.jpg&amp;amp;imgrefurl=http://www.holavalencia.net/2008/12/18/carbon-de-reyes/&amp;amp;usg=__uvFYK1nx9pmv8OvJc2PHD7UKcW0=&amp;amp;h=375&amp;amp;w=500&amp;amp;sz=214&amp;amp;hl=pl&amp;amp;start=0&amp;amp;sig2=eUpManRk9p_HzsVvKn5CBw&amp;amp;zoom=1&amp;amp;tbnid=7eg2v0HjVqrNHM:&amp;amp;tbnh=134&amp;amp;tbnw=158&amp;amp;ei=xOYkTYOlFsacOtadzO8I&amp;amp;prev=/images%3Fq%3Dcarbon%2Bde%2Breyes%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26sa%3DX%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1024%26bih%3D419%26tbs%3Disch:1&amp;amp;um=1&amp;amp;itbs=1&amp;amp;iact=hc&amp;amp;vpx=295&amp;amp;vpy=77&amp;amp;dur=1780&amp;amp;hovh=194&amp;amp;hovw=259&amp;amp;tx=162&amp;amp;ty=99&amp;amp;oei=xOYkTYOlFsacOtadzO8I&amp;amp;esq=1&amp;amp;page=1&amp;amp;ndsp=10&amp;amp;ved=1t:429,r:1,s:0"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;carbon de reyes&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;). Dawniej były to prawdziwe bryłki węgla kamiennego, dziś to słodki odpowiednik przygotowany z białek, cukru oraz ciemnego barwinka, coraz bardziej popularny jest też &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;carbon de chocolate&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Został jeszcze jeden słodki motyw ściśle związany z przybyciem Trzech Króli, a mianowicie &lt;/span&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;roscón de Reyes &lt;span style="color: black;"&gt;(ang&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Kings' Ring), czyli drożdżowe ciasto w formie dużego precla/okręgu/pierścienia ozdobione kandyzowanymi owocami. Cechą charakterystyczną jest mała niespodzianka/niespodzianki umieszczone we wnętrzu rosc&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;ón, &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;mogą to być postaci bajkowe, zwierzątka, aniołki itd, itp.&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W Meksyku również przygotowuje się ciasto tego typu, czasem owoce zastępowane są kandyzowanym kaktusem, a w środku każdego ciasta (w Meksyku nazywanego&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;r&lt;/span&gt;osca&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;obowiązkowo musi znaleźć się figurka Dzieciątka Jezus. W Hiszpanii rosc&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;ó&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;n najczęściej jest kupowany w cukierniach (pasteleria ), pakowany w kolorowe, kwadratowe pudła. Oprócz tradycyjnego ciasta, można znaleźć też&lt;/span&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt; roscón relleno&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;, czyli to samo ciasto drożdżowe, tyle że z nadzieniem (krem, bita śmietana lub budyń). Ja jestem jednak zwolenniczką pierwszej, podstawowej wersji "królewskiego ciasta", jakoś trudno mi sobie wyobrazić bitą śmietanę na drożdżówce...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;Wczoraj postanowiłam sama upiec mój własny roscón casero (casero, od hiszp. casa - dom), zamiast kolorowych owoców kandyzowanych (za którymi nie przepadam), użyłam rodzynek, suszonych moreli, żurawiny i plasterków pomarańcza.&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZf38jCeI/AAAAAAAABvA/C5dQqRQCJKM/s1600/Roscon+caly+korona.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZf38jCeI/AAAAAAAABvA/C5dQqRQCJKM/s400/Roscon+caly+korona.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki: &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 250 g mąki tortowej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 20 g świeżych drożdży (można je zastąpić 1 saszetką suchych 5,5 g)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 50 g rozpuszczonego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 50 g cukru (w tym 2 łyżki domowego cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 100 ml ciepłego mleka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 1 duże jajko do ciasta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 1 małe jajko do "pomalowania" ciasta&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- szczypta soli &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- otarta skórka z 1/2 cytryny i 1/2 pomarańczy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- 2 łyżki zwilżonego cukru do posypania&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;- garść kandyzowanych owoców do dekoracji (o różnych kolorach, rodzynki, migdały (zgodnie z upodobaniami)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZvPLyp4I/AAAAAAAABvE/A43qwgVg9lw/s1600/roscon+caly+kolo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZvPLyp4I/AAAAAAAABvE/A43qwgVg9lw/s400/roscon+caly+kolo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Mąkę umieszczamy w misce, drożdże zalewamy ciepłym (ale nie gorącym) mlekiem i dodajemy do nich 1 łyżeczkę cukru, tak przygotowany zaczyn odstawiamy na ok 10 min.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Do mąki dodajemy szczyptę soli, odmierzony cukier i cukier waniliowy, wbijamy jajko, otartą skórkę z cytrusów, wlewamy rozpuszczone masło i mleko połączone z drożdżami i wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką. Jeżeli ciasto okaże się zbyt rzadkie, dodajemy odpowiednią ilość mąki &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; (czasami może to być nawet dodatkowa garść)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp; i wyrabiamy ręcznie na jednolitą masę (ciasto ma odchodzić od ręki). Tak przygotowane ciasto drożdżowe odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około godziny, ciasto ma podwoić swoją objętość). Z wyrośniętego ciasta formujemy duży precel jak na &lt;a href="http://www.mirecetario.es/pages/recetas_autor/roscon-reyes.htm"&gt;foto&lt;/a&gt; i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut. Po upływie tego czasu ciasto smarujemy roztrzepanym jajkiem, układamy owoce, posypujemy zwilżonym cukrem&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;i znowu odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30 minut.&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Teraz już tylko wystarczy wstawić ciasto do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 12-15 minut (sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy ciasto&amp;nbsp; na pewno jest suche przed wyjęciem z pieca).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* Powyższy przepis jest kombinacją wielu receptur, które znalazłam na hiszpańskich stronach, a na tej oto stronce (&lt;a href="http://www.mirecetario.es/pages/recetas_autor/roscon-reyes.htm"&gt;klik-tutaj&lt;/a&gt;) znajdują się dokładne zdjęcia z etapów przygotowania rosc&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;ó&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;n.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Wyrastanie można też podzielić na 2 etapy: po wyrobieniu ciasta ok. 1 h, a następnie po uformowaniu roscon, smarujemy&amp;nbsp; go jajkiem i wykładamy owoce i znowu zostawiamy do wyrastania na około 1 h i do pieca. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWaf48t9NI/AAAAAAAABvI/zv0Y8vXaUEs/s1600/Roscon+korona.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWaf48t9NI/AAAAAAAABvI/zv0Y8vXaUEs/s400/Roscon+korona.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Que aproveche,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;SWS&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7115063115258117081?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7115063115258117081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7115063115258117081&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7115063115258117081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7115063115258117081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/roscon-de-reyes.html' title='ROSCON DE REYES...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSWZKzVib1I/AAAAAAAABu8/O5BgMg49uWc/s72-c/Roscon+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-2466779988752785738</id><published>2011-01-05T12:22:00.006+01:00</published><updated>2011-01-18T22:36:34.958+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiski na marginesie'/><title type='text'>... I PO ŚWIĘTACH!</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;Witam serdecznie w &lt;b&gt;2011 Roku!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRM26aumoI/AAAAAAAABuE/z4uGpcNwyaQ/s1600/Swieta+cava.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRM26aumoI/AAAAAAAABuE/z4uGpcNwyaQ/s640/Swieta+cava.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie miałam jeszcze okazji życzyć Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim, którzy trafiają na naszą stronę! Uśmiechów miliony!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Święta i Sylwestrową Noc spędziłam pod palmami, o północy zjadłam &lt;i&gt;12 winogron szczęścia&lt;/i&gt; (hiszp. &lt;i style="color: #cc0000;"&gt;doce uvas de la suerte&lt;/i&gt;) i wypiłam kieliszek &lt;i&gt;cavy&lt;/i&gt;, czyli hiszpański odpowiednik szampana, były sztuczne ognie i muzyka! Jeżeli chodzi o&amp;nbsp; &lt;i&gt;sylwestrowe winogrona&lt;/i&gt;, to według&amp;nbsp; hiszpańskiej tradycji, owoce należy zjadać zgodnie z uderzeniami zegara (1 winogrono&lt;b style="font-weight: normal;"&gt; z każdym uderzeniem zegara). &lt;/b&gt;Aby zapewnić spokojne przełykanie winogron,&lt;b style="font-weight: normal;"&gt; mechanizmy zegarów na miejskich ratuszach są wcześniej lekko spowalniane. Niestety czasem zdarzają się zadławienia (mi było bardzo trudno nadążyć, może zegar nie został odpowiednio wyregulowany, a może po prostu to brak doświadczenia...).&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;A oto kilka świątecznych pamiątek...&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRNhL6MExI/AAAAAAAABuM/vMfE-tUDY_k/s1600/Swieta+uvas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRNhL6MExI/AAAAAAAABuM/vMfE-tUDY_k/s400/Swieta+uvas.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;12 winogron szczęścia (można je kupić nawet w puszeczce, odliczone, obrane, bez pestek! Czego chcieć więcej...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRNdXqR8eI/AAAAAAAABuI/DEJTbQo9LJU/s1600/Swieta+el+sylw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="371" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRNdXqR8eI/AAAAAAAABuI/DEJTbQo9LJU/s400/Swieta+el+sylw.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Nie zabrakło niczego...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSROadhD7CI/AAAAAAAABuQ/GDUN4Qu7FYU/s1600/Swieta+balkon.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSROadhD7CI/AAAAAAAABuQ/GDUN4Qu7FYU/s400/Swieta+balkon.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Hiszpanie lubią wywieszać za oknem lub na balkonie symboliczne "makatki"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRO_LlvR9I/AAAAAAAABuU/J4iPfgCcuic/s1600/Swieta+balkon+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="286" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRO_LlvR9I/AAAAAAAABuU/J4iPfgCcuic/s400/Swieta+balkon+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Kolejna "makatka"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRPRyNckoI/AAAAAAAABuY/SzXl_zLtMFk/s1600/Swieta+balkon+4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="241" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRPRyNckoI/AAAAAAAABuY/SzXl_zLtMFk/s400/Swieta+balkon+4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;I jeszcze jedna...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRSDw2jA9I/AAAAAAAABuo/96cNa8XO-og/s1600/Swieta+jezusek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="325" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRSDw2jA9I/AAAAAAAABuo/96cNa8XO-og/s400/Swieta+jezusek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;A to chyba najbardziej klasyczna "makatka"&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRQAINCMuI/AAAAAAAABug/2vzB2idSSiQ/s1600/Swieta+mikolaj+w+oknie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="338" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRQAINCMuI/AAAAAAAABug/2vzB2idSSiQ/s400/Swieta+mikolaj+w+oknie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Pojawiają się też symbole made in USA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRQVcTzbgI/AAAAAAAABuk/JE8j88-qbpE/s1600/Swieta+chor.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRQVcTzbgI/AAAAAAAABuk/JE8j88-qbpE/s400/Swieta+chor.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Dzieci śpiewają villancicos (kolędy) na placu targowym...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-2466779988752785738?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/2466779988752785738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=2466779988752785738&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2466779988752785738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2466779988752785738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2011/01/i-po-swietach.html' title='... I PO ŚWIĘTACH!'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TSRM26aumoI/AAAAAAAABuE/z4uGpcNwyaQ/s72-c/Swieta+cava.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4651353662956788120</id><published>2010-12-24T15:13:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T15:13:12.562+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiski na marginesie'/><title type='text'>WESOŁYCH ŚWIĄT!</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRSmxt58avI/AAAAAAAABrs/f05jFYnm0zQ/s1600/feliz+navidad+jesus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRSmxt58avI/AAAAAAAABrs/f05jFYnm0zQ/s640/feliz+navidad+jesus.jpg" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;SUMA WSZYSTKICH SMAKÓW ŻYCZY WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA WSZYSTKIM CZYTELNIKOM I TYM, KTÓRZY TRAFILI TU PRZEZ PRZYPADEK!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;NIECH TEN WYJĄTKOWY CZAS BĘDZIE DLA WAS PEŁEN UŚMIECHÓW, CIEPŁA I PIĘKNYCH ZAPACHÓW Z KUCHNI!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRSmtiH5mgI/AAAAAAAABro/0s7maitpa8k/s1600/wesolych+swiat+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRSmtiH5mgI/AAAAAAAABro/0s7maitpa8k/s640/wesolych+swiat+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4651353662956788120?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4651353662956788120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4651353662956788120&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4651353662956788120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4651353662956788120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='WESOŁYCH ŚWIĄT!'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRSmxt58avI/AAAAAAAABrs/f05jFYnm0zQ/s72-c/feliz+navidad+jesus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-2951581909701288848</id><published>2010-12-23T09:46:00.004+01:00</published><updated>2010-12-23T09:59:13.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>USZKA Z GRZYBAMI...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...czyli wigilijny klasyk.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI4kW3ObLI/AAAAAAAABrU/gB3KSzYko0o/s1600/uszka+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI4kW3ObLI/AAAAAAAABrU/gB3KSzYko0o/s640/uszka+kolaz+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie!&lt;br /&gt;Udało się! Ulepiłam uszka. To moje pierwsze samodzielne, emigracyjne uszka z leśnymi grzybami (jak na nie mówią Hiszpanie). Ciasto przygotowuję według tego oto niezawodnego przepisu: &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/12/ciasto-na-pierogi.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;klik-tu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Farsz&lt;/b&gt; wykonałam według wskazówek Mamy...&lt;br /&gt;A oto efekt... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki (farsz):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI5f0zQk_I/AAAAAAAABrc/0gzPSJVX9AM/s1600/uszka+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI5f0zQk_I/AAAAAAAABrc/0gzPSJVX9AM/s400/uszka+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 6 dkg suszonych grzybów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 dkg czerstwej bułki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 dkg tartej bułki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 5 dkg cebuli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 dkg tłuszczu (masło)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz, sól do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*do takiej ilości farszu przygotowałam ciasto z 20 dkg mąki, 1małego żółtka, 65-70 ml ciepłej wody, łyżeczki oliwy, szczypty soli) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI49ygxOgI/AAAAAAAABrY/KnK1qDf18NI/s1600/uszka+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI49ygxOgI/AAAAAAAABrY/KnK1qDf18NI/s400/uszka+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grzyby umyć, namoczyć (najlepiej całą noc), ugotować w małej ilości wody z dodatkiem 1 łyżeczki masła. Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na maśle na złoty kolor. Czerstwą bułkę namoczyć i dobrze odcisnąć na sitku. Wszystkie składniki  (grzyby, cebulka, bułka) przepuścić przez maszynkę do mielenia lub zmielić w blenderze, a na końcu dodać bułkę tartą oraz przyprawy i dokładnie wymieszać. Farsz powinien być dobrze doprawiony, wyraźny!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Uwaga! &lt;/span&gt;Ugotowane grzyby najlepiej zostawić na sitku pod przykryciem na kilka godzin, aby nie były zbyt mokre i nie rozrzedziły farszu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowane ciasto wałkujemy cieniutko porcjami i wycinamy z niego kwadraty o boku ok. 3 cm, łyżeczką nakładamy farsz i lepimy zgrabne uszka. W rondlu gotujemy wodę z dodatkiem soli, dodajemy łyżeczkę oliwy/oleju i na wrzątek wrzucamy uszka, gotujemy 2-2,5 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Ps. Dawniej przygotowywałyśmy z mamą uszka z wyciętych kółeczek, ale o wiele łatwiej lepi się jednak kwadraciki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI7R5J9SdI/AAAAAAAABrg/QKMmhXGaiBE/s1600/uszka+bis.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="318" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI7R5J9SdI/AAAAAAAABrg/QKMmhXGaiBE/s400/uszka+bis.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-2951581909701288848?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/2951581909701288848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=2951581909701288848&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2951581909701288848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/2951581909701288848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/uszka-z-grzybami.html' title='USZKA Z GRZYBAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRI4kW3ObLI/AAAAAAAABrU/gB3KSzYko0o/s72-c/uszka+kolaz+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4037100541964212419</id><published>2010-12-22T16:55:00.001+01:00</published><updated>2010-12-22T17:43:43.212+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><title type='text'>KRUSZON Z PORTO...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...czyli świąteczny koktajl na zimno.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIX5DyhgfI/AAAAAAAABrA/WdYxiwwDhjQ/s1600/kruszon+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIX5DyhgfI/AAAAAAAABrA/WdYxiwwDhjQ/s1600/kruszon+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="522" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIX5DyhgfI/AAAAAAAABrA/WdYxiwwDhjQ/s640/kruszon+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio zabrałam się za pieczenie szybkich, kruchych ciasteczek. W grę wchodzą tylko te bez wałkowania. W pudełku mam już 3 różne rodzaje i jestem z tego powodu dumna, jakoś do tej pory rzadko robiłam ciasteczka, zniechęcało mnie wałkowanie, wycinanie itd, itp. Ale w tym roku trafiłam na idealne przepisy:&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-migdaowo-waniliowe.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; klik1&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;,&lt;span style="color: #38761d;"&gt; &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-cranberry-noel.html"&gt;klik2, &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;a dzisiaj udało mi się jeszcze przygotować &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/12/ciasteczka-kawowo-pomaranczowe.html"&gt;czekoladowe ciasteczka wg. Bei&lt;/a&gt;. Serdecznie polecam wszystkie 3 receptury, efekt murowany!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale żeby jakaś równowaga w przyrodzie została zachowana, dziś podam przepis na coś zimnego, świątecznego, procentowego, nie oszukujmy się, samymi ciasteczkami człowiek nie żyje!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj w roli głównej niecodzienny &lt;b&gt;&lt;i&gt;kruszon&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (z fr. &lt;i&gt;cruchon&lt;/i&gt;: dzbanek): aromatyczne, wzmocnione porto, cytrusy, przyprawy korzenne, kostki lodu... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIZDAKXvBI/AAAAAAAABrE/5nOzfrIl8wE/s1600/kruszon+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIZDAKXvBI/AAAAAAAABrE/5nOzfrIl8wE/s400/kruszon+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 butelka (750 ml) czerwonego wina wytrawnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 350 ml porto (użyłam Tawny)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 pomarańcze średniej wielkości&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 grejpfruta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilkanaście goździków&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 laska cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2-3 łyżeczki cukru (może być cukier z wanilią)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIaT2iQsLI/AAAAAAAABrI/LhAtFdKC9ro/s1600/kruszon+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIaT2iQsLI/AAAAAAAABrI/LhAtFdKC9ro/s400/kruszon+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomarańcze i grejpfruta należy oparzyć, z 1 i1/2 pomarańczy wyciskamy sok i przelewamy go do dzbanka, dopełniamy wytrawnym winem oraz porto, dodajemy laskę cynamonu i cukier, odstawiamy do lodówki na około 1,5 godziny (wierzch dzbanka najlepiej przykryć folią, aby nie przedostały się do napoju niepotrzebne zapachy). Grejpfruta i pozostałe pomarańcze nadziewamy goździkami w kilku miejscach (tak, aby łatwo je było pokroić) i kroimy na plasterki/kawałki razem ze skórką i goździkami. Pokrojone owoce dodajemy do schłodzonego wina; tak przygotowany kruszon podajemy z lodem w kieliszkach lub innym efektownym szkle.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Oryginalny przepis znalazłam w grudniowym wydaniu Twojego Stylu, delikatnie zmieniłam proporcje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIcwumtbgI/AAAAAAAABrM/DihWTdFZxgU/s1600/kruszon+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIcwumtbgI/AAAAAAAABrM/DihWTdFZxgU/s400/kruszon+kolaz+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4037100541964212419?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4037100541964212419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4037100541964212419&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4037100541964212419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4037100541964212419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/kruszon-z-porto.html' title='KRUSZON Z PORTO...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRIX5DyhgfI/AAAAAAAABrA/WdYxiwwDhjQ/s72-c/kruszon+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-6980953836248409750</id><published>2010-12-21T11:19:00.001+01:00</published><updated>2011-01-25T21:27:17.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadaniowe smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>ŚWIĄTECZNY CHLEB...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...z rodzynkami, żurawiną i orzechami.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB-ndZI0XI/AAAAAAAABq8/Vfsfc-5ZbgQ/s1600/chleb+przekroj+bis.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB-ndZI0XI/AAAAAAAABq8/Vfsfc-5ZbgQ/s640/chleb+przekroj+bis.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Hiszpanii je się dobrze, dieta jest urozmaicona, owoce morza i ryby świeżutkie, owoce dorodne, pomidory smakują pomidorami, w tapasach można się zakochać, ale niestety pieczywo można znienawidzić! Brakuje dobrego chleba i mam wrażenie, że z tego powodu je się go mniej (mówię o sobie). Hiszpanie lubują się w białym, dmuchanym chlebie (jeżeli to &lt;i&gt;coś&lt;/i&gt; w ogóle można nazwać chlebem), do każdego głównego dania (np. do paelli) dobierają puchatą bułę, trochę jej skubną, trochę w niej podłubią, pobawią się nią, resztę zostawią. Na pytanie pt. &lt;i&gt;Po co w zasadzie bierzesz bułkę do paelli, a potem jej nie zjadasz?&lt;/i&gt; nie potrafią odpowiedzieć, ale buła musi być! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wypróbowałam już różne formy tutejszego pieczywa: bagietka wiejska, domowa, chleb pasterski, bułki mleczne, ziarniste, ale wszystkie można wrzucić do jednego wora: dmuchane i na dłuższą metę niejadalne, a już w zupełności nienadające się do dłuższego przechowywania!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłam więc upiec jakiś dobry, prosty w przygotowaniu chlebek. W tym celu udałam się do &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/10/pan-cosanti-krok-po-kroku.html"&gt;&lt;i&gt;Pracowni wypieków&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i znalazłam coś idealnego. Chlebek udał się jak malowany, pachnący, z chrupiącą skórką i dobrze wyrośniętym wnętrzem (przy czym bez sztucznego puchu!). W ściereczce przechowuje świeżość przez kilka dobrych dni, więc na pewno upiekę go na święta. W &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/10/pan-cosanti-krok-po-kroku.html"&gt;przepisie oryginalnym&lt;/a&gt; chleb pieczony był w żeliwnym garnku, ja upiekłam go w glinianym, hiszpańskim naczyniu i równie dobrze wyrośł, nie przylepił się.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB8wy5fVOI/AAAAAAAABqw/Aai09LJP4q0/s1600/chleb+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="287" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB8wy5fVOI/AAAAAAAABqw/Aai09LJP4q0/s400/chleb+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 400 g mąki pszennej&lt;br /&gt;- 50 g rodzynek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 40 g suszonej żurawiny&lt;br /&gt;- 50 g siekanych orzechów (dodałam włoskie i laskowe)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 i 1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 3/4 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 6 g świeżych drożdży (lub 2 g suchych)&lt;br /&gt;- 350 g wody&lt;br /&gt;- szczypta pieprzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*W&lt;a href="http://400%20gram%20m%c4%85ki%20pszennej%2085%20g%20rodzynek%2050%20g%20siekanych%20orzech%c3%b3w%20w%c5%82oskich%201%20i%201/4%20%C5%82y%C5%BCeczki%20soli%203/4%20%C5%82y%C5%BCeczki%20cynamonu%206%20g%20%C5%9Bwie%C5%BCych%20dro%C5%BCd%C5%BCy%20%28lub%202%20g%20suchych%29%20350%20g%20wody%20szczypta%20pieprzu"&gt; przepisie oryginalnym &lt;/a&gt;dodatkami były orzechy włoskie i rodzynki, ja dodałam jeszcze żurawinę i orzeszki laskowe)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB9DP7_2JI/AAAAAAAABq0/EvcAt__9v4w/s1600/chleb+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB9DP7_2JI/AAAAAAAABq0/EvcAt__9v4w/s400/chleb+kolaz+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki wsypujemy do miski i mieszamy łyżką przez 30 sekund. Następnie miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 12-18 godzin!&lt;br /&gt;Po upływie tego czasu przekładamy ciasto na oprószoną mąką stolnicę i składamy na pól, a kolejno przekładamy na ściereczkę obficie obsypaną mąką, przekładamy ze ściereczką do miski lub koszyka i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W między czasie gliniane&amp;nbsp; naczynie do zapiekania/garnek żeliwny wkładamy do zimnego piekarnika i nagrzewamy go do temperatury 230 stopni. Gdy ciasto jest już wyrośnięte, przekładamy je do gorącego naczynia i przykrywamy pokrywką (ja za pierwszym razem nakryłam folią aluminiową do pieczenia i wszystko wyszło super) i pieczemy około 30 minut. Po upływie tego czasu obniżyłam temperaturę do 200 stopni i zdjęłam pokrywkę, piekłam jeszcze 10 minut. Chleb popukany od spodu wydał głuchy odgłos, a skórka była złocista, co oznaczało, że chleb był gotowy! Idealnie chrupiąca skórka, ciekawy, słodkawy smak, mało roboty, przepis godny polecenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB9hSRx4mI/AAAAAAAABq4/X84EkFWWO0c/s1600/chleb+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB9hSRx4mI/AAAAAAAABq4/X84EkFWWO0c/s400/chleb+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-6980953836248409750?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/6980953836248409750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=6980953836248409750&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6980953836248409750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6980953836248409750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/swiateczny-chleb.html' title='ŚWIĄTECZNY CHLEB...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TRB-ndZI0XI/AAAAAAAABq8/Vfsfc-5ZbgQ/s72-c/chleb+przekroj+bis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-4234901402826407973</id><published>2010-12-19T14:59:00.002+01:00</published><updated>2010-12-22T17:48:00.934+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>CIASTECZKA MIGDAŁOWO-WANILIOWE...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...czyli ciąg dalszy świątecznych wypieków.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4L75UBVKI/AAAAAAAABqM/kFBV6CGSdUE/s1600/rogaliczki+z+gory.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4L75UBVKI/AAAAAAAABqM/kFBV6CGSdUE/s640/rogaliczki+z+gory.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj znowu wypróbowałam nowy przepis na ciasteczka, bez wałkowania czy wycinania i znowu (jak w przypadku &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-cranberry-noel.html"&gt;cranberry noel&lt;/a&gt;) było szybko, sprawnie, krucho, aromatycznie i bardzo smacznie! Przepis znalazłam w grudniowym wydaniu magazynu &lt;i&gt;Kuchnia&lt;/i&gt;, urzekło mnie zdjęcie i musiałam zaryzykować. Teraz mogę spokojnie polecić ten przepis tym z Was, którzy jeszcze mają ochotę upiec jakieś szybkie, świąteczne ciasteczka, a może nawet ofiarować je komuś bliskiemu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4MZxq44CI/AAAAAAAABqQ/t6C2to2_1hY/s1600/cukier+waniliowy+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4MZxq44CI/AAAAAAAABqQ/t6C2to2_1hY/s400/cukier+waniliowy+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;- 25 dkg mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 18 dkg schłodzonego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 8 dkg cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- nasionka z 1/2 laski wanilii lub cukier waniliowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 10 dkg mielonych migdałów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- domowy cukier waniliowy z prawdziwą wanilią do oprószenia ciasteczek&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4MwdWNBPI/AAAAAAAABqU/ggiAAkGUBf8/s1600/rogaliczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="293" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4MwdWNBPI/AAAAAAAABqU/ggiAAkGUBf8/s400/rogaliczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy pokrojone na kawałeczki masło, sól, cukier puder, wanilię oraz migdały. Ze wszystkich składników zagniatamy jednolite ciasto (proszę zwrócić uwagę na to, aby masło dobrze połączyło się z resztą składników, formujemy z niego 2 wałeczki, zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do lodówki na ok. 1 godzinę. Z kawałków ciasta wielkości orzecha włoskiego formujemy wygięte rożki (półksiężyce), jeżeli nie mamy na tyle cierpliwości, możemy również pociąć&amp;nbsp; ciasto na plasterki, jak w przypadku &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-cranberry-noel.html"&gt;cranberry noel&lt;/a&gt;. Przygotowane ciasteczka wykładamy na blachę wyłożoną papierem i pieczemy około 12 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C (w przepisie oryginalnym 220°C, ale w moim piekarniku była to zbyt wysoka temperatura). Po wyjęciu ciasteczka delikatnie wykładamy na kartkę papieru i posypujemy cukrem z prawdziwą wanilią, kiedy są jeszcze ciepłe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #274e13;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4NCRSzXcI/AAAAAAAABqY/3fmAP6AnMJI/s1600/rogaliczki+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4NCRSzXcI/AAAAAAAABqY/3fmAP6AnMJI/s400/rogaliczki+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Tym przepisem dołączamy się Akcji &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/12/zaproszenie-do-akcji-swiateczne-prezenty-2010.html"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Świąteczne Prezenty 2010&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/12/zaproszenie-do-akcji-swiateczne-prezenty-2010-1.html"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://brulionzprzepisami.blox.pl/resource/aswak.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/12/zaproszenie-do-akcji-swiateczne-prezenty-2010-1.html"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-4234901402826407973?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/4234901402826407973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=4234901402826407973&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4234901402826407973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/4234901402826407973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-migdaowo-waniliowe.html' title='CIASTECZKA MIGDAŁOWO-WANILIOWE...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQ4L75UBVKI/AAAAAAAABqM/kFBV6CGSdUE/s72-c/rogaliczki+z+gory.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7350604173883251845</id><published>2010-12-18T10:23:00.002+01:00</published><updated>2010-12-22T17:47:14.068+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>CIASTECZKA CRANBERRY NOEL...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;...czyli ciąg dalszy świątecznych wypieków.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQteshL30ZI/AAAAAAAABpk/RUJlZEvG8_c/s1600/ciasteczka+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="470" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQteshL30ZI/AAAAAAAABpk/RUJlZEvG8_c/s640/ciasteczka+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzadko piekę ciasteczka, kojarzą mi się głównie z wałkowaniem, wycinaniem, krótko mówiąc z bardzo czasochłonnym zajęciem, na które brakuje dnia. Tym razem dałam się przekonać! Przepis znalazłam na 2 blogach, które odwiedzam (&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2008/12/ciasteczkowo-i-puszkowo.html"&gt;BEA W KUCHNI&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/12/rzadko-pieke-ciasteczka.html"&gt;BRULION Z PRZEPISAMI&lt;/a&gt;) i wydał się banalnie prosty, a efekt piorunujący! Idealnie kruche, delikatnie maślane i kolorowe. Polecam, nawet tym zapracowanym!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtjoBOTlaI/AAAAAAAABp0/h0J6loGy9co/s1600/ciastka+x.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="306" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtjoBOTlaI/AAAAAAAABp0/h0J6loGy9co/s400/ciastka+x.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 175 g masła&lt;br /&gt;- 75 g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(ja dodałam troszkę mniej, ponieważ moja żurawina była z dodatkiem cukru)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 1 łyżka mleka&lt;br /&gt;- 250 g mąki (użyłam tortowej)&lt;br /&gt;- 30 g posiekanych pistacji&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 40 g suszonej żurawiny&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtfTD5jGjI/AAAAAAAABps/sTx-Oh6tGWw/s1600/ciasteczka+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtfTD5jGjI/AAAAAAAABps/sTx-Oh6tGWw/s640/ciasteczka+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło miksujemy/ucieramy w wysokim naczyniu, kiedy jest już puszyste dodajemy cukier puder,&amp;nbsp; cukier waniliowy, sól, mleko i miksujemy do białości. Następnie dodajemy pistacje i pokrojoną żurawinę, a na koniec dosypujemy mąkę i dobrze wszystko mieszamy (ja , w ostatniej fazie, wyrobiłam ciasto ręcznie) . Tak przygotowane ciasto dzielimy&amp;nbsp; na dwie części i z każdej formujemy wałeczek o średnicy ok. 4 - 5 cm. Wałeczki zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do zamrażalnika na ok. 20-30 minut. Po upływie 20-30 min. wałeczki wyjmujemy z folii i od razu kroimy na plasterki grubości około 5 mm. Tak przygotowane ciasteczka wykładamy na blachę (zachowując odstęp) wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C, pieczemy 10-12 minut. Ciasteczka studzimy na kartce papieru, przy zdejmowaniu ciasteczek z blachy należy uważać, aby się nie pokruszyły (ciepłe ciasteczka są bardzo delikatne!).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtgxTRHxPI/AAAAAAAABpw/V7rY8DV3tqU/s1600/ciasteczka+kolaz+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQtgxTRHxPI/AAAAAAAABpw/V7rY8DV3tqU/s400/ciasteczka+kolaz+2.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #274e13;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7350604173883251845?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7350604173883251845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7350604173883251845&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7350604173883251845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7350604173883251845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasteczka-cranberry-noel.html' title='CIASTECZKA CRANBERRY NOEL...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQteshL30ZI/AAAAAAAABpk/RUJlZEvG8_c/s72-c/ciasteczka+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3053798932633035552</id><published>2010-12-17T08:59:00.002+01:00</published><updated>2010-12-17T09:01:01.752+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>CIASTO BANANOWE Z BAKALIAMI...</title><content type='html'>...czyli Święta pod palmami i coś zamiast tradycyjnego cwibaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpK6f8M0eI/AAAAAAAABpY/6JSF7vIWvss/s1600/babka+cala+zbliz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="456" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpK6f8M0eI/AAAAAAAABpY/6JSF7vIWvss/s640/babka+cala+zbliz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Święta coraz bliżej...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja tegoroczną Wigilię i Boże Narodzenie spędzę w hiszpańskich klimatach i będą to moje pierwsze Święta poza domem! Ale stół będzie zapełniony, w miarę możliwości oczywiście, polskim jadłem!&amp;nbsp; Szynki i suszone buraki przywiezione z Polski, suszone grzybki nazbierane w polskich lasach, kapusta kiszona zakupiona w hiszpańskim &lt;i&gt;Lidlu &lt;/i&gt;(niemiecka, ale bardzo dobra:)&lt;i&gt;,&lt;/i&gt; a jeśli ktoś na emigracji miałby problem z kapustą, Ariadna podawała przepis na ekspresowe kiszenie kapuchy, czyli &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/12/kapusta-kiszona-na-szybko-wyprobowany.html"&gt;wypróbowany przepis emigrantów&lt;/a&gt; &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2009/12/kapusta-kiszona-na-szybko-wyprobowany.html"&gt;(klik-tu)&lt;/a&gt;. Tak więc barszczyk czerwony z uszkami - obowiązkowo, gotowana kapusta z grzybami i śliwkami, śledziki (jakie? tu jeszcze nie jestem do końca zdecydowana), kompot z suszek, a zamiast tradycyjnego karpia (choć bardzo żałuję, że go tu nie będzie) pojawią się inne rybki (z tym nie ma problemu, jesteśmy 15 km od morza!).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeżeli chodzi o ciasta, to postanowiłam, że tym razem tradycyjny keks zastąpię ciastem bananowym, przepis znalazłam jakiś już czas temu na&lt;i&gt; &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Babka%20bananowa%20z%20orzechami"&gt;Food Haven&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; i bardzo mi się spodobał (zdążyłam już go wypróbować). W oryginalnym przepisie są tylko orzechy, natomiast ja dodam mieszankę bakaliową (orzechy, migdały, rodzynki, morele, żurawina), będzie to taka hiszpańska wersja cwibaka, w sam raz na świąteczny stół &lt;i&gt;"pod palmami"&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g miękkiego masła&lt;br /&gt;- 100 g cukru&lt;br /&gt;- 3 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 dojrzałe banany (dodałam 450 g obranych bananów)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią&lt;br /&gt;- 330g mąki tortowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 120 g mieszanki bakaliowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpOz4N6H6I/AAAAAAAABpc/mx93zLbAlTU/s1600/banany.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="387" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpOz4N6H6I/AAAAAAAABpc/mx93zLbAlTU/s400/banany.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;jak rosną banany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło ubijamy mikserem na najwyższych obrotach przez około 15 sekund, a następnie dodajemy do niego cukier oraz cukier waniliowy i dalej ubijamy (już na średnich obrotach), aż masa stanie się puszysta i jednolita. Następnie dodajemy jajka, stopniowo, miksując po dodaniu każdego. Banany rozgniatamy widelcem/miksujemy na purée i stopniowo dodajemy do masy maślanej, cały czas mieszając. Na koniec dorzucamy posiekane bakalie i delikatnie mieszamy. W osobnym naczyniu łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia i dodajemy do masy, delikatnie mieszając dużą łyżką. Przygotowane ciasto wylewamy do lekko natłuszczonej, silikonowej formy (może to być babka o średnicy 20 cm lub podłużna keksówka; jeżeli używamy formy tradycyjnej, należy wyłożyć ją papierem do pieczenia lub natłuścić i wysypać bułką tartą). Pieczemy około 50 min w piekarniku nagrzanym do 170°C. Ciasto jest pyszne, bardzo wilgotne, aromatyczne i sycące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpP7khEBvI/AAAAAAAABpg/xHce5fJKkDY/s1600/babka+kromka+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpP7khEBvI/AAAAAAAABpg/xHce5fJKkDY/s400/babka+kromka+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;na zdjęciu wersja z dodatkiem orzechów i migdałów &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #cc0000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SWS &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3053798932633035552?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3053798932633035552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3053798932633035552&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3053798932633035552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3053798932633035552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/ciasto-bananowe-z-bakaliami.html' title='CIASTO BANANOWE Z BAKALIAMI...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TQpK6f8M0eI/AAAAAAAABpY/6JSF7vIWvss/s72-c/babka+cala+zbliz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7301351469200227559</id><published>2010-12-10T18:55:00.000+01:00</published><updated>2010-12-10T18:55:47.948+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='francuskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodkie smaki'/><title type='text'>SZYBKA TARTA GRUSZKOWA...</title><content type='html'>... czyli idziemy na łatwiznę, czasem trzeba!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuIA1Z1xiI/AAAAAAAABoQ/xjnCuTPexE8/s1600/tarta+gruszkowa+czeko+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="516" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuIA1Z1xiI/AAAAAAAABoQ/xjnCuTPexE8/s640/tarta+gruszkowa+czeko+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To taki przedświąteczny wypiek, a potem mały post, żeby zrobić miejsce na późniejsze obżarstwo. W zasadzie pomysł zrodził się z potrzeby chwili, a mianowicie miał na celu wykorzystanie ciasta &lt;b&gt;&lt;i&gt;masa quebrada&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (inaczej w j.hiszp. nazywana &lt;b&gt;&lt;i&gt;pasta brisa,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; fr.&lt;i&gt; &lt;a href="http://www.supertoinette.com/recette/980/pate_brisee_in_de.html"&gt;&lt;b&gt;pâte brisée&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;)&lt;/i&gt;, które pomyłkowo otworzyłam do przygotowania francuskich kapuśniaczków (oczywiście miałam je przygotować z ciasta francuskiego, a w moje ręce, pomyłkowo, trafiło ciasto na tarty). Nic nie może się zmarnować, więc kiedy już upiekłam kapuśniaczki, piekarnik był nagrzany, a w lodówce leżało otwarte ciasta, nie pozostało mi nic innego jak przygotować tartę. Tylko z czym...I kolejny raz w koszyczku dojrzewały 2 piękne, ogromne gruchy, tak więc tarta gruszkowa, tylko prosta, bo już się wystarczająco narobiłam przy kapuśniakach. I oto cała historia powstania tego banalnego przepisu. Jak wiadomo, od niechcenia, bez większego starania, wychodzi najlepiej! Tarta wyszła wspaniale, a efekt cieszy jeszcze bardziej, bo tak niewiele pracy trzeba było w nią włożyć. Czasem tak trzeba.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuIT02AgnI/AAAAAAAABoU/cGBeuxV9qw8/s1600/tarta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuIT02AgnI/AAAAAAAABoU/cGBeuxV9qw8/s400/tarta.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 opakowanie &lt;i&gt;masa quebrada&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;pâte brisée&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 duże, soczyste gruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 szklanki śmietanki 18 lub 30% płynnej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier z prawdziwą wanilią (1 i 1/2 łyżki) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*opcjonalnie polewa czekoladowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przygotowanie:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gotowe ciasto wyjmujemy z lodówki i zostawiamy na około&amp;nbsp; 15 minut w temperaturze pokojowej. Następnie formę do tarty wykładamy papierem do pieczenia i wypełniamy ją ciastem (dół i boki formy). Powierzchnię ciasta nakłuwamy widelcem w wielu miejscach, wkładamy do nagrzanego pieca (200 stopni) i podpiekamy przez ok. 10 minut na delikatnie złoty kolor. W tym czasie myjemy gruszki, wykrawamy gniazda nasienne i kroimy na cienkie plastry (ok. 3-4 mm grubości, jeżeli gruszki są ładne, nie ma potrzeby obierania ich ze skórki). Kiedy spód tarty jest już podpieczony, wyciągamy go z pieca i przestudzamy przez kilka minut, a następnie wykładamy na nie pokrojone owoce. Jajka, śmietanę i cukier miksujemy razem przez 3 minutki i wylewamy na tartę. Tak przygotowany placek wstawiamy ponownie do piekarnika i pieczemy około 15-17 minut na złoty kolor. Gotowe! Cieniutkie ciasto, chrupiące boki i smak pieczonej gruszki, czyli wszystko to, co tak lubię!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuKHvuSyuI/AAAAAAAABoc/FZ7T4fvnBWY/s1600/tarta+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="261" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuKHvuSyuI/AAAAAAAABoc/FZ7T4fvnBWY/s400/tarta+3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Smacznego,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;SWS &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7301351469200227559?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7301351469200227559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7301351469200227559&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7301351469200227559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7301351469200227559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/szybka-tarta-gruszkowa.html' title='SZYBKA TARTA GRUSZKOWA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPuIA1Z1xiI/AAAAAAAABoQ/xjnCuTPexE8/s72-c/tarta+gruszkowa+czeko+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-3674991327250132364</id><published>2010-12-08T09:38:00.003+01:00</published><updated>2010-12-17T09:14:34.753+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiski na marginesie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>HISZPANIE ZACZYNAJĄ MARZNĄĆ...</title><content type='html'>... a jak marznie Pan, to i Swojego Pupila ubiera, a wygląda to mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzPjAgpUgI/AAAAAAAABos/kdOgE646iOg/s1600/piesek+w+ubranku.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="560" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzPjAgpUgI/AAAAAAAABos/kdOgE646iOg/s640/piesek+w+ubranku.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Hiszpanie bardzo dbają o swoje Czworonogi, Psiaki i Kociaki są trendy:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQLBRdbqI/AAAAAAAABow/uYu-tVOre9Q/s1600/hiszpanie+marzn%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="321" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQLBRdbqI/AAAAAAAABow/uYu-tVOre9Q/s400/hiszpanie+marzn%25C4%2585.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Kawka w ogródku? Czemu nie, tu też dogrzewamy!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQgmbpaEI/AAAAAAAABo4/2BFek7EJj5s/s1600/Hiszpanie+zaczynaja+marznac+2+deszcz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQgmbpaEI/AAAAAAAABo4/2BFek7EJj5s/s400/Hiszpanie+zaczynaja+marznac+2+deszcz.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A jak czasem trafi się deszczowy dzień, to można się wybrać na gorącą czekoladę do pijalni Valor...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQVZoedrI/AAAAAAAABo0/ystl8s-BhKg/s1600/hiszpanie+marzna+czeko+valor.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzQVZoedrI/AAAAAAAABo0/ystl8s-BhKg/s400/hiszpanie+marzna+czeko+valor.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Pijalnia czekolady &lt;a href="http://www.valor.es/maestros_chocolateros.asp"&gt;Valor.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzUljI3lbI/AAAAAAAABo8/TIg8pd7NGQQ/s1600/valor.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzUljI3lbI/AAAAAAAABo8/TIg8pd7NGQQ/s400/valor.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Okazało się, że tutaj codziennie można zjeść świeżutkie, jeszcze ciepłe churros.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przepis na &lt;i&gt;&lt;b&gt;churros con chocolate&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; znajdziecie we wcześniejszym poście&lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/search?q=churros&amp;amp;="&gt; (klik-tu)&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Smacznego,&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;SWS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-3674991327250132364?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/3674991327250132364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=3674991327250132364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3674991327250132364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/3674991327250132364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/hiszpanie-zaczynaja-marznac.html' title='HISZPANIE ZACZYNAJĄ MARZNĄĆ...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPzPjAgpUgI/AAAAAAAABos/kdOgE646iOg/s72-c/piesek+w+ubranku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-7903432117685854753</id><published>2010-12-06T11:03:00.000+01:00</published><updated>2010-12-06T11:03:20.250+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świąteczne smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięsne smaki'/><title type='text'>PIERŚ Z KACZKI W SOSIE MIODOWO-WINNYM...</title><content type='html'>... czyli świąteczne mięsiwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPu7ZF6OuCI/AAAAAAAABog/nI_5XRNZ0t4/s1600/kaczka+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPu7ZF6OuCI/AAAAAAAABog/nI_5XRNZ0t4/s640/kaczka+1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie.&lt;br /&gt;To już 6 grudnia, Mikołajki! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do Bożego Narodzenia coraz bliżej i pewnie większość z Was myśli już nad świątecznym menu, a i niejedna rodzinka dobrze już wie co pojawi się na ich świątecznym stole. Jeżeli natomiast ktoś się jeszcze waha, to z całą pewnością mogę polecić proste, ale bardzo wykwintne danie, jakim jest właśnie kacza pierś w aromatycznym sosie. Na co dzień rzadko ląduje na naszych talerzach, więc może warto zaryzykować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: orange; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(na 2 osoby) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 większa pierś z kaczki &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki miodu (według gustu, ja dodałam wielokwiatowy)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 ml wina Porto (użyłam Tawny)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: orange; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do rondelka wlewamy odmierzone wino, dodajemy 2 łyżki miodu i delikatnie podgrzewamy, do połączenia się składników. Pierś myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem, delikatnie solimy i&amp;nbsp; z jednej strony nacinamy na krzyż, jak końce kiełbaski na grilla tak, aby nie uszkodzić mięsa (&lt;span style="color: red;"&gt;Uwaga!&lt;/span&gt; nacinamy tylko stronę pokrytą skórą!). Przygotowujemy patelnię teflonową i mocno ją rozgrzewamy bez dodatku tłuszczu,&amp;nbsp; na gorący teflon wykładamy pierś kaczki (najpierw podpiekamy stroną ze skórką) i smażymy przez około 3-4 minut na mocnym ogniu. Następnie&amp;nbsp; wylewamy tłuszcz, który wyszedł z mięsa, obracamy mięso na drugą stronę,&amp;nbsp; wylewamy na nie 1/3 ciepłego sosu winnego, zmniejszamy ogień i smażymy jeszcze około 8 minut (cały czas weryfikujemy ilość sosu i skrapiamy&amp;nbsp; nim pierś), co daje nam efekt średnio wysmażonego mięsa: w środku juz nie jest żywo czerwone, ale puszcza lekko różowy sok. Jeżeli chcemy mieć mocniej dopieczone mięsko, musimy wydłużyć czas pieczenia . Następnie zdejmujemy mięso z ognia, i zostawiamy pod przykryciem na około 10 minut, w tym czasie sok, który jest w mięsie, rozejdzie się po nim równomiernie. Po tym zabiegu kroimy pierś na medaliony o grubości 1-max. 2 cm. Mięso piersi kaczki&amp;nbsp; idealne jest właśnie średnio wysmażone (lekko różowe w środku), jeżeli jednak nie odpowiada nam taka forma, pokrojone już medaliony możemy podpiec jeszcze chwilkę w sosie. Resztę miodowo-winnego sosu podgrzewamy i zlewamy do sosjerki. Do takiego mięska idealnie pasuje &lt;em&gt;purée&lt;/em&gt; z &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/02/bataty-czyli-sodkie-ziemniaki.html"&gt;batatów (słodkich ziemniaków)&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;  z ziemniaków i marchewki, lub bardziej wyszukane &lt;em&gt;purée&lt;/em&gt; z kasztanów.  A zamiast surówki możemy podać pieczone jabłko lub ananasa z puszki. Świąteczny obiad gotowy! &lt;br /&gt;&lt;table class="node"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPyyIYqMvjI/AAAAAAAABoo/5IGL5zuu2CQ/s1600/kaczka+2+bis.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPyyIYqMvjI/AAAAAAAABoo/5IGL5zuu2CQ/s400/kaczka+2+bis.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: orange;"&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-7903432117685854753?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/7903432117685854753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=7903432117685854753&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7903432117685854753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/7903432117685854753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/piers-z-kaczki-w-sosie-miodowo-winnym.html' title='PIERŚ Z KACZKI W SOSIE MIODOWO-WINNYM...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPu7ZF6OuCI/AAAAAAAABog/nI_5XRNZ0t4/s72-c/kaczka+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-6830176489321708679</id><published>2010-12-04T10:05:00.001+01:00</published><updated>2011-02-03T19:10:29.664+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bar tapas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><title type='text'>HABAS CON CEBOLLA...</title><content type='html'>... czyli niecodzienny bób z cebulką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlVXBW36iI/AAAAAAAABn4/2aqoo7HGZz4/s1600/bob+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlVXBW36iI/AAAAAAAABn4/2aqoo7HGZz4/s640/bob+kolaz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bób, to tak raczej w lipcu czy w sierpniu, a teraz to tylko mrożony. Tak, to prawda, ale nie tyczy się to Hiszpanii, bo właśnie tutaj od kilku tygodni na targach królują pełne kosze &lt;i&gt;&lt;b style="color: #38761d;"&gt;habas&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; jeszcze w łupinach (szczerze mówiąc nie widziałam łuskanego), trochę pracy jest przy obieraniu, ale za to mamy 100% świeży produkt końcowy! Cechą charakterystyczną jest też to, że tutejsze &lt;i&gt;&lt;b&gt;habas&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; są bardzo młodziutkie/malutkie, może to jakiś inny gatunek... (baby?).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś pisałam o &lt;a href="http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/06/cytrynowo-zioowy-ryz-z-bobem.html"&gt;ryżu z bobem&lt;/a&gt;, który też wywodzi się z hiszpańskiej tradycji kulinarnej, a dzisiaj kolejny sposób na wykorzystanie tego strączkowego cuda na iberyjską modłę. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPoD-KvLgbI/AAAAAAAABoM/C1ZdAzsDvs0/s1600/bob+sznur+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPoD-KvLgbI/AAAAAAAABoM/C1ZdAzsDvs0/s400/bob+sznur+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kg wyłuskanego bobu (może być mrożony lub z puszki)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 małe cebule (lub 1 duża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- drobno posiekana pietruszka (1/4 szklanki)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- cukier &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1/2 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #38761d; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlVnCc-KcI/AAAAAAAABn8/ky136FQ5vVs/s1600/bob+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlVnCc-KcI/AAAAAAAABn8/ky136FQ5vVs/s400/bob+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bób myjemy, wrzucamy do garnka, zalewamy ciepłą wodą i stawiamy na gaz. Kiedy woda jest już prawie wrząca, doprawiamy bób cukrem, solą (najlepiej do smaku) i dalej gotujemy pod przykryciem do miękkości (tu wszystko zależy od gatunku bobu, mój, bardzo młodziutki, ugotował się w ciągu 15 minut). Ugotowany bób odcedzamy na sitku i lekko studzimy (jeżeli skórki są miękkie nie ma potrzeby go obierać). Na patelni lub w rondlu rozgrzewamy oliwę z dodatkie masła i szklimy cebulkę pokrojoną w kosteczkę, a następnie dodajemy bób. Całość smażymy przez około 10 minut, a następnie dodajemy posiekaną pietruszkę oraz przyprawy (sól, pieprz) i na koniec skrapiamy sokiem z cytryny. Gotowe! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To idealny dodatek do mięsnych dań, ale i dobry pomysł na przystawkę, kolację czy przekąskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlV7Gh9gNI/AAAAAAAABoA/DmFV7KqeUn8/s1600/bob2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlV7Gh9gNI/AAAAAAAABoA/DmFV7KqeUn8/s400/bob2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b style="color: #38761d;"&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-6830176489321708679?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/6830176489321708679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=6830176489321708679&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6830176489321708679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/6830176489321708679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/habas-con-cebolla.html' title='HABAS CON CEBOLLA...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPlVXBW36iI/AAAAAAAABn4/2aqoo7HGZz4/s72-c/bob+kolaz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-1266263139972290659</id><published>2010-12-02T14:18:00.004+01:00</published><updated>2010-12-03T18:58:10.700+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie smaki'/><title type='text'>KORZENNO-MIODOWE MLEKO...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i opowieść o &lt;i&gt;Dwóch Światach&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeYxltdwfI/AAAAAAAABnk/9pnJKbNEByY/s1600/rowery+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeYxltdwfI/AAAAAAAABnk/9pnJKbNEByY/s640/rowery+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejszy wstęp będzie rozbudowany (głównie od strony graficznej), a to za sprawą spacerów, które odbyłyśmy z Ariadną w ciągu ostatnich 3 dni. Spacerowałyśmy równolegle, niestety jakieś 2000 km od siebie. Ariadna kroczyła wartkim krokiem przez zimowy, zmrożony Kraków, a ja(MZ) przechadzałam się jesiennymi uliczkami Elche. Obie z aparatem w ręku i szeroko otwartymi oczami .&amp;nbsp; A to nasz krótki fotoreportaż. Piękne, ale jak różne krajobrazy, każdy ma swój urok!&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeL-_J_MmI/AAAAAAAABnE/jtL44NoMHpI/s1600/drzewa+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeL-_J_MmI/AAAAAAAABnE/jtL44NoMHpI/s400/drzewa+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;Elche &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Kraków&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPebmZIGGbI/AAAAAAAABns/zOHe8sY1Akw/s1600/kwiat+konewka+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPebmZIGGbI/AAAAAAAABns/zOHe8sY1Akw/s400/kwiat+konewka+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;rozkwit... &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; wegetacja...&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeMeqe1EJI/AAAAAAAABnM/LMBx0YcR__M/s1600/kamienice+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeMeqe1EJI/AAAAAAAABnM/LMBx0YcR__M/s400/kamienice+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;za oknami&lt;/span&gt;...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeMoEpxnAI/AAAAAAAABnQ/8AhNMtUGvkE/s1600/koty+kolaz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeMoEpxnAI/AAAAAAAABnQ/8AhNMtUGvkE/s400/koty+kolaz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp; hiszpański kot pod palmą&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; polski kot w śniegu :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeahtIB8bI/AAAAAAAABno/OQZt30iZexU/s1600/%25C5%2582awki+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeahtIB8bI/AAAAAAAABno/OQZt30iZexU/s400/%25C5%2582awki+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;może usiądziemy Ariadno...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;A po takim spacerku zapraszamy na ciepłe, korzenne mleko...&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;pewnie zmarzłaś Ariadno&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(na jeden kubek mleka ok 200 ml) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeQnzowheI/AAAAAAAABnY/2B6TndD5mj0/s1600/mleko+z+miodem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeQnzowheI/AAAAAAAABnY/2B6TndD5mj0/s400/mleko+z+miodem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- mleko (w dowolnej ilości)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki miodu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 goździk&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cm laski wanilii lub troszeczkę cukru z prawdziwą wanilią&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nic prostszego: mleko wlewamy do rondelka, dodajemy masło, przyprawy korzenne i grzejemy, ale nie zagotowujemy! Do ciepłego mleka dodajemy miód i gotowe!&lt;br /&gt;Dobrze robi na chrypkę i katar!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeT38b7YlI/AAAAAAAABnc/-IoJqzJ28JA/s1600/P1130028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeT38b7YlI/AAAAAAAABnc/-IoJqzJ28JA/s400/P1130028.JPG" width="357" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;SWS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* Tym przepisem przyłączamy się do Akcji &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/10/Zaproszenie-Korzenny-Tydzien-2010.html"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Korzenny Tydzień.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/10/Zaproszenie-Korzenny-Tydzien-2010.html"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/DSC07595ban.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8852784716525053534-1266263139972290659?l=suma-wszystkich-smakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/feeds/1266263139972290659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8852784716525053534&amp;postID=1266263139972290659&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1266263139972290659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8852784716525053534/posts/default/1266263139972290659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://suma-wszystkich-smakow.blogspot.com/2010/12/korzenno-miodowe-mleko.html' title='KORZENNO-MIODOWE MLEKO...'/><author><name>MZ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08267733246364255085</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://1.bp.blogspot.com/-HDbrjrSbSqc/TWVtKUhktLI/AAAAAAAACLU/jbfxBpyQFqc/s220/JA.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPeYxltdwfI/AAAAAAAABnk/9pnJKbNEByY/s72-c/rowery+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8852784716525053534.post-8925376815003699919</id><published>2010-11-30T15:24:00.004+01:00</published><updated>2010-12-02T17:09:49.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpanskie smaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięsne smaki'/><title type='text'>PICANTONES ASADOS...</title><content type='html'>&lt;div style="color: red;"&gt;... czyli pieczone kurczaczki, zimowe klimaty i ostatni listopadowy post.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUDV030OCI/AAAAAAAABmg/et0kiMTdsK0/s1600/picanton1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUDV030OCI/AAAAAAAABmg/et0kiMTdsK0/s640/picanton1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Witam serdecznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak ten czas ucieka... Dziś ostatni dzień listopada, a w Krakowie i w okolicach (a w zasadzie w całej Polsce) zima na całego! Jak zwykle śnieg zaskoczył drogowców, bo jak by inaczej, prognoza niby jest, ale kto by w to wierzył, trochę poprószy i przestanie, po co od razu zmieniać opony i przygotowywać odpowiedni sprzęt, spadnie śnieg, to wtedy się będzie martwić! I chyba właśnie tak się stało, bo według doniesień moich najbliższych już w poniedziałek trudno było dojechać do pracy na czas, a co dopiero wrócić do domu. Samochody rozkładały się w poprzek na zaśnieżonych ulicach i koniec: &lt;i&gt;dalej nie pojedzie, prosimy inaczej zorganizować &lt;/i&gt;&lt;i&gt; sobie &lt;/i&gt;&lt;i&gt;transport, przepraszamy za utrudnienia.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No tak, niczego innego nie można było się spodziewać, przecież zima co roku zaskakiwała drogowców, nawet jeśli już dawno był na nią czas! W tym roku rzeczywiście wcześnie nas zasypało, ale taki biały puch to też radość!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A to chyba najlepszy dowód na to, że z zimy można się cieszyć:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT1tJWMo1I/AAAAAAAABmE/-wGvLyzqvk0/s1600/Juka+w+%25C5%259Bniegu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT1tJWMo1I/AAAAAAAABmE/-wGvLyzqvk0/s400/Juka+w+%25C5%259Bniegu.jpg" width="346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Nasza kochana Juka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT2TY4NSLI/AAAAAAAABmI/gV7rh7Cw6yU/s1600/Juka+w+%25C5%259Bniegu+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT2TY4NSLI/AAAAAAAABmI/gV7rh7Cw6yU/s400/Juka+w+%25C5%259Bniegu+2.jpg" width="355" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Aż się kurzy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT2rTrmEVI/AAAAAAAABmM/eTQoecJAwbg/s1600/Juka+w+%25C5%259Bniegu+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT2rTrmEVI/AAAAAAAABmM/eTQoecJAwbg/s400/Juka+w+%25C5%259Bniegu+3.jpg" width="335" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Ale jej dobrze...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zima&amp;nbsp; w Krakowie, a w Elche jesienne klimaty: jakieś brzydkie chmury przesłoniły nam góry, słońce nie ma siły się przez nie przebić i chyba dało za wygraną, bo właśnie zaczął kropić deszcz. Do minusowych temperatur daleko nam jeszcze (i chyba nigdy takie nie nadejdą), ale&amp;nbsp; dla mieszkańców regionu Walencji 12 stopni w ciągu dnia, to już bardzo niska temperatura (wilgotność 86%)!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT6sMKynSI/AAAAAAAABmc/ll932-RNNy0/s1600/jesien+w+elx.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPT6sMKynSI/AAAAAAAABmc/ll932-RNNy0/s400/jesien+w+elx.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Jesienne klimaty w Elche 30/11/2010&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wracając do kuchni, to tak jak już kiedyś wspominałam, takie deszczowe, wilgotne dni, to idealny pretekst do włączenia&amp;nbsp; piekarnika! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A dziś do pieca włożyłam &lt;i style="color: red;"&gt;picantones&lt;/i&gt;, czyli małe kurczaczki, każdy miał około 45 dkg wagi i wyglądał jak duża przepiórka. Dość często można trafić tu (w Elche) na tego typu drób, szczerze mówiąc nie wiem czy mamy jakieś określenie na &lt;i&gt;picanton&lt;/i&gt; w języku polskim, a w krakowskich sklepach jeszcze się z nimi nie spotkałam, może ktoś z Was ma jakieś informacje na ten temat? Smakuje ogólnie jak kurczak, jest może bardziej soczysty i delikatny, wygląda dość efektownie na talerzu (każdy dostaje całego ptaka), ale dużo przy nim roboty już w fazie konsumpcji (w skrócie: dużo ogryzania).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis, który zaraz podam można wykorzystać do przygotowania zwykłego, pospolitego kurczaka i też będzie pyszny! Sekretem jest soczystość mięsa, a ją zawdzięczamy jabłku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przejdźmy do sedna sprawy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: red; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Potrzebne składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUEBm1y32I/AAAAAAAABmk/2jYSgwtaNU0/s1600/picanton+nozka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUEBm1y32I/AAAAAAAABmk/2jYSgwtaNU0/s400/picanton+nozka.jpg" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 kurczaczki &lt;i&gt;picantones&lt;/i&gt; lub 1 duży kurczak&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 jabłka (szara reneta lub inne)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- główka czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- małe, słodkie papryczki czerwone&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka słodka (mielona)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- papryka ostra&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- bulion wegetariański lub wegeta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- tymianek suszony&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: red; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUGnozmpcI/AAAAAAAABms/wvD9TeaqOzw/s1600/picanton+surowy+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="247" src="http://2.bp.blogspot.com/_XlaxuO1vflk/TPUGnozmpcI/AAAAAAAABms/wvD9TeaqOzw/s400/picanton+surowy+3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mięso nacieramy solą, pieprzem (z zewnątrz i wewnątrz) i odstawiamy na  około 2 godziny. Jabłka kroimy na połówki, a jedną połówkę na ćwiartki i  do każdego kurczaczka wkładamy taką ćwiartkę (jeżeli natomiast przygotowujemy dużego kurczaka, wkładamy do niego połówkę jabłka).  Posypujemy słodką i ostrą papryką oraz tymiankiem (według uznania), a  następnie skrapiamy oliwą i wkładamy do naczynia żaroodpornego lub do  rynienki, wysmarowanej oliwą dodajemy 1/4 szklanki wody, w której  rozpuściliśmy płaską łyżeczkę bulionu/wegety. Pozostałe jabłka  doprawiamy solą, 
